W lutym inflacja w Unii Europejskiej nadal przyspieszała, już w trzech państwach osiągając dwucyfrowy poziom. Tylko w dwóch krajach ceny rosły, w ujęciu rocznym, wolniej niż w styczniu. Jednym z nich była Polska, którą częściowo osłoniła tzw. tarcza antyinflacyjna.


W ubiegłym miesiącu inflacja HICP w Unii Europejskiej wyniosła 6,2 proc. wobec 5,6 proc. w styczniu - podał Eurostat. Tak szybkiego tempa wzrostu cen towarów i usług konsumpcyjnych jeszcze w historii 25-letnich statystyk nie notowano. W lutym 2021 r. inflacja sięgała raptem 1,3 proc.
Nieco wyższa niż raportowano pierwotnie okazała się również lutowa inflacja w strefie euro, gdzie przyspieszyła do 5,9 proc. z 5,1 proc. miesiąc wcześniej.
Wzrost nadal napędzała drożejąca w porównaniu do lutego 2021 r. o 32 proc. energia. Dynamika była jeszcze wyższa niż w poprzednich miesiącach (28,8 proc. w styczniu 25,9 proc. w grudniu). Szybciej rosły także ceny żywności, alkoholu i papierosów (+4,2 proc. wobec 3,5 proc.). Przyspieszył też wzrost cen dóbr przemysłowych (z 2,1 proc. do 3,1 proc.). Usługi drożały w tempie 2,5 proc. rocznie (wobec 2,3 proc. w styczniu).
Tempo wzrostu cen w państwach Unii Europejskiej pozostało mocno zróżnicowane. Najwyższą inflację zanotowano w krajach bałtyckich: Litwie (14 proc.) i Estonii (11,6 proc.). Dwucyfrowe było również tempo w Czechach (10 proc.). Po drugiej stronie znalazły się Francja i Malta (4,2 proc.) oraz Portugalia, Szwecja i Finlandia (4,4 proc.).

Tylko w dwóch państwach roczne tempo wzrostu cen było niższe niż w styczniu - w Polsce (o 0,6 p. proc.) i Holandii (o 0,3 p. proc.). Nad Wisłą inflacja HICP wyniosła 8,1 proc. i była niższa niż w 8 krajach UE. Po wielu miesiącach Polska wypadała z "inflacyjnej" czołówki UE za sprawą wprowadzenia tzw. "Tarczy antyinflacyjnej", w ramach której władze obniżyły stawki podatku VAT na żywność, nośniki energii i paliwa. Gdyby nie ta redukcja, tempo wzrostu cen byłoby zapewne dwucyfrowe i Polska stanęłaby na niechlubnym podium UE.
Należy zaznaczyć, że inflacja HICP jest odmienną miarą wzrostu cen od najpopularniejszego i stosowanego przez GUS wskaźnika CPI. O różnicach między wskaźnikami pisaliśmy w artykule „Jak GUS mierzy inflację? Statystycy wyjaśniają”. W skrócie: obie miary stosują nieco odmienny system wag i uwzględniają nieco inny zakres wydatków. Z wyliczeń polskich statystyków wynika, że inflacja CPI wyniosła w lutym 8,5 proc., spadając z najwyższego od 21 lat poziomu 9,4 proc. odnotowanego miesiąc wcześniej.
MKa





























































