REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

KNF nałożyła karę na mBank

2021-05-26 12:16, akt.2021-05-26 14:40
publikacja
2021-05-26 12:16
aktualizacja
2021-05-26 14:40
Dodaj Bankier.pl w Google

KNF nałożyła na mBank dwie kary pieniężne o łącznej wartości 4,3 mln zł. Przyczyną było „nienależyte sprawowanie stałej kontroli czynności faktycznych i prawnych”, dokonywanych przez fundusze, których mBank był bankiem-depozytariuszem – wynika z komunikatu KNF.

KNF nałożyła karę na mBank
KNF nałożyła karę na mBank
fot. mBank / / Puls Biznesu

Komisja Nadzoru Finansowego poinformowała w środę, że 16 kwietnia tego roku zostały wydane dwie decyzje administracyjne, dotyczące mBanku.

Jak wynika z komunikatu, decyzje dotyczyły nałożenia kary pieniężnej „w wysokości 50 000 zł za nienależyte sprawowanie stałej kontroli czynności faktycznych i prawnych dokonywanych przez fundusz w związku z wyceną akcji jednej spółki” oraz kary pieniężnej w wysokości 4 250 000 zł za „nienależyte sprawowanie stałej kontroli czynności faktycznych i prawnych dokonywanych przez Sekurytyzacyjne Fundusze Inwestycyjne Zamknięte, w związku z wyceną pakietów wierzytelności” oraz za „niepodejmowanie czynności mających na celu weryfikację zgodności działalności Sekurytyzacyjnych Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych z przepisami prawa”.

„Naruszenia wymienione w I punkcie związane były z pełnieniem funkcji depozytariusza dla funduszu: Altus Absolutnej Stopy Zwrotu Fundusz Inwestycyjny Zamknięty Global Opportunities („Altus FIZ GO”, „Fundusz”)” – napisano w komunikacie KNF.

Jak stwierdziła Komisja, wycena akcji jednej ze spółek dokonywana przez Altus FIZ GO od grudnia 2017 r. do września 2018 r. była przeprowadzana nieprawidłowo, bo bazowała na kursie z NewConnect, bez uwzględnienia niskiego wolumenu obrotów jej akcjami.

Wakacje na giełdzie

„Depozytariusz funduszu akceptował te wyceny, również przyjmując kurs akcji z rynku NewConnect – nie zgłaszał uwag i zastrzeżeń do przyjętej metody wyceny akcji Spółki. Depozytariusz jako profesjonalny podmiot powinien był ocenić, że wolumen obrotu akcjami Spółki na NewConnect w okresie wskazanym w postępowaniu był znacząco niski. Sam fakt istnienia ceny rynkowej (tj. ceny z NewConnect), która mogłaby być wykorzystana do wyceny danego aktywa, nie pozwala na jej automatyczne zastosowanie w procesie wyceny” – napisano w komunikacie KNF.

Z kolei naruszenie, za jakie mBank został ukarany kwotą 4,25 tys. zł, dotyczyło pełnienia przez mBank funkcji banku-depozytariusza kilku funduszy zamkniętych.

„Naruszenia wskazane w II punkcie związane były z pełnieniem funkcji depozytariusza następujących Sekurytyzacyjnych Funduszy Inwestycyjnych Zamkniętych („Fundusze Sekurytyzacyjne”): easyDebt Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty („easyDebt”), GetBack Windykacji Platinum Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty („GBWP”), GetPro Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty („GetPro”), „Universe 3 Niestandaryzowany Sekurytyzacyjny Fundusz Inwestycyjny Zamknięty („Universe 3”)” – napisano.

Fundusze te, zdaniem KNF, stosowały odmienną wycenę tych samych pakietów wierzytelności.

„Wycena aktywów nabywanych przez Fundusze Sekurytyzacyjne na podstawie umów przelewu wierzytelności różniła się znacząco od wyceny tych samych pakietów wierzytelności lub ich części, dokonanej przez fundusze sprzedające. Dla wszystkich Funduszy Sekurytyzacyjnych wycena była dokonywana przez ten sam podmiot. Mimo że pakiety powinny zostać wycenione według wiarygodnie oszacowanej wartości godziwej, to różnice w wycenie tych samych wierzytelności, ale w aktywach różnych funduszy, były znaczące, sięgające kilkudziesięciu milionów złotych” – wyjaśniła Komisja Nadzoru Finansowego.

Jej zdaniem, mBank nie weryfikował w adekwatny sposób raportów dotyczących wyceny wartości poszczególnych pakietów wierzytelności. Na dodatek depozytariusz nie podejmował „czynności mających na celu weryfikację zgodności działalności Funduszy Sekurytyzacyjnych z przepisami Ustawy o funduszach inwestycyjnych oraz interesem uczestników”.

„Fundusz GBWP zawarł umowy przelewu wierzytelności pomimo, że nie dysponował środkami pozwalającymi na ich nabycie. Źródłem finansowania nabywanych przedmiotów lokat do portfeli inwestycyjnych funduszy są przede wszystkim środki pozyskane w ramach emisji certyfikatów inwestycyjnych. Brak środków pieniężnych w odpowiedniej wysokości wskazywał na wysokie prawdopodobieństwo naruszenia przez fundusz GBWP przepisów Ustawy o funduszach inwestycyjnych (art. 3 ust. 1 w zw. z art. 183 ust. 1)” – czytamy w komunikacie KNF.

Podobne problemy, jak wskazała KNF, zdarzały się w innych funduszach.

„Fundusze easyDebt, GBWP i Universe 3, będąc stroną kupującą, zawarły umowy przelewu wierzytelności, które doprowadziły do powstawania po ich stronie zobowiązań do zapłaty środków pieniężnych w wysokości znacznie odbiegających od ostatniej wartości godziwej nabytych aktywów. Aktywa w zawyżonej cenie nabycia zostały uwzględnione przez te fundusze przy wyliczaniu WAN i WAN/CI, tym samym obie te wartości zostały zawyżone, co było sprzeczne z interesem uczestników funduszy” – wskazała Komisja.

Zdaniem KNF, część funduszy zawierała aneksy do umów, co było działaniem na szkodę klientów.

„Fundusze easyDebt, GetPro, GBWP oraz Universe 3, będąc stroną sprzedającą umów przelewu wierzytelności, zawierały aneksy do umów przesuwające termin zapłaty ceny, mimo już wcześniej odroczonych terminów płatności. Zawieranie kolejnych aneksów do umów, skutkujących odsunięciem terminu uzyskania należności, było działaniem wbrew interesowi uczestników funduszy” – czytamy w komunikacie Komisji.

Zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego, bank-depozytariusz powinien „przyczyniać się do przestrzegania przepisów w zakresie działalności funduszu oraz zapewniać wykonywanie działalności inwestycyjnej zgodnie z przepisami”.

mBank: złożyliśmy wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy

mBank poinformował w środę, że decyzja Komisji Nadzoru Finansowego ws. nałożonej na bank kary finansowej nie jest ostateczna ani prawomocna. Bank złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy.

„Komisja Nadzoru Finansowego nałożyła na mBank dwie kary finansowe w łącznej kwocie 4,3 mln zł. Decyzja nie jest ostateczna ani prawomocna. Bank złożył wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy” – napisał w środę bank w komunikacie, opublikowanym w odpowiedzi na informację o decyzji nadzoru.

KNF nałożyła dwie kary. Pierwsza wyniosłą 50 tys. zł.

„Pierwsza kara związana jest z wykonywaniem przez bank funkcji depozytariusza dla funduszu Altus Absolutnej Stopy Zwrotu FIZ Global Opportunities. KNF zakwestionował sposób, w jaki fundusz wyceniał akcje spółki Centrum Finansowe Banku BPS S.A. Zastrzeżenia dotyczącą wyceny w okresie od grudnia 2017 r. do sierpnia 2018 r. (dokonywanej przez fundusz na podstawie kursu zamknięcia tego waloru na NewConnect)” – napisano w komunikacie mBanku.

Druga z kar nałożonych przez KNF wyniosła 4,25 mln zł.

„Druga kara ma związek z funduszami inwestycyjnymi zarządzanymi przez GetBack S.A., dla których mBank pełni rolę depozytariusza. Urząd wskazał nieprawidłowości w działaniach banku jako depozytariusza. Zdaniem banku, błędy wynikają z faktu, że podmiot zarządzający funduszami (GetBack) celowo wprowadzał w błąd mBank, przekazując mu (jako depozytariuszowi funduszy) nieprawdziwe informacje. Z tego powodu bank w grudniu 2020 r. złożył zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa” – napisał mBank w komunikacie.

Autor: Marek Siudaj

ms/ pad/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
marcoel
No to dowidzenia mBank dzis zamykam konto bank nie wart świeczki.
luxferre
PiSlandia. tyle w temacie.

Patologia drze ryje "dej wincyj" to Jarosław niewielki sięga do kieszeni przedsiębiorczych - nie wazne, czy osób fizycznych, czy firm.
mkx
Ale jak SP sprzedała udział w ENERGA za 1,7 mld innej spółce SP, to ta kupująca zaraportowała wartość nowego nabytku na kwotę 3,7 mld. Można?
minirekin
Ciekawe, że inne urzędy w tym Urzędy Skarbowe obliczają należny podatek właśnie według ceny rynkowej - transakcyjnej z zamknięcia na dany dzień z GPW i New Conect. Proponuję karę po 4,3 mln zł dla urzędów skarbowych i Ministra Finansów. Postępowania KNF nie mają na celu ochronę rynku i konsumentów lecz służą wpływom budżetowym. Ciekawe, że inne urzędy w tym Urzędy Skarbowe obliczają należny podatek właśnie według ceny rynkowej - transakcyjnej z zamknięcia na dany dzień z GPW i New Conect. Proponuję karę po 4,3 mln zł dla urzędów skarbowych i Ministra Finansów. Postępowania KNF nie mają na celu ochronę rynku i konsumentów lecz służą wpływom budżetowym. Zatwierdzając prospekt Getback i dopuszczając do obrotu akcje i całe serie toksycznych obligacji nie dbali o rynek. Powinni za to beknąć!!!
demeryt_69
Podobno kasa na karę pójdzie z ponad 5-milionowej gaży Stypułkowera :)
minirekin
Widzę, że zazdrość cię zżera że ktoś może zarabiać więcej. Nie ty płacisz, więc z czym masz problem?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki