REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Izby Rolnicze: Jest sucho, sytuacja w rolnictwie jest trudna

2020-04-25 12:02
publikacja
2020-04-25 12:02
Dodaj Bankier.pl w Google

W wielu regionach Polski od dłuższego czasu nie było opadów, ziemia jest sucha, rośliny nie mają warunków do wzrostu. Jeżeli nie będzie deszczu w ciągu 2 tygodni, sytuacja będzie tragiczna - powiedział PAP prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz.

fot. Andrzej Iwanowski / / FORUM

"Jak nie popada, to będzie bardzo tragicznie. Obecnie w centralnej Polsce, na Kujawach czy w Wielkopolsce nie padało przez marzec i kwiecień. Były ogromne wiatry i do tego niskie temperatury nocą" - mówił szef Izb Rolniczych.

Wyjaśnił, że przymrozki mogły uszkodzić kwiaty drzew owocowych czy truskawek. A brak wody negatywnie wpływa na uprawy jare, rośliny nie rosną. Rzepak potrzebuje dużą ilości wody, bo kształtują się obecnie pęd, pąki i kwiaty. Zaznaczył, że z powodu suszy będą niskie plony.

"Jeżeli spadnie deszcz, to uprawy ozime i jare dadzą sobie radę, ale jeżeli w ciągu tygodnia - dwóch nie będzie deszczu, to skutki będą nieodwracalne" - powiedział Szmulewicz.

Podkreślił, że rolnicy oczekują poważnej dyskusji na temat programu oszczędności wody w Polsce i sposobów jej zatrzymywania. Wyjaśnił, że chodzi np. o "odbudowę" małych rzek, oczyszczenie rowów i zbudowanie tam stopni wodnych, czy o gromadzenie wody.

Wakacje na giełdzie

Szmulewicz zapytany o program małej retencji powiedział, że każdy program dot. gospodarki wodnej jest dobry, ale on nie rozwiąże problemu nawadniania pól, najważniejsze jest zatrzymywanie wody.

Na tzw. "program małej retencji", który realizowany jest przez ARiMR przeznaczone jest 100 mln euro. Dofinansowanie może wynieść do 100 tys. zł, przy czym zwracane jest 50 proc. kosztów kwalifikowanych inwestycji. Pieniądze można przeznaczyć na obiekty i urządzenia chroniące gospodarstwa przed suszą m.in. na instalacje nawadniające, oczka wodne czy studnie głębinowe.

Jak poinformował Szmulewicz, kilka dni temu KRIR zwrócił się do Ministra Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej Marka Gróbarczyka z wnioskiem o podjęcie działań w celu przeciwdziałania skutkom suszy. Mają one polegać na wykonaniu niewielkich budowli piętrzących i zatrzymujących wodę na mniejszych rzekach i innych ciekach oraz opracowaniu i wdrożenie planu wykorzystania wód z oczyszczalni ścieków i z odwodnień melioracyjnych do nawadniania upraw, w szczególności budowę zbiorników śródpolnych.

Izby proponują ponadto zmianę przepisów, które ułatwią budowę obiektów oraz umożliwią korzystanie przez rolników z ww. wody bez dodatkowych pozwoleń. Obecne rozwiązania pozwalają na wykorzystanie bez uzyskiwania pozwoleń do 5 m3 wody dziennie średniorocznie. Według Izb, wskazane jest zwiększenie tego limitu, jeśli chodzi o wody powierzchniowe do co najmniej 50-60 m3 oraz dopuszczenie wykorzystania nie tylko wody właściciela gruntu nawadnianego, ale także wód należących do Skarbu Państwa, o ile nie służą zaopatrzeniu w wodę pitną, albo nie są położone w rezerwatach przyrody.

Jak podkreślił Szmulewicz, w tej trudnej sytuacji rolnicy powinni dostać maksymalnie możliwą pomoc. Dotyczy to przede wszystkim wsparcia prowadzącego do poprawy kondycji finansowej gospodarstw. Zaznaczył, że w wielu przypadkach jest ona zła m.in. z powodu epidemii koronawirusa i załamaniu się eksportu. Nadmiar drobiu, produktów mleczarskich czy wołowiny powoduje spadki cen tych surowców, co uderza w producentów rolnych. Dlatego państwo powinno pomóc w spłacie zadłużenia m.in. poprzez prolongaty w spłacie, gwarancje bankowe, niskooprocentowane kredyty. (PAP)

autor: Anna Wysoczańska

awy/ skr/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (24)

dodaj komentarz
jordanbelford
Chłopy zacierają ręce, będzie spekuła pietruszka za waszych rządów 20 zł, będzie skomlanie, marnuje się tyle jedzenia w Polsce, wiele osób tego nie docenia, Chłop zawsze płacze, bo pośrednik zarabia najwięcej itd..
rimet1
W pierwszej połowie maja spadnie dużo deszczu. Zacznie padać już wieczorem we wtorek i do 13-15 maja spadnie 40-80 milimetrów, a miejscami na wschodzie jeszcze więcej. To tylko moja pewna prognoza na najbliższe 2 tygodnie, a potem może być jeszcze lepiej i znowu totalsi będą zawiedzeni.
fred_
Cyt: "Rzepak potrzebuje dużą ilości wody, bo kształtują się obecnie pęd, pąki i kwiaty"
Ja orlem nie jestem ale qfa to chyba ktos z zerowki ousal.
itsofunny
Za 4 dni popada wystarczy na pogodę spojrzeć :D
nostsherlock
Jak pogoda nie dopisze to oczywiście "wszystko przez PełO" :D
jkl777
Tusk zbudowal autostrady, a Kaczynski drogi... drogi prad, drogi gaz, drogi zywot w komunizmie wysyPiSka.
meryt
Uprawnienia do emisji CO2...

"Problem polegał na tym, że niemal od początku funkcjonowania EU ETS cena uprawnień do emisji była niższa niż oczekiwała Komisja Europejska."

"Limitowanie podaży
Dlatego władze UE postanowiły doprowadzić do jej kilkukrotnego podwyższenia metodami administracyjnymi. Sztucznie,
Uprawnienia do emisji CO2...

"Problem polegał na tym, że niemal od początku funkcjonowania EU ETS cena uprawnień do emisji była niższa niż oczekiwała Komisja Europejska."

"Limitowanie podaży
Dlatego władze UE postanowiły doprowadzić do jej kilkukrotnego podwyższenia metodami administracyjnymi. Sztucznie, odgórnie, ograniczając pulę uprawnień do emisji. Bruksela zdecydowała się na użycie dwóch narzędzi limitujących podaż tych papierów.

Gdy cena uprawnień do emisji CO2 jest zdaniem Brukseli zbyt niska, to wtedy część „zdejmuje się” z rynku, przekazując do wyżej wspomnianej rezerwy. Gdy zaś za wysoka, wtedy z rezerwy trafiają na rynek, zwiększając podaż i zmniejszając w ten sposób ceny uprawnień."

"gdy na przełomie 2018 i 2019 r. ceny uprawnień do emisji CO2 gwałtownie wzrosły, to właśnie w Polsce najbardziej zaczął drożeć prąd. Przy zeszłorocznej cenie uprawnień do emisji dwutlenku węgla, koszt ich zakupu w przeliczeniu na 1 megawatogodzinę stanowił ponad 30 proc. hurtowej ceny prądu."

"Polska w grudniu 1997 roku podpisała wynegocjowany na konferencji klimatycznej w Kioto traktat, który wszedł w życie 16 lutego 2005 roku. Na mocy tego traktatu kraj nasz zobowiązał się do ograniczenia emisji CO2 do roku 2012 o 6 proc. w porównaniu z rokiem 1990. Tymczasem do roku 2005 Polska zmniejszyła emisję CO2 aż o 31,9 proc., stając się globalnym liderem polityki klimatycznej.

Zmniejszenie emisji o prawie 32 proc. oznaczał, że Polska dysponowała olbrzymim zapasem emisyjnym rzędu 500 mln ton dwutlenku węgla. Przyjmując cenę 20 euro za tonę CO2 Polska mogłaby zarobić około 10 mld euro rocznie."

"w grudniu 2008 roku ówczesny premier Donald Tusk na szczycie w Brukseli zgodził się na zmianę roku bazowego z 1990 na 2005 od którego liczona jest redukcja emisji CO2 przez Polskę."

"Tak więc cały 32 procentowy dorobek kraju w ograniczeniu emisji tego gazu został zaprzepaszczony. W konsekwencji zamiast zarabiać miliardy euro, polskie elektrownie węglowe od początku 2013 roku zmuszone zostały do kupowania pozwoleń na przynajmniej 30 proc. swojej emisji CO2, co spowodowało że do roku 2020 roczny wzrost kosztów wytwarzania energii elektrycznej o 10 mld zł. "

"Gwóźdź do trumny dla polskiej gospodarki przybiła była premier Ewa Kopacz, która na szczycie w Brukseli w 2014 roku zgodziła się na redukcję emisji dwutlenku węgla do roku 2030 o 40 proc. Decyzja niekompetentnych europejskich polityków spowodowała drastyczny wzrost kosztów wytwarzania energii elektrycznej w całej Unii Europejskiej. Nawet w "Atomowej Francji" cena hurtowa na giełdzie energii od października 2017 do października 2018 roku wzrosła o 32 proc., w Polsce - 41 proc., a u naszych zachodnich sąsiadów - o 87 proc. "
meryt
"Premier Ewa #Kopacz: jestem spokojna, że po roku 2019 polski prąd nie zdrożeje dla odbiorców"
https://twitter.com/PremierRP/status/529205485439057920
madarot
Straszą nas deflacją w 2020, a tu ceny energi, utrzymania mieszkań, bilety itd wzrosły a ceny żywności pobiją rekordy i nawet przy niskich cenach paliw jakim cudem bedzie deflacja? No chyba, że usłużny GUS tak policzy!
palestrina
a ja własnie w mieście (80tys mieszkanców) w moim domu z dzialką 15 arów zrobiem sobie ujęcie wody, narazie korzystam z miejskich wodociągów, ale jak wody w rurach zabraknie skorzystam z mojego ujecia, zrobiłem je teraz bo kto wie wkrótce moga zabronić takich rzeczy, nie było tanio ale mam "własną" wode. Poki płynie w rurach a ja własnie w mieście (80tys mieszkanców) w moim domu z dzialką 15 arów zrobiem sobie ujęcie wody, narazie korzystam z miejskich wodociągów, ale jak wody w rurach zabraknie skorzystam z mojego ujecia, zrobiłem je teraz bo kto wie wkrótce moga zabronić takich rzeczy, nie było tanio ale mam "własną" wode. Poki płynie w rurach jest ok, gorzej jak jej zabeaknie . pozdrawiam

Powiązane: Susza w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki