Komisja Europejska poinformowała w poniedziałek, że otrzymała odpowiedź rządu Polski na list wysłany przez komisarza UE ds. rynku wewnętrznego Thierry'ego Bretona w sprawie skrócenia kadencji prezesa UKE. "Analizujemy odpowiedź udzieloną przez polski rząd" - powiedział rzecznik KE Johannes Bahrke.


Rzecznik poinformował w Brukseli, że KE wie o przepisach tzw. trzeciej tarczy antykryzysowej, które zmieniają zasady powoływania prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej i skracających kadencję obecnego.
"W ostatnich dniach komisarz Breton skontaktował się z rządem polskim i wysłał list z prośbą o wyjaśnienia. Komisja uważnie śledziła prace legislacyjne w polskim parlamencie i obecnie analizuje odpowiedź udzieloną przez polski rząd" - powiedział rzecznik Bahrke.
Komisarz Breton wystosował list do ministra cyfryzacji Marka Zagórskiego, w którym wyraził zaniepokojenie planami skrócenia kadencji prezesa UKE. W liście, który widziała PAP, Breton napisał, że jest "głęboko zaniepokojony planowanymi zmianami warunków powoływania i odwoływania prezesa UKE, które de facto doprowadziłyby do zakończenia mandatu obecnego szefa niezależnego krajowego urzędu regulacyjnego na półtora roku przed końcem kadencji, na którą został nominowany".
Jak powiedział Bahrke w poniedziałek, niezależność krajowych organów regulacyjnych jest kluczową zasadą ram prawnych UE w zakresie łączności elektronicznej. Ta zasada - jak zaznaczył - została dodatkowo wzmocniona w europejskim kodeksie łączności elektronicznej, który zostanie wdrożony przez wszystkie państwa członkowskie do końca 2020 roku. Ma ona na celu zapewnienie skutecznego oraz bezstronne podejmowania decyzji.

Dodał, że zmiana warunków mianowania lub odwołania kierownictwa urzędu regulacyjnego mogąca skrócić ich trwającą kadencję może mieć wpływ na te zasady.
"Państwa członkowskie muszą zapewnić, aby każda decyzja o odwołaniu opierała się na szczególnych podstawach określonych w momencie mianowania i podlegała kontroli sądu, zarówno pod względem faktycznym, jak i prawnym. Każda próba ograniczenia niezależności krajowych organów regulacyjnych stanowiłaby naruszenie obowiązujących przepisów UE” - zaznaczył.
W poniedziałek "DGP" podała, że ani dotychczasowy prezes UKE Marcin Cichy, ani wiceminister cyfryzacji Wanda Buk nie będą się ubiegać o kierowanie urzędem regulującym rynek.
W tarczy 3.0 znalazły się m.in. zmiany w Prawie telekomunikacyjnym. Posłowie zdecydowali o wprowadzeniu trybu konkursowego przy wyborze prezesa UKE oraz znieśli wymóg zatwierdzania tej nominacji przez Senat. Ponadto zdecydowali, że kadencja obecnego prezesa UKE, która obejmuje lata 2016-2021, skończy się 14 dni od wejścia w życie nowelizacji.
Resortu cyfryzacji tłumaczył, że po zmianie przepisów wybór prezesa UKE będzie podlegał procedurze konkursowej, a tak obecnie nie jest. Nie musi on też teraz spełniać odpowiednich wymagań. Podkreślono, że m.in. z tego powodu wybór byłej już szefowej UKE Anny Streżyńskiej parę lat temu był kwestionowany przez operatorów. Sprawa znalazła swój finał w sądzie.
Ministerstwo cyfryzacji informowało, że jeżeli przepisy by się nie zmieniły, obecna kadencja szefa UKE zostałaby i tak automatycznie przerwana 22 grudnia br., z powodu przepisów UE.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ adj/ ap/






























































