Szczyt Unii Europejskiej był niezwykle trudny, ale zastrzeżenia Polski zostały w dużej części uwzględnione – taką opinie wyraził prezydent Lech Kaczyński na spotkaniu z dziennikarzami. Uznał, że podstawowym sukcesem Polski jest opóźnienie wejścia w życie systemu podwójnej większości do 2017 roku. Wcześniej zakładano, że system ten wejdzie w życie w 2009 roku.
Zgodnie z osiągniętym porozumieniem do 2014 roku w głosowaniach w Radzie Unii będzie obowiązywał system nicejski, potem przez trzy lata będzie obowiązywało rozwiązanie mieszane - połączenie podwójnej większości z systemem nicejskim. Od 2017 roku glosowanie będzie odbywało się systemem podwójnej większości.
Prezydent poinformował, że dodatkowo obowiązywał będzie wzmocniony kompromis z Joaniny, czyli możliwość opóźnienia podejmowania pewnych decyzji przez Radę Unii, jeśli wystąpią o to kraje reprezentujące co najmniej 19% ludności UE. Wczesniej kompromis ten przewidywał pułap 26,25%.
„Sprawa głosowania w Radzie Unii Europejskiej była przedmiotem najbardziej zaciętej dyskusji podczas zakończonego w sobotę nad ranem szczytu europejskiego, inne polskie postulaty były przyjmowane ze zrozumieniem” - powiedział dziennikarzom prezydent Kaczyński. „Spotkanie było trudne, ale nasze zastrzeżenia w dużej mierze zostały uwzględnione” – dodał prezydent.
Prezydent cieszył się z uwzględnienia innych polskich postulatów. Do mandatu negocjacyjnego wpisano zapowiedź rozszerzenia unijnej solidarności krajów członkowskich na kwestie energetyczne. Do unijnej Karty Praw Podstawowych, która ma mieć wiążący charakter, dodano także forsowaną przez Polskę deklarację wykluczającą "naruszanie prawa krajów członkowskich do ustanawiania przepisów w dziedzinie moralności publicznej i prawa rodzinnego".





























































