REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Inflacja w Rumunii przekroczyła 10%. Nigdzie w Europie nie jest aż tak źle

Krzysztof Kolany2026-05-13 11:18główny analityk Bankier.pl
publikacja
2026-05-13 11:18
Dodaj Bankier.pl w Google

Po raz pierwszy od kilku lat inflacja w kraju Unii Europejskiej przyjęła wartość dwucyfrową. Dla uważnych obserwatorów nie jest zaskoczeniem, że krajem tym jest Rumunia, od dłuższego czasu pozwalająca sobie na poważą nierównowagę makroekonomiczną.

Inflacja w Rumunii przekroczyła 10%. Nigdzie w Europie nie jest aż tak źle
Inflacja w Rumunii przekroczyła 10%. Nigdzie w Europie nie jest aż tak źle
fot. Pucs Fongabe / / Shutterstock

Inflacja CPI w Rumunii w kwietniu 2026 roku przyspieszyła do 10,7% w skali roku względem 9,9% odnotowanych w marcu oraz 9,3% w lutym. Względem poprzedniego miesiąca indeks cen dóbr konsumpcyjnych w podniósł się o 0,84% - podał w środę Narodowy Instytut Statystyczny.

Trading Economics

To najwyższy odczyt rumuńskiej inflacji od kwietnia 2023 roku – a więc równo trzech lat. Z wysoką lub momentami bardzo wysoką  inflacją CPI Rumuni zmagają się już od 5 lat. Inaczej niż w Polsce czy w Czechach (a nawet na Węgrzech), w Rumunii nie udało się sprowadzić tempa utraty siły nabywczej pieniądza  do w miarę przyzwoitego poziomu. Po raz ostatni CPI niższą od 3% odnotowano tam w 2020 roku.

Rumunią od reszty krajów naszego regionu wyróżnia nie tylko sama wysokość wskaźnika inflacyjnego, ale przede wszystkim jego struktura. Otóż wiosenny wystrzał rumuńskiej inflacji nie był związany tylko z wojną w Zatoce Perskiej i skokowym wzrostem cen paliw. Bardzo szybki wzrost cen odnotowano bowiem we wszystkich głównych kategoriach. I tak żywność była o 7,4% droższa niż w kwietniu 2025 roku, usługi podrożały aż o 13%, a towary nieżywnościowe o 12%%.

Makroekonomiczne problemy karpackiego lidera

Oznacza to, że rumuńska inflacja stała się inflacją galopującą i jest głęboka zakorzeniona we wszystkich sektorach gospodarki. To najgorszy scenariusz dla szanującego swój fach bankiera centralnego. Pod tym względem rumuńskie standardy powoli zaczynają przypominać Turcję, gdzie władza od dekady przyzwala (lub wręcz je wspiera) na bardzo szybkie tempo utraty siły nabywczej krajowego pieniądza.

Wakacje na giełdzie

W tym kontekście stopa procentowa Narodowego Banku Rumunii w kwietniu utrzymana na poziomie 6,50% wydaje się stanowczo nieadekwatna do bieżącej sytuacji gospodarczej. Jeśli Rumuni chcieliby przywrócić jako taką stabilność cen, to wartość nawet dwukrotnie wyższa nie wyglądałaby na szczególnie przesadzoną.

Jednakże galopująca inflacja konsumencka nie jest jedynym problemem gospodarczym Rumunii. Po okresie dynamicznego ożywienia po lockdownowej zapaści w poprzednich dwóch latach dynamika rumuńskiego PKB spowolniła w okolice zera. W I kwartale 2026 roku rumuński PKB zaliczył spadek o 0,2% kdk po tąpnięciu aż o 2,0% kdk w ostatnim kwartale roku ubiegłego. Drugi z rzędu kwartał regresu rumuńskiego PKB względem kwartału poprzedniego wypełnia kryteria tzw. technicznej recesji. Potwierdza to też dynamika roczna, która w poprzednim kwartale wyniosła -1,7%.

Do tego dochodzi jednak problem znacznie poważniejszy w postaci strukturalnej nierównowagi rumuńskiej gospodarki. Podobnie jak Polska, tak i Rumunia notuje potężne deficyty fiskalne. W 2024 roku było to aż 9,3% PKB (wobec 6,4% PKB w Polsce), a w zeszłym prawie 7,8% - wynika ze wstępnych szacunków (w Polsce – 7,2%).

Ale inaczej niż u nas w Rumunii deficyt fiskalny jest finansowany głównie pożyczkami z zagranicy. Już od 5 lat kraj ten notuje potężne manko na rachunku bieżącym, sięgające ok. 8% PKB. Dla porównania, w przypadku Polski parametr ten w 2025 roku wyniósł -0,9% PKB przy nadwyżkach odnotowanych w latach 2023-24. Zatem, o ile kondycja fiskalna Polski może budzić poważne wątpliwości, to pozostałe parametry makroekonomiczne naszego kraju prezentują się przyzwoicie. Zupełnie inaczej jest w przypadku Rumunii, gdzie wysoka inflacja jest tylko jednym z objawów problemów gospodarczych.

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Jest porozumienie w rodzinie i biznesach Zygmunta Solorza. Czy miliarder wróci do spółek?
Krzysztof Kolany
Krzysztof Kolany
główny analityk Bankier.pl

Absolwent Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Analityk rynków finansowych i gospodarki. Analizuje trendy makroekonomiczne i bada ich przełożenie na rynki finansowe. Specjalizuje się w rynkach metali szlachetnych oraz monitoruje politykę najważniejszych banków centralnych. Inwestor giełdowy z 20-letnim stażem. Jest trzykrotnym laureatem prestiżowego konkursu Narodowego Banku Polskiego dla dziennikarzy ekonomicznych. W 2016 roku otrzymał także tytuł Herosa Rynku Kapitałowego przyznawany przez Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych. Telefon: 697 660 684

Tematy

Komentarze (18)

dodaj komentarz
bha
A u nas przez ostatnie 5 lat to ile tak po prawdziwe ceny w detalu wzrosły i to praktycznie wszystkiego - bo mi się wydaje że niestety od 50 % w Górę i nierzadko nie rzadko nawet o ponad już 100 % w Detalu I niestety co roku dalej ceny % Rosną nawet w dano Statystykoo. Więc i u Nas też jest chyba na Rynku raczej nie tylko w Detallo.A u nas przez ostatnie 5 lat to ile tak po prawdziwe ceny w detalu wzrosły i to praktycznie wszystkiego - bo mi się wydaje że niestety od 50 % w Górę i nierzadko nie rzadko nawet o ponad już 100 % w Detalu I niestety co roku dalej ceny % Rosną nawet w dano Statystykoo. Więc i u Nas też jest chyba na Rynku raczej nie tylko w Detallo....... Nie Wesoło
lobotomek
Dlatego w Oradei ma być wymiana pieniędzy. Jeden Węgier za jednego leja dostaje trzy forinty a jeden Rumun za jednego forinta leje trzech Węgrów.
bha
Coraz to Niby lepiej? jest wszędzie wkoło u Niby wszystkich ?.
maniek_as
Zaraz Glapiński będzie wykorzystywać tą informację jak to u nas dobrze i jak skuteczna jest jego polityka. Zawsze porównuje się do tego co mu najbardziej pasuje w propagandzie.
marianpazdzioch
Nie daję więcej niż 5 lat i w polsce znów będzie to samo.
newsman
to nie prawda ze nigdzie nie jest tak zle jak w rumunii
samsza
23 kwietnia z rumuńskiego rządu odeszło sześciu ministrów (pracy, zdrowia, energii, rolnictwa, transportu i sprawiedliwości), wicepremier Marian Neacșu oraz sekretarz generalny Ștefan-Radu Oprea – wszyscy z ramienia Partii Socjaldemokratycznej (PSD). Oznacza to faktyczny rozpad „wielkiej koalicji” czterech partii głównego nurtu (postkomunistyczna 23 kwietnia z rumuńskiego rządu odeszło sześciu ministrów (pracy, zdrowia, energii, rolnictwa, transportu i sprawiedliwości), wicepremier Marian Neacșu oraz sekretarz generalny Ștefan-Radu Oprea – wszyscy z ramienia Partii Socjaldemokratycznej (PSD). Oznacza to faktyczny rozpad „wielkiej koalicji” czterech partii głównego nurtu (postkomunistyczna i centrolewicowa PSD, centroprawicowa PNL, liberalny USR oraz reprezentująca mniejszość węgierską UDMR), sprawującej władzę od czerwca 2025 r. Dymisje nastąpiły w reakcji na decyzję premiera Ilie Bolojana (PNL), który odmówił ustąpienia ze stanowiska mimo ultimatum postawionego mu 20 kwietnia przez kierownictwo PSD.

https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2026-04-27/rumunia-rozpad-wielkiej-koalicji-i-nowy-etap-kryzysu-politycznego
samsza odpowiada (usunięty)
ostatnio wybory były w Bułgarii, to tam obywatele pogonili partyjniaków, oraz na Węgrzech

tu tylko się kłócą o stołki
samsza
Wybory parlamentarne w Rumunii, które odbyły się 1 grudnia 2024 roku, wygrała socjaldemokratyczna PSD (ok. 22-26% głosów). Izba Deputowanych liczy 331 miejsc, a Senat 136. Próg wyborczy wynoszący 5% przekroczyło 7 ugrupowań.
Wybory odbyły się między I (24.11) a II turą (8.12) wyborów prezydenckich, w których silną pozycję uzyskali
Wybory parlamentarne w Rumunii, które odbyły się 1 grudnia 2024 roku, wygrała socjaldemokratyczna PSD (ok. 22-26% głosów). Izba Deputowanych liczy 331 miejsc, a Senat 136. Próg wyborczy wynoszący 5% przekroczyło 7 ugrupowań.
Wybory odbyły się między I (24.11) a II turą (8.12) wyborów prezydenckich, w których silną pozycję uzyskali kandydaci o poglądach antyzachodnich lub sceptycznych.

Powiązane: Rumunia

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki