Piątkowej sesji na GPW nie sposób opisać w oderwaniu od danych o inflacji. Na fali rosnącego przekonania o zbliżającej się podwyżce stóp procentowych, drożały akcje banków i umacniał się złoty.


Pierwszą sesję czwartego kwartału WIG20 zakończył wzrostem o 0,76 proc., do poziomu 2327,88 pkt. Oznacza to, że w ciągu tygodnia główny indeks GPW zyskał 1,2 proc., co w świetle spadków z początku tygodnia (wtorkowy dołek na poziomie 2275,68 pkt.) można uznać za całkiem niezły obrót spraw.
Na zielono zaświeciły się dziś także indeksy mniejszych spółek: mWIG40 (0,37 proc.) i sWIG80 (0,09 proc.). Szeroki WIG zyskał 0,67 proc., a obroty zbliżyły się do 1,3 mld zł.
Kluczową informacją dla przebiegu dzisiejszej sesji był opublikowany o 10:00 wstępny odczyt wrześniowej inflacji w Polsce. Jak ogłosił GUS, w minionym miesiącu roczne tempo wzrostu cen wyniosło 5,8 proc. To najwyższy wynik od czerwca 2001 r. i wyraźne przebicie prognoz ekonomistów (5,5 proc.). Na tym podłożu, a także w kontekście wczorajszej, również silniejszej od oczekiwań, podwyżki stóp procentowych w sąsiednich Czechach, umacniał się dziś złoty: EUR/PLN zszedł do 4,58 zł wobec 4,64 zł wczoraj w południe.
Na GPW głównymi beneficjentami scenariusza szybszego niż wcześniej zakładano wzrostu stóp procentowych (co oczywiście jest rynkowym zakładem, nikt nie wie, co i kiedy zrobi RPP) były banki. Ich indeks sektorowy był zdecydowanie najlepszy na całym rynku (3,92 proc.), wyraźnie dystansując drugą energetykę (0,54 proc.).

Nie trudno zgadnąć, że najmocniej rosnącymi spółkami w WIG20 były: Pekao (5,29 proc.), PKO BP (3,93 proc.) i Santander (3,53 proc.). 1,15 proc. zyskały natomiast akcje PZU, również należącego przecież do sektora finansowego i posiadającego akcje Pekao i Alior (3,77 proc.). Najmocniejsze spadki dotknęły natomiast LPP (-3,38 proc.).
Bankowym „królem polowania” był dziś jednak groszowy Getin Noble Bank, którego akcje podrożały z 0,408 zł do 0,55 zł, wracając do poziomów z pierwszej połowy września. Była to dziś największa zwyżka na całej GPW. Skład podium uzupełniały jeszcze MOJ (30,84 proc.) oraz Bumech (20,08 proc.).
Michał Żuławiński





























































