Jerzy Kwieciński tłumaczy, dlaczego wzrost płacy minimalnej nie podetnie skrzydeł przedsiębiorcom

Wzrost płacy minimalnej nie podetnie skrzydeł przedsiębiorcom - ocenił w poniedziałek minister inwestycji i rozwoju Jerzy Kwieciński. Według niego w tym roku polskie PKB wzrośnie o ok. 4,5 proc.

(fot. Andrzej Hulimka / FORUM)

Szef resortu inwestycji i rozwoju pytany był w poniedziałek w Polsat News, czy wysoka płaca minimalna nie podetnie skrzydeł przedsiębiorcom. "Nie, nie podetnie. Po pierwsze dlatego, że nadal płace stanowią stosunkowo mniejszy udział w naszym PKB aniżeli w krajach zachodnich. A dodatkowo dla tych wszystkich najmniejszych wprowadzamy taki specjalny bufor w postaci mniejszych opłat z tytułu ZUS, więc na tym nie stracą" - zapewnił minister.

Mówił także o inwestycjach i wzroście gospodarczym. Poinformował, że obecnie udaje się uzyskać znacznie większy wzrost gospodarczy przy mniejszym poziomie inwestycji. Jest to m.in. związane z bardzo silnym wykorzystaniem digitalizacji, czy tzw. przemysłu 4.0, który oparty jest na technologiach informatycznych. "A to oznacza, że żeby pewien poziom wzrostu gospodarczego osiągnąć, nie trzeba aż tyle pieniędzy wydawać. Ponadto inaczej zachowują się firmy, jak jeszcze - powiedzmy - 10 lat temu" - powiedział.

Wyjaśnił, że wtedy, gdy przychodziła koniunktura gospodarcza, firmy gwałtownie zwiększały swoje inwestycje. Teraz natomiast próbują maksymalnie wykorzystać cały swój potencjał. "A to powoduje, że do osiągnięcia pewnego poziomu wzrostu gospodarczego nie wymaga się aż tyle inwestycji. I my tego też w ostatnich latach doświadczamy" - powiedział szef MIiR.

Kwieciński tłumaczył, że potencjał naszej gospodarki jest oceniany przez ekspertów międzynarodowych na ok. 3 proc. wzrostu. "Pokazaliśmy, że jeżeli się robi dodatkowy wysiłek, to można znacznie szybciej się rozwijać, pomiędzy 4 a 5 proc. W zeszłym roku to było 5,1 proc. W tym roku spodziewamy się, że to będzie około 4,5 proc. - i to pomimo tego, że praktycznie w całej UE, a szczególnie w strefie euro mamy silne spowolnienie" - zaznaczył.

(Bankier.pl)

Kwieciński pytany był także, czy dostał propozycję objęcia teki ministra finansów, czy były takie rozmowy. "Nawet jeżeli były, to nie mówi się o nich, dopóki one się nie staną ciałem" - odpowiedział.

"Premier może każdego z nas w rządzie i odwołać i każdą nową osobę może powołać. Takie są prerogatywy pana premiera" - powiedział. Ocenił, że ministerstwo finansów to jeden z najlepszych resortów - ministerstwo bardzo solidnie zbudowane, szczególnie w tej chwili, kiedy nastąpiła integracja służb celnych i podatkowych. "I widać to po efektach, które są ważne dla całego rządu. Tak że jest to na pewno resort, który bardzo dobrze działa" - ocenił. (PAP)

Autor: Marcin Musiał

mmu/ je/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 6 tristans

Faktycznie, inwestycje już nie są potrzebne, bo nowy budżet bez deficytu by się nie spinał. Poza tym, inwestycje za pomocą 500+ w zupełności wystarczą.

! Odpowiedz
2 11 samsza

Sami deklarują, że chcą zniszczyć obecny model biznesu. Tylko, że nikt nie wie co na gruzach powstanie. To de facto skok na główkę w nieznane wody.

! Odpowiedz
3 11 markso

Ponieść tak płace ok, ale przy tym trzeba też podnieść stopy procentowe, żeby zapobiec inflacji! inaczej to wręcz zdrada stanu robić te 2 rzeczy na raz

! Odpowiedz
29 15 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
34 8 search

Mysle ze twoj pracodawce nie jest szczesliwy czytajac opinie fanatyka Pisowskiego.
(chyba ze piszesz z ministerstwa PIS)
Wiesz podpisujes sie, ten sam IP, bumelujesz pewnie w pracy siedzac na bankierze, coz mysle ze w dobie obywatelskiego PIS obowiazku trzeba by wyslac twoje mysli tu i tam. Uzbieralo by sie tego. Mysle ze poczucie niewinnosci wystarczy ci na obrone.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
26 17 zybi-m

A moze warto by bylo przyjrzec sie historii do czego prowadzil wyzysk w czasie rewolucji przemyslowej, 12 godzin pracy 7 dni w tygodniu w tym dzieci to byl standard i do czego to dopriwadzilo piep.... komunizmu, przedsiebiorcy rzadko sa skorzy do dzielenia sie sprawiedliwie ....oj boli ze sie nie da cisnac z pracownikow ile wejdzie. ....jak tak patrzycie na swiat cywilizowany to polecam zobaczyc jaka jest roznica w pensjach robotnikow i wysoko wykfalfikowanej kadry np. W Japonii? Tylko u nas ma byc zawsze roznica jednego zera lub wiecej na koncu stawki. Miedzy przedsiebiorca a pracownikiem.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
4 22 adam.1983

Takie to dziwne że przedsiębiorca chce zarobić więcej niż pracownik ? Może załóż firmę, prowadź kilka lat i zatrudniaj ludzi dopiero po takim doświadczeniu będziesz mógł coś napisać o różnicy w zarobkach.
Pracownik za nic nie odpowiada, przychodzi na wyznaczona godzinę oraz wychodzi o wyznaczonej i na tym się kończy jego rola a pracodawca odpowiada prawnie i finansowo za wszystko od bezpieczeństwa i organizacje pracy po sprawy prawne i urzędowe.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
6 11 django

No skoro minister tak mówi to ja mu wierzę.

! Odpowiedz
44 30 search

W przyszlym roku, a moze i w tym wzrost PKB 3,5% a inflacja grubo ponad 5% wiec wzrost jak sie patrzy. Dla gamoni z PIS wutlumacze ze coz z tego ze bedizecie duzo zarabiac jak mniej za to kupicie.

! Odpowiedz
0 3 zzibi2

Premier już dawno temu mówił że PKB nie jest istotnie LOL

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne