Wśród globalnych inwestorów do łask wracają transakcje carry trade, w ramach których tanio pożyczone jeny zamienia się na bardziej dochodowe aktywa denominowane w innych walutach. W carry trade wykorzystuje się różnicę w stopach procentowych pomiędzy państwami - w Japonii cena pieniądza wynosi 0,5%, zaś w Eurolandzie jest to 4%, w Australii 7%, Nowej Zelandii 8,25%, a w Brazylii aż 11,25%.
Jednakże część gotówki pożyczonej w Japonii płynie na giełdy akcji oraz rynki surowcowe. W ostatnich dniach zwłaszcza te ostatnie cieszą się sporym zainteresowaniem - nowe rekordy odnotowały ceny ropy, złota, platyny, zaś kurs miedzi jest najwyższy od początku października.
W czwartek o godzinie 10:00 rynek walutowy wyceniał euro na 159,23 jenów, czyli o 0,2% wyżej niż na zamknięciu wczorajszych kwotowań. Kurs USD/JPY pozostawał bez większych zmian na poziomie 108 jenów. Notowania pary euro-dolar wzrosły o 0,2%, do poziomu 1,4721$.
Europejska waluta umocniła się pod wpływem wiadomości z Niemiec, gdzie największa centrala związkowa w branży hutniczej, IG Metall, wywalczyła największe podwyżki od 15 lat. Według związkowców tegoroczne podwyżki dla hutników wyniosą 5,2%. Informacja te zwiększyła oczekiwania inflacyjne i tym samym zmniejszyła szanse na cięcie stóp procentowych przez Europejski Bank Centralny - czerwcowe kontrakty na Euribor pokazują implikowaną stopę procentową na poziomie 4,07%, czyli o 3 pkt. bazowe więcej niż wczoraj.
K.K.






























































