REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Jacek Maliszewski: dlaczego wszyscy popełniają zawsze te same błędy

2009-05-12 16:29
publikacja
2009-05-12 16:29
Od wielu lat obserwuję zachowanie eksporterów i importerów zabezpieczających się przed ryzykiem walutowym. Pomimo kilkukrotnej zmiany trendów w tym okresie, wszyscy (niemal wszyscy, za małymi wyjątkami) popełniają zawsze te same błędy. Błędy te są natury psychologicznej. Wynikają także z faktu ignorowania podstawowych wyliczeń matematycznych.

Przytoczę kilka przyczyn popełnianych błędów:

1. Firmy wolą osiągać zyski z transakcji zabezpieczających nawet wtedy, gdy towarzyszy temu większa strata na rynku kasowym.

Ten czynnik ma wyraźny charakter psychologiczny.

Wyobraźmy sobie najpierw taką oto sytuację. Ubezpieczamy dom przed zalaniem wodą. Płacimy ubezpieczycielowi składkę ubezpieczeniową. Mija jakiś czas i przychodzi wielka powódź, która całkowicie zalewa nasz dom. Dom nadaje się tylko do rozbiórki. Ubezpieczyciel wypłaca nam odszkodowanie równe wartości naszego domu. 99% osób dotkniętych takim nieszczęściem nie będzie zadowolona pomimo faktu uzyskania dużej wypłaty gotówki od ubezpieczyciela.

A teraz wyobraźmy sobie inną sytuację. Eksporter ubezpiecza się przed spadkiem kursu Eur/Pln - ubezpiecza całoroczny spodziewany eksport. Kupuje w tym celu opcje PUT płacąc ubezpieczycielowi (ubezpieczycielem w tym przypadku jest wystawca opcji PUT) składkę (premię opcyjną). Mija jakiś czas i na rynku walutowym pojawia się katastrofa. Kurs Eur/Pln spada o 100 groszy sprawiając, iż podpisane umowy handlowe z odbiorcami zagranicznymi są zupełnie nie rentowne. Ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie równe wartości utraconych marż handlowych - skutek spadku kursu Euro. I tutaj co ciekawe 99% firm cieszy się z takiego obrotu sprawy!

Innymi słowy w przypadku ubezpieczeń majątkowych wolimy stracić pieniądze na niewykorzystanym ubezpieczeniu (brak katastrofy, brak nieszczęścia, brak szkody), niż otrzymać odszkodowanie wyrównujące utratę majątku.

W przypadku ubezpieczeń finansowych zaś wolimy otrzymać odszkodowanie nawet w sytuacji gdy towarzyszy temu katastrofalny spadek kursu Euro (w przypadku importerów przykład jest analogiczny, lecz dotyczy ubezpieczenia przed wzrostem kursu Euro). Firmy ciężko przeżywają zaś, gdy żadna szkoda się nie wydarza, a wykupione ubezpieczenie przepada.

Jest to oczywiście całkowity brak trzeźwego myślenia. Cóż z tego, iż ubezpieczyciel wypłaci nam odszkodowanie wyrównujące nasze straty poniesione na skutek spadku kursu Euro, skoro po okresie ochrony ubezpieczeniem będziemy mieli nadal niski kurs Euro obniżający nasze marże eksportowe do zera?

Na szkoleniach prowadzonych dla eksporterów i importerów bardzo dużo czasu poświęcamy temu zagadnieniu. Trudno jednak wykorzenić z umysłów błędne przekonania.

Więcej na blogu Jacka Maliszewskiego. Zapraszamy.
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~WHy?
Jak sie ma partyne obsadzanie stanowiski funkcyjnych w firmach do odpowiedzialności za podejmowane decyzje>?Tak jak odpowiedzialnośc polaków za ...Nie lękajcie się..Wiecie kto to spłodził?

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki