REKLAMA

Kredyty „frankowe” – cisza przed burzą. Co teraz czeka klientów i banki?

Michał Kisiel2021-02-18 06:00analityk Bankier.pl
publikacja
2021-02-18 06:00
fot. Johannes Plenio / Pexels

Kredytobiorcy spłacający hipoteki oparte na walutach obcych bombardowani są w ostatnich tygodniach doniesieniami o przygotowaniach do ugód, propozycjach nadzoru, sądowych rozstrzygnięciach. Bankier.pl porządkuje najważniejsze fakty.

„Jesteśmy coraz bliżej rozwiązania problemu kredytów we frankach szwajcarskich” – takie zdanie wypowiedział w połowie lutego Jacek Jastrzębski, przewodniczący Komisji Nadzoru Finansowego. Kredytobiorcy, którzy co miesiąc spłacają raty słyszą z jednej strony o skłonności banków do zaproponowania ugód, a z drugiej o kolejnych wygranych konsumentów w sądach i zbliżającym się rozstrzygnięciu Sądu Najwyższego. Atmosferę można porównać do ciszy przed burzą – rośnie napięcie, ale na razie nie widać deszczu.

Przypomnijmy, co zmieniło się w ostatnich tygodniach w ciągnącej się od lat sprawie kredytów hipotecznych opartych na walutach obcych.

Co zaproponował KNF?

W grudniu 2020 r. kierujący nadzorem zwrócił się do banków, aby zaproponowały klientom kompromis. Za najbardziej spójny model uznał on rozwiązanie, w którym kredyty „frankowe” byłyby rozliczane tak, jakby od początku były kredytami złotowymi z oprocentowaniem opartym na wskaźniku WIBOR.

Na łamach Bankier.pl prezentowaliśmy porównanie modelowego kredytu opartego na frankach ze zobowiązaniem w złotych. Propozycja nadzoru odwołuje się właśnie do takiego podejścia.

Moment, w którym nadzór wyszedł z propozycją nie był przypadkowy. Napływ „frankowych” pozwów do sądów przyspieszał w 2020 r., a w rozstrzygnięciach dominowały decyzje korzystne dla klientów. Banki zawiązują rezerwy na ryzyko prawne, co odbija się na ich wynikach finansowych. KNF zdecydował się postawić sprawę na ostrzu noża, a zachętą dla kredytodawców miałoby być m.in. specjalne podejście do wymogów kapitałowych.

Banki przekonują się do pomysłu – na jakim są etapie?

Reakcja banków była początkowo wstrzemięźliwa. Jeszcze w lutym trwały konsultacje w ramach Związku Banków Polskich, a poszczególni kredytodawcy raczej unikali jednoznacznych deklaracji. Ważnymi informacjami podzielił się natomiast PKO Bank Polski, który zawarł przed sądem powszechnym ugodę („pilotażową”, jak to określono w komunikacie PAP) z pozywającymi go kredytobiorcami. Nie ujawniono szczegółów układu, ograniczając się do wskazania, że były one „zgodne z propozycją przewodniczącego KNF”.

Na konferencji prezentującej wyniki PKO BP za 2020 r. prezes tej instytucji wskazał, że proces wdrażania propozycji nadzoru składać się będzie prawdopodobnie z kilku etapów:

  1. Badania skłonności klientów do zawierania ugód. Bank przeprowadził już sondaż na reprezentatywnej próbie, uzyskując obiecujące zdaniem PKO BP rezultaty. 70 proc. ankietowanych było „za”, 25 proc. wskazało, że potrzebuje dodatkowych informacji, a 5 proc. zadeklarowało sceptyczne podejście.
  2. Zawierania ugód w ramach pilotażu, w ograniczonej grupie klientów.
  3. Uzyskania zgody akcjonariuszy na wdrożenie programu na szeroką skalę.
  4. Rozpoczęcia zawierania ugód „masowo”.

Bank nie podał terminów realizacji poszczególnych etapów. Można podejrzewać, że podobne podejście przyjmą inne instytucje, jeśli zdecydują się na udział w przedsięwzięciu. Dla kredytobiorców oznacza to, że propozycje ugód nie trafią do nich w najbliższym czasie, najwcześniej za kilka miesięcy.

NBP postawił warunki – co to oznacza dla kredytobiorców?

9 lutego do akcji włączył się jeszcze jeden istotny gracz – Narodowy Bank Polski. Instytucja zadeklarowała, że gotowa jest wesprzeć proces „przewalutowania” kredytów, o co prosiła grupa banków. Postawiono jednak kilka warunków:

  1. Przystąpienie do inicjatywy odpowiednio licznej grupy banków, która zapewni objęcie projektem przeważającej części portfela walutowych kredytów mieszkaniowych w kraju.
  2. Przedstawienie przez banki wiarygodnej informacji o zainteresowaniu istotnej części ich kredytobiorców skorzystaniem z oferty przewalutowania.
  3. Uzyskanie zgody akcjonariuszy na przewalutowanie.
  4. Zapewnienie, że inicjatywa zakończy spory na linii klienci-banki (czyli wykluczenie możliwości dochodzenia dalszych roszczeń przez kredytobiorców).
  5. Przedstawienie planów finansowych - odbudowy kapitałów, powrotu wysokości współczynników wypłacalności i współczynnika dźwigni do poziomów nie niższych niż notowane przed podjęciem konwersji; „w szczególności zobowiązania te powinny dotyczyć braku wypłaty dywidendy w okresie obowiązywania planów oraz podjęcia środków oszczędnościowych, w tym wstrzymania wypłat premii i innych zmiennych składników wynagrodzeń w okresie obowiązywania planów" – wskazał NBP.

Z punktu widzenia kredytobiorców oznacza to przede wszystkim wydłużenie procesu wypracowywania przez banki jednolitego stanowiska. Można przyjąć, że kredytodawcy ugną się pod presją i podejmą trudne decyzje.

25 marca – ważna data dla kredytobiorców

W sprawie kredytów „frankowych” wiele dzieje się także na innym froncie – w sądowych salach. 25 marca 2021 r. Izba Cywilna Sądu Najwyższego ma wypowiedzieć się w najważniejszych kwestiach nurtujących sędziów. Sytuację pozywających banki można dziś porównać do udziału w grze losowej. Bardzo wiele zależy od tego, któremu z sędziów zostanie przydzielona sprawa. Zapadają zróżnicowane orzeczenia, a nawet po korzystnym wyroku, pojawiają się kolejne źródła niepewności.

Sąd Najwyższy odpowie na kilka pytań (szczegółowo przedstawiliśmy je w osobnym artykule). Dotyczą one, w uproszczeniu, następujących kwestii:

  1. Czy można uzupełnić umowę kredytową, jeśli jej część zawiera niedozwolone postanowienia? Inaczej mówiąc, czy można np. zamiast odniesienia do tabeli kursów banku „wstawić” kurs średni NBP?
  2. Czy możliwe jest „odfrankowienie”, czyli usunięcie z umowy wadliwego fragmentu i pozostawienie reszty (co oznaczałoby kredyt oparty na konstrukcji „złote + LIBOR”)?
  3. Czy w razie unieważnienia umowy kredytowej powstają dwa osobne roszczenia (klient żąda od banku zwrotu tego, co wpłacił, a bank może żądać zwrotu wypłaconej kwoty) czy tylko jedno równe różnicy spełnionych świadczeń?
  4. Kiedy zaczyna się bieg przedawnienia roszczeń w przypadku ustalenia nieważności umowy kredytu?
  5. Czy można żądać wynagrodzenia za korzystanie ze środków pieniężnych (np. wypożyczonych przez bank), gdy umowa zostanie uznana za nieważną?

Na trzecie pytanie Sąd Najwyższy wypowiedział się 16 lutego, na osobnej rozprawie. Przychylił się do pierwszej opcji – tzw. teorii dwóch kondykcji. Stawia to kredytobiorców w korzystnej sytuacji – mogą dochodzić zwrotu zapłaconych kwot, nawet jeśli nie przewyższają one kwoty wypłaconego kredytu.

Znaczenie rozstrzygnięcia tak komentował Tomasz Konieczny, radca prawny z kancelarii Konieczny, Polak Radcowie Prawni: „Spójrzmy na następujący przykład. Na podstawie umowy kredytu denominowanej kursem CHF bank wypłacił Kowalskim w 2008 r. kwotę 500 tys. zł na budowę domu. Do roku 2020 r. Kowalscy spłacili w sumie (tytułem kapitału i odsetek) kwotę 400 tys. zł i o taką też sumę pozwali bank, który „wyceniał” ich kredyt na 2020 r. na sumę (saldo) 600 tys. zł. W przypadku teorii salda, która nie znalazła uznania w Sądzie Najwyższym sąd mógł oddalić powództwo Kowalskich, uznając, że nie są oni wierzycielami, lecz dłużnikami banku na kwotę 100 tys. zł. W przypadku teorii dwóch kondykcji sąd powinien zasądzić kwotę 400 tys. zł, zaś bank może ewentualnie dochodzić w osobnym procesie swoich 500 tys. zł lub próbować potrącić tę wierzytelność z dochodzoną lub już zasądzoną kwotą 400 tys. zł”

Prawdopodobnie marcowe orzeczenie będzie miało zbliżoną treść w tej kwestii. Na pozostałe odpowiedzi jeszcze czekamy.

Czas na decyzję dopiero się zbliża

Z krótkiego podsumowania faktów wynika, że kredytobiorcy nie znają jeszcze warunków ugód i nie mają pewności, w którą stronę będą zmierzać orzeczenia sądów. Brakuje podstawowych informacji, które pozwolą ocenić opłacalność dostępnych opcji. Nie brakuje natomiast spekulacji dotyczących obu kwestii, a napływ informacji może sprawiać wrażenie, że trzeba już, tu i teraz, podejmować decyzję.

Warto zatem powtórzyć radę Rzecznika Finansowego – „klienci banków, którzy mają kredyty ‘walutowe’, powinni poczekać na sformułowanie konkretnych propozycji ugodowych i jednocześnie poznać stanowisko SN w kluczowych kwestiach”.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Frankowiczu! Odzyskaj swoje pieniądze!

Frankowiczu! Odzyskaj swoje pieniądze!

Skuteczna pomoc, bez względu na to kiedy została zawarta Twoja umowa kredytu frankowego z bankiem.

Komentarze (18)

dodaj komentarz
nikt_inny
Jaka jest pewność że banki drugi raz nie oszukają kredytobiorców skoro raz już oszukali?
cichutki
Jak się nie ma miedzi to się na d. Siedzi. Faworyzowanie frankowiczów vs. złotówkowcy.
ja-gna
dziwne, że przy MDM czy RNS nie podnosiłeś kwesti faworyzowania.
marduk
O co ta wojna? Banki chciały zarobić ekstra na naiwności tych, którzy myśleli, że są sprytni ale nie byli. Teraz okazuje się, że bankom sprytu nie starczyło. Sądy unieważniają wadliwe umowy i wszystko w temacie. Prawo jest takie, że ci którzy wygrają w sądzie skorzystają. I to może być każdy: frankowicz, frankowiec,O co ta wojna? Banki chciały zarobić ekstra na naiwności tych, którzy myśleli, że są sprytni ale nie byli. Teraz okazuje się, że bankom sprytu nie starczyło. Sądy unieważniają wadliwe umowy i wszystko w temacie. Prawo jest takie, że ci którzy wygrają w sądzie skorzystają. I to może być każdy: frankowicz, frankowiec, eurowiec lub złotówkowicz. Każdy, którego umowa jest do tego stopnia wadliwa. A w internetach bankowe trolle napuszczają jednych na drugich. Skowyt banków i więcej nic. Ludzie idźcie do sądu, każdy bank by tak zrobił!
marxs
to kapitalnie pokazuje podłość i cynizm PISowskich narodowo-socjalistycznych aparatczyków sami mają razem z sędziami ,prokuratorami ,policjantami i tym całym politycznym sejmowym badziewiem kredyty we frankach to kosztem innych chca sobie znaczną część tych kredytów umorzyć a skąd kasa na umorzenie? a z tych 15% kasy to kapitalnie pokazuje podłość i cynizm PISowskich narodowo-socjalistycznych aparatczyków sami mają razem z sędziami ,prokuratorami ,policjantami i tym całym politycznym sejmowym badziewiem kredyty we frankach to kosztem innych chca sobie znaczną część tych kredytów umorzyć a skąd kasa na umorzenie? a z tych 15% kasy z OFE którą PISty ukradną tym co byli frajerami,frajerkami i pracowali płacili składki i podatki tych okradną żeby sobie przelać te kradzione pieniądze na swoje konto wyPISz wymaluj I RP sprzed 200 lat z czasów przedrozbiorowych wtedy też tak bylo aż inne normalne i madre państwa musiały przyjść i zrobić porzadek z polskim średniowiecznym skansenem
ja-gna
Mamy takie samo prawo do ochrony prawnej jak inni obywatele UE. Dyrektywa 93/13/EWG w sprawie nieuczciwych warunków w umowach konsumenckich się kłania.

wtomek
"Zapewnienie, że inicjatywa zakończy spory na linii klienci-banki (czyli wykluczenie możliwości dochodzenia dalszych roszczeń przez kredytobiorców)" czytać się tego nie da. Przekręt stulecia jest rozwijany z błogosławieństwem wszystkich uczonych prawników, którzy siedzieli cicho z kredytem , dopóki kurs franka "Zapewnienie, że inicjatywa zakończy spory na linii klienci-banki (czyli wykluczenie możliwości dochodzenia dalszych roszczeń przez kredytobiorców)" czytać się tego nie da. Przekręt stulecia jest rozwijany z błogosławieństwem wszystkich uczonych prawników, którzy siedzieli cicho z kredytem , dopóki kurs franka nie poszybował w górę. Nagle wszyscy poczuli się oszukani, bo nie mieli zdolności kredytowej w złotówkach i zostali nagonieni na franki. Jedna z historyjek walki o kredyty frankowe. http://web.archive.org/web/20150117194409/www.pis.org.pl/article.php?id=4415
marxs
a po co frankensztajnie brałeś udział w tym "przekręcie stulecia"? po co podPISywałeś "nielegalne" umowy?dlaczego się potulnie zgodziłeś na frankowy kredyt jak przecież franków "nie było"? a jakby frank był teraz po 1 zł to też polazłbyś do sądu i mówił o "przekręcie stulecia" a po co frankensztajnie brałeś udział w tym "przekręcie stulecia"? po co podPISywałeś "nielegalne" umowy?dlaczego się potulnie zgodziłeś na frankowy kredyt jak przecież franków "nie było"? a jakby frank był teraz po 1 zł to też polazłbyś do sądu i mówił o "przekręcie stulecia" i "nielegalnych umowach"? oczywiście że nie teraz byś ryczał ze śmiechu z "głupoty" i frajerstwa tych rozsądnych co wzięli kredyty złotówkowe i ci co mają depozyty i inne kredyty złotowe zapłacą za wasze cwaniactwo i przewalutowanie po raz kolejny PISowska rządowa szczujnia rozgrywa jednych kosztem innych ale nie ciesz się przedwcześnie bo to doprowadzi do ruiny i bankructw banków i ruiny i tak już zwijającej się PISowskiej gospodarki przewalutowanie może i będzie ale roboty,służby zdrowia i edukacji juz nie
ravauw odpowiada marxs
gdyby CHF byl po 1zl, to banki by tego nie zostawily. W kazdej umowie jest furtka na podwyzszenie marzy lub dodatkowych oplat, banki by z tego skorzystaly.
Po drugie gdyby chf byl po 1zl, to banki juz dawno wyciagnelyby rece po kasiore, tak jak siegaly banki w USA w 2008 roku.

W grze kredytowej bank nigdy nie przegra, dodatkowo
gdyby CHF byl po 1zl, to banki by tego nie zostawily. W kazdej umowie jest furtka na podwyzszenie marzy lub dodatkowych oplat, banki by z tego skorzystaly.
Po drugie gdyby chf byl po 1zl, to banki juz dawno wyciagnelyby rece po kasiore, tak jak siegaly banki w USA w 2008 roku.

W grze kredytowej bank nigdy nie przegra, dodatkowo zabezpieczeniem kredytu nie jest nieruchomosc a zycie ludzkie do dwoch pokolen, bank zawsze wygra....
marxs odpowiada ravauw
od razu widać żeś inteligentny inaczej frankowy kredyciarzu bo nawet tak banalnej sprawy nie rozumiesz jak to że banki zarabiały nie na kursie franka tylko przede wszystkim na spreadach dla banku jest obojętne czy frank kosztuje 5 zł czy 1 zł

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki