JPMorgan Chase & Co. Oraz Goldman Sachs Group Inc., a także surowcowy gigant Glencore i Londyńska Giełda Metali zostały oskarżone o manipulowanie cenami aluminium. To kolejna odsłona trwającej za oceanem walki z aktywnością banków inwestycyjnych na rynku surowców.
Stroną pozywającą w postępowaniu antymonopolowym jest firma Master Screens Inc. oraz Daniel Price Bart opisany w pozwie jako „nabywca napojów sprzedawanych w aluminiowych puszkach”. Pozew został złożony wczoraj w sądzie federalnym w Tallahasee na Florydzie.
Oba banki inwestycyjne miały wstrzymywać dostawy metalu z magazynów w Detroit, co wpływało na wzrost jego cen. Ich „wspólnikiem” w tym procederze miała być Londyńska Giełda Metali (LME). Przedstawiciele wszystkich instytucji stanowczo odcięli się od oskarżeń.
O podobne praktyki londyńska giełda oraz Goldman Sachs o podobne praktyki oskarżeni zostali kilka dni temu, a sprawa trafiła do sądu w Detroit.
Zły klimat
Aktywność banków inwestycyjnych na rynkach surowców od kilku tygodni jest na cenzurowanym. Sytuacji na rynku aluminium wciąż przygląda się Departament Sprawiedliwości, a - jak donosiły amerykańskie media - Kongres i Fed poważnie rozważają uchylenie wydanych w 2003 r. zezwoleń, które umożliwiły ekspansję banków na rynkach surowcowych.
Pogorszenie się klimatu wokół inwestowania w surowce sprawiło, że decyzję o wycofaniu się z tego rynku podjął JP Morgan. Dodatkowo największy bank Ameryki, podobnie jak wcześniej Barclays, został ukarany wysoką karą za manipulowanie rynkiem energii.
/mz



























































