Każdy dłużnik na widelcu

Twój pracodawca nie płaci Ci pensji? Zgłoś go do rejestru długów i niech wszyscy się dowiedzą, że nie szanuje swoich pracowników. Niestety, na razie nie można tego zrobić, ale może to zmienić propozycja Krajowego Rejestru Długów.

Zadłużeni rolnicy, mieszkańcy prywatnych kamienic zalegający z czynszem, przedsiębiorcy niepłacący lokalnych podatków, pracodawcy niewypłacający pensji pracownikom to tylko niektóre przykłady dłużników, których danych nie można upublicznić w rejestrze dłużników. Obecne prawo nie pozwala na takie rozwiązania. Krajowy Rejestr Długów rozpoczął właśnie akcją zmierzającą do znowelizowania przepisów chroniących nieuczciwych dłużników. - Stoimy na stanowisku, że prawo do umieszczania w KRD swoich wszystkich dłużników, bez żadnego wyjątku, powinien mieć każdy wierzyciel, zarówno przedsiębiorca, jak i konsument czy administracja państwowa bądź samorządowa - mówi Adam Łącki, prezes zarządu Krajowego Rejestru Długów. - Przy czym konsumenci tylko wówczas, gdy ich roszczenia zostaną uznane prawomocnym orzeczeniem sądu. Obecnie możliwość umieszczania swoich dłużników w rejestrze mają tylko przedsiębiorcy. Konsumenci pozbawieni są takiego prawa, nawet jeśli ich roszczenia zostały potwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu. Nieuczciwi pracodawcy, którzy zalegają wiele miesięcy z wypłatą pensji, mogą się więc czuć bezpieczni. Jak podaje Państwowa Inspekcja Pracy, takie działania stają się coraz większym problemem. Do inspektoratów PIP trafia tysiące skarg od pracowników, którzy nie otrzymują pensji.

- Zgodnie z polskim prawem niewypłacenie pensji to wykroczenie, za które pracodawca może zostać ukarany mandatem nie większym niż tysiąc złotych. To naprawdę niezbyt dokuczliwa kara. W ten sposób bezkarnie może wyzyskiwać następnych pracowników - twierdzi Łącki. - A gdyby ci wcześniej pokrzywdzeni mogli upublicznić informację o oszuście, to byłaby to znacznie bardziej dotkliwa sankcja. U dłużnika nikt nie chciałby pracować, inni przedsiębiorcy nie byliby skłonni zawierać z nim transakcji, banki udzielać kredytu itd. KRD proponuje też zniesienie dolnej granicy kwoty długu, po przekroczeniu której można trafić do rejestru. Obecnie konsument może trafić do KRD dopiero, gdy jego dług jest większy niż 200 zł. Kwota ta miałaby zostać obniżona do 50 zł. Wtedy na listę dłużników będzie można trafić za niezapłacony mandat w autobusie lub nieuiszczenie opłaty za parkowanie.

Dziennik Bałtycki
Robert Kiewlicz
Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Jeszcze nikt nie skomentował tego artykułu - Twój komentarz może być pierwszy.

Nowy komentarz

Anuluj
Polecane
Najnowsze
Popularne