Zgodnie z oczekiwaniami marzec przyniósł silny powiew inflacji w Europie. Opublikowane dziś dane z Niemiec pozwalają oczekiwać, że w skali całej strefy euro marcowa inflacja HICP nie przekroczy 3%.


Inflacja CPI w Niemczech w marcu 2026 roku wyniosła 2,7% - wynika ze wstępnych szacunków przedstawionych przez Destatis. To wyraźnie więcej niż w styczniu, gdy koszyk cen dóbr konsumpcyjnych podrożał o 1,9%.
W ten sposób niemiecka inflacja konsumencka urwała się z łańcucha 2-procentowego celu Europejskiego Banku Centralnego. Taki odczyt nie był jednak zaskoczeniem, gdyż mediana prognoz ekonomistów zakładała przyspieszenie niemieckiej inflacji CPI do 2,7%.
To pochodna szoku paliwowego, jaki nastąpił w reakcji na blokadę Cieśniny Ormuz. Według niemieckich statystyków energia podrożała o 7,2% rdr. Względem poprzedniego miesiąca cały niemiecki „koszyk inflacyjny” podrożał o 1,1%. Był to najwyższy wzrost od blisko 4 lat.
Skok cen paliw jak na razie nie przelał się do reszty gospodarki. Taki przynajmniej wniosek sugerowałaby inflacja bazowa. Ceny po wyłączeniu żywności, paliw i energii wzrosły bowiem tylko o 2,5% rdr – czyli w takim samym tempie jak w lutym i styczniu. Tutaj negatywny wpływ cały czas ma podwyższona dynamika cen usług, które marcu 2026 roku były średnio o 3,2% wyższe niż przed rokiem. Towary podrożały o 2,3%, żywność o 0,9%, a energia była o 7,2% droższa niż w marcu ’25.
Jeszcze przed weekendem poznaliśmy wstępny odczyt inflacji CPI dla Hiszpanii, która wyniosła 1,0% mdm oraz przyspieszyła do 3,3% w skali roku (wobec 2,3% rdr odnotowanych w lutym). We wtorek otrzymamy dane z Francji, gdzie oczekiwany jest wzrost inflacji konsumenckiej z 0,9% do 1,6%. Takie rezultaty pozwalały oczekiwać, że w całej strefie euro marcowa inflacja HICP nie przekroczyłaby 3%.
KK






























































