Koszty życia w Chinach rosną najszybciej od 8 lat. Szczególnie gwałtownie drożeje żywność - za wieprzowinę trzeba już płacić ponad dwa razy tyle co przed rokiem.


Inflacja konsumencka za Murem jest coraz większa, a jej kolejne wysokie odczyty zaskakują analityków. W listopadzie wyniosła 4,5 proc. rdr wobec 3,8 proc. odnotowanych miesiąc wcześniej i oczekiwań na poziomie 4,3 proc. Ostatni raz ceny rosły równie szybko w styczniu 2012 r. - wynika z danych chińskiego urzędu statystycznego. Jeszcze w lutym inflacja CPI wynosiła zaledwie 1,5 proc.
Lepiej dla portfeli Chińczyków wyglądał wskaźnik w ujęciu miesiąc do miesiąca - inflacja wyniosła 0,4 proc. mdm wobec 0,9 proc. mdm odnotowanych w październiku i wrześniu.
Inflacja CPI rośnie w skali roku najszybciej od 8 lat za sprawą wzrostu cen żywności, szczególnie wieprzowiny - ulubionego mięsa Chińczyków, odpowiadającego według różnych szacunków za 60-80 proc. konsumpcji mięsa za Murem. W listopadzie kosztowała ona ponad dwukrotnie więcej niż rok wcześniej i o ponad 37 proc. więcej niż w październiku. Z 4,5 proc. inflacji za 2,64 p.proc. odpowiadała właśnie drożejąca wieprzowina.
Gwałtownie drożejąca wieprzowina to skutek afrykańskiego pomoru świń, zbierającego ogromne żniwo wśród trzody chlewnej w Państwie Środka. Szacunki są bardzo zróżnicowane, ale eksperci wskazują, że pogłowie świń może się zmniejszyć w tym roku przynajmniej o 100 mln sztuk, czyli minimum 25 proc. Produkcja mięsa wieprzowego może z kolei spaść nawet o jedną trzecią, o prawie 20 mln ton. Dla porównania: to ponad 2 razy tyle, ile wynosi globalna wielkość handlu wieprzowiną albo nieco mniej niż łączny obrót mięsem wołowym i drobiowym. Jak zwykle w sytuacjach kryzysowych, pojawiają się opinie, że rządowe dane nie oddają rzeczywistej skali problemów.

W związku z załamaniem rynkowej podaży krajowej rośnie rola źródeł zagranicznych. Od początku roku do końca października do Państwa Środka sprowadzono 1,5 mln ton tego mięsa, co jest wynikiem o połowę wyższym od zeszłorocznego. Wartość importu przekroczyła 3,1 mld dol. - to o 77 proc. więcej niż w analogicznym okresie 2018 r. Rośnie także import innych mięs - wołowiny, baraniny czy drobiu.
Wieprzowina drożeje także w Polsce
Jako że Chiny są największym na świecie producentem, konsumentem i importerem, sytuacja za Murem ma wpływ również na inne rynki, także polski. W październiku nad Wisłą za mięso wieprzowe płaciliśmy o 14,1 proc. więcej niż rok wcześniej - wynika z danych GUS-u.
Na szczęście ostatnie dane ministerstwa rolnictwa wskazują na to, że drożyzna już powoli odpuszcza. 10 grudnia za kilogram wieprzowiny płacono na rynku hurtowym nieco ponad 44 juany (ok. 24 zł) wobec ponad 50 juanów miesiąc wcześniej.
Jednak w samym listopadzie ceny żywności były o 19,1 proc. wyższe niż przed rokiem. Tak szybko żywność drożała poprzednio ponad 11 lat temu.
Wraz z cenami wieprzowiny rosły ceny innych mięs - wołowiny (22,2 proc. rdr) i baraniny (14,3 proc.). W całej kategorii mięs zanotowano podwyżkę o niemal 75 proc. Jaja były o ponad 10 proc. droższe niż rok temu, a warzywa - o blisko 4 proc. Potaniały za to owoce - o prawie 7 proc.
Inflacja bazowa (z wyłączenie cen żywności i energii) spadła do 1,4 proc. rdr z 1,5 proc. rdr w październiku.
Zmniejszyła się za to deflacja w sektorze produkcyjnym. Inflacja PPI wyniosła -1,4 proc. rdr wobec -1,6 proc. rdr w październiku. To kolejny - po ostatnich odczytach wskaźnika PMI dla przemysłu czy danych o imporcie - delikatny sygnał ożywienia gospodarki za Murem po ciężkim III kwartale.
Maciej Kalwasiński





















