REKLAMA

Kanada stawia na wegetariański trend w gospodarce

2020-07-05 07:10
publikacja
2020-07-05 07:10
fot. Adrian Wyld / ZUMA Press

Kanadyjski rząd liczy, że dzięki wsparciu produkcji białek roślinnych z groszku i rzepaku krajowym firmom uda się skorzystać z rosnącego popytu na wegeteriańskie alternatywy dla mięsa. Kanada to światowy lider w produkcji obu roślin.

Premier Justin Trudeau podkreślał, że produkcja roślinnych protein to „szybko rosnąca branża”, kiedy ogłaszał niedawno wsparcie rządu federalnego. Państwo w ostatnich dniach przeznaczyło 100 mln CAD kredytów na korzystnych warunkach na sfinansowanie budowy w Winnipeg w Manitobie zakładów przetwarzających groszek i nasiona rzepaku na proszek proteinowy.

Mająca siedzibę w Manitobie Merit Functional Foods Corp. zamierza używać wyłącznie kanadyjskiego rzepaku i groszku, a zakłady mają być gotowe do końca br. Firma podpisała już umowy na przyszłą sprzedaż swoich wyrobów, które są używane w produkcji napojów, koktajli, batoników czy bezmięsnych burgerów. Merit Functional Foods Corp. to joint venture stworzone przez specjalizującą się w rozwoju produkcji protein roślinnych Burcon NutraScience i jej partnerów.

„Merit prognozuje przyszły wzrost popytu” - mówił cytowany w komunikacie prezes Burcon NutraScience Johann F. Tergesen. Według badań naukowców z Uniwersytetu Dalhousie opublikowanych dwa lata temu ok. 10 proc. Kanadyjczyków to wegetarianie i weganie.

Cytowany w mediach prof. Sylvain Charlebois z Uniwersytetu Dalhousie wskazywał, że dla producentów mięsa „trudnym faktem” jest to, iż większość wegetarian i wegan w Kanadzie to osoby poniżej 35. roku życia, co znaczy, że liczba osób niejedzących mięsa może rosnąć, bo młodzi ludzie swoje dzieci przyzwyczają do diety bezmięsnej.

Charlebois mówił, że główną przyczyną niejedzenia mięsa przez rosnącą grupę Kanadyjczyków jest chęć niewyrządzania krzywdy zwierzętom. Wskazywał też, że „naukowe dowody wydają się silną zachętą, by spożywać więcej białka pochodzenia roślinnego”. W opublikowanych w styczniu ub.r. zaleceniach żywieniowych ministerstwa zdrowia, zredagowanych na podstawie badań naukowych, zachęca się do regularnego jedzenia „posiłków roślinnych – warzyw, owoców, zbóż z pełnego przemiału i protein roślinnych”.

Według badań Uniwersytetu Guelph z ub.r., 85 proc. Kanadyjczyków deklaruje, że przynajmniej jeden ich posiłek miesięcznie obywa się bez białek pochodzenia zwierzęcego. „To oczywiście może być przeszacowanie, ponieważ badani chcą się pokazać od dobrej strony. Niemniej zmiana jest rzeczywista” - pisał prof. Mike von Massow.

Już latem ub.r. gdy Tergesen przedstawiał plany budowy zakładów przetwórczych w Winnipeg, wskazywał w mediach, że jedna z pozyskiwanych protein służyć może „do produkcji tego, o czym wszyscy mówią obecnie: wegetariańskich burgerów”.

Budowa w Winnipeg zyskała w ciągu minionego roku kontekst polityczny. Przez lata odbiorcą ok. 40 proc. produkcji rzepaku w Kanadzie były Chiny. Jednak kiedy w grudniu 2018 r. na wniosek USA Kanada zatrzymała wiceprezes Huawei Meng Wanzhou, jedną z chińskich retorsji wiosną 2019 r. było wstrzymanie pozwoleń na import kanadyjskiego rzepaku, uprawianego właśnie w Manitobie.

Rząd wsparł wówczas farmerów, rządowe misje szukały nowych odbiorców. Niezależnie od politycznej rzeczywistości część producentów gotowych dań i restauracji już testowała gotowość Kanadyjczyków do zmian w diecie.

Wegetariańskie burgery znalazły się w sieci restauracji A&W, roślinne burgery przez kilka miesięcy testowała też kanadyjska sieć barów kawowych, Tim Hortons. Wielki kanadyjski producent wyrobów mięsnych Maple Leaf Foods wprowadził właśnie do swojej oferty wyroby mięsne z „fusion protein”. Nowe m.in. burgery produkowane są z mięsa zmieszanego pół na pół z białkami roślinnymi. Wiceprezes Maple Leaf Foods Casey Richards podkreślił w komunikacie prasowym, że to propozycja dla tych, którzy „lubią mięso, ale chcą dokonywać bardziej odpowiedzialnych wyborów”.

Jak wskazują często obserwatorzy rynku, hodowcy bydła, trzody i drobiu uważają wegetarianizm za „wroga”. Profesor Charlebois w telewizji CTV wskazywał jednak na kierunek rozwoju przyjęty przez dużych producentów samochodów w analogicznej sytuacji rynkowej: zaczęli produkować samochody elektryczne zamiast zwalczać ich rosnącą popularność.

z Toronto Anna Lach(PAP)

lach/ osk/ kar/

Źródło:PAP
Tematy
OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

OPPO Reno 5 lub 150 zł w gotówce do zdobycia w konkursie oraz do 400 zł w promocji Konta 360°!

Komentarze (9)

dodaj komentarz
and00
Zapraszam dziś na kolację, w menu proszek z fabryki która produkuje go z odpadów po zużytych nasionach rzepaku
Smacznego
Co ta propaganda z ludźmi robi
chudyjakszkapa
my prędzej wybijemy wszystkie ptaki, dziki, sarny, krety itd. w obronie tradycyjnej polskiej wsi, której zagrozi ptasia grypa, świńska grypa, sarnia grypa, krecia grypa itd...
z 10 lat temu w polsce się pukali w głowy na widok paneli fotowoltaicznych w niemczech, dziś ci co 10 lat temu twierdzili że przez 200 lat będziemy
my prędzej wybijemy wszystkie ptaki, dziki, sarny, krety itd. w obronie tradycyjnej polskiej wsi, której zagrozi ptasia grypa, świńska grypa, sarnia grypa, krecia grypa itd...
z 10 lat temu w polsce się pukali w głowy na widok paneli fotowoltaicznych w niemczech, dziś ci co 10 lat temu twierdzili że przez 200 lat będziemy kuwejtem węglowym i brinili tradycyjnego polskiego pieca, ścigają się jeden z drugim żeby wyrwać sobie akcje firm takich jak Columbus :-) a ci którzy wsiedli kilka lat temu w to, nie muszą już NIC :-)
do longtermów według mnie, zainteresujcie się współczesną młodzieżą, to może zobaczycie, gdzie za 10 lat będą wyścigi :-)
podpowiadam , nie marzą o tradycyjnych lisich futerkach ani tradycyjnej polskiej karkówce zakrapianej setką...
and00
bo 10 lat temu panele fotowoltaiczne to był debilizm
Kilka razy droższe i znacząco mniej wydajne niż teraz
Niemcy maja LGBT+++ i fioła oraz wyprane mózgi, to dopłacali i płacili za mega drogi prąd
A o węglu nikt nie mówił że na 200 lat, tylko gdyby nie debilne regulacje cały czas był by znacząco tańszy,
bo 10 lat temu panele fotowoltaiczne to był debilizm
Kilka razy droższe i znacząco mniej wydajne niż teraz
Niemcy maja LGBT+++ i fioła oraz wyprane mózgi, to dopłacali i płacili za mega drogi prąd
A o węglu nikt nie mówił że na 200 lat, tylko gdyby nie debilne regulacje cały czas był by znacząco tańszy, a akurat elektrownie smogu nie produkują
chudyjakszkapa odpowiada and00
niemcy 10 lat temu dopłacili za mega drogi prąd z paneli , w efekcie po 10 latach mają już zwrot z inwestycji i bywa że sprzedają w lecie nam prąd :-)
my zaś przez te 10 lat dopłacalismy do megadrogiej mafii węglowej, po to żeby w końcu lemingi którym lgbt wypada z lodówki zrozumiały, że zejście małp drzew
niemcy 10 lat temu dopłacili za mega drogi prąd z paneli , w efekcie po 10 latach mają już zwrot z inwestycji i bywa że sprzedają w lecie nam prąd :-)
my zaś przez te 10 lat dopłacalismy do megadrogiej mafii węglowej, po to żeby w końcu lemingi którym lgbt wypada z lodówki zrozumiały, że zejście małp drzew na ląd to nie był lewacki pomysł, tylko postęp w ewolucji :-)
może jeszcze dodam debilnym prawicowym lemingom, że nie ma żadnych regulacji dotyczących cen węgla :D
węgiel jest tani, a ten zagraniczny jeszcze tańszy :-)
takeda83
pro aborcjoniści mordercy niemowląt w łonie matki najgłośniej krzyczą o niewinnych zwierzątkach nieludzko hodowanych hipokryci i obłudnicy!
antybolszewik
Tak. Ja dzisiaj sobie zabortowałem dwa płody. Człowieku! Post jest o jedzeniu A Tobie się wszystko z płodami kojarzy?! Skąd tobie się to bierze?
pkc odpowiada antybolszewik
czegos kapciu nie rozumiesz?
antybolszewik odpowiada pkc
A co ty? Jego adwokat? Czy z jednej hejterni nadajecie?

Powiązane: Żywność

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki