REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Kilkutysięczny wiec zwolenników rządu Serbii. Prezydent wykluczył "zmianę władzy na ulicy"

2025-01-25 00:05
publikacja
2025-01-25 00:05
Dodaj Bankier.pl w Google

W Jagodinie, w centralnej Serbii, odbył się w piątek wiec zwolenników rządu oraz prezydenta Aleksandara Vuczicia. Wzięło w nim udział kilka tysięcy osób. Prezydent, komentując trwające w kraju od tygodni demonstracje, zaznaczył, że "nie dojdzie do żadnej zmiany władzy na ulicy".

Kilkutysięczny wiec zwolenników rządu Serbii. Prezydent wykluczył "zmianę władzy na ulicy"
Kilkutysięczny wiec zwolenników rządu Serbii. Prezydent wykluczył "zmianę władzy na ulicy"
fot. Marko Djurica / /  Reuters / Forum

Prezydent Vuczić zapowiedział też utworzenie nowego "ruchu na rzecz narodu i państwa", który powinien skupiać partie rządzące i ich sympatyków. Podczas prezentacji nowej platformy politycznej, do której chętni będą mogli się zapisywać od 15 marca, przyznał, że powołuje ją "dla przyszłości narodu oraz dlatego, że Serbia potrzebuje zmian i nowej energii".

Prezydent ogłosił, że "Serbia jest atakowana zarówno od zewnątrz, jak i od wewnątrz". Dodał, że "w Wojwodinie (prowincji na północy kraju) pojawiły się niebezpieczne tendencje i osoby, które chcą doprowadzić do jej oddzielenia od Serbii".

"Nigdy nie oddamy wam Serbii" - mówił Vuczić, a tłum odpowiadał, skandując "Nie oddamy Serbii". Prezydent wezwał studentów - którzy od tygodni odpowiadają za większość podejmowanych w kraju akcji protestacyjnych - do dialogu.

W zgromadzeniu w Jagodinie udział wzięło kilka tysięcy zwolenników rządu i prezydenta, których - jak relacjonowali obecni na miejscu dziennikarze - zwożono autobusami z całego kraju. To pierwszy tak masowy zjazd zwolenników władzy od początku obecnej fali protestów wywołanej wypadkiem w Nowym Sadzie.

Wakacje na giełdzie

Wcześniej w piątek w całej Serbii odbył się strajk generalny oraz manifestacje, w których udział wzięło kilkadziesiąt tysięcy osób w większych i mniejszych miastach Serbii. Do zainicjowanego przez studentów strajku dołączyło wiele sklepów, szkół, instytucji kultury oraz największe media niezależne.

Podczas zgromadzenia w Belgradzie w tłum osób wjechała prowadząca samochód osobowy 25-letnia kobieta, raniąc jedną z demonstrantek. Kobieta została zatrzymana krótko po zdarzeniu i jest podejrzana o usiłowanie zabójstwa.

Protestujący od początku listopada Serbowie domagają się pociągnięcia do odpowiedzialności politycznej i karnej winnych katastrofy budowlanej w Nowym Sadzie, w wyniku której zginęło 15 osób. Demonstranci żądają też ukarania osób, które atakowały ludzi biorących udział w pokojowych demonstracjach.

Z Belgradu Jakub Bawołek (PAP)

jbw/ sp/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Serbia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki