Sierpień przyniósł drugi z rzędu spadek inflacji producenckiej w Stanach Zjednoczonych. Dane potwierdziły narrację o minięciu inflacyjnego szczytu w Ameryce, lecz generalna presja cenowa wciąż pozostaje silna.


Indeks cen producentów (PPI) był w sierpniu 2022 roku o 8,7% wyższy niż rok wcześniej – podało Biuro Statystyki Pracy. W ujęciu miesięcznym zaraportowano spadek o 0,1% mdm po spadku o 0,4% mdm odnotowanym w lipcu (po rewizji z -0,5%).
Rekord amerykańskiej inflacji producenckiej padł w marcu, kiedy PPI był o 11,7% wyższy niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Od tego czasu inflacja PPI nieco się obniżyła, lecz wciąż pozostaje na bardzo wysokim poziomie. Dodajmy do tego, że inflacja bazowa – czyli wskaźnik bez uwzględnienia energii, paliw i żywności – w sierpniu odnotował wzrost o 0,4% mdm i był o 7,3% wyższy niż rok wcześniej.
Opublikowane dziś dane okazały się zasadniczo zbieżne z oczekiwaniami ekonomistów, którzy spodziewali się dynamiki PPI rzędu -0,1% mdm i 8,9% rdr. Nieco wyższa od oczekiwań była za to bazowa PPI, po której oczekiwano wzrostu o 0,3% mdm i 7,1% rdr.
Dzień wcześniej inwestorów i analityków potężnie rozczarowała inflacja konsumencka (CPI), która wprawdzie za sprawą wyraźnie tańszych paliw obniżyła się drugi miesiąc z rzędu, ale wciąż przekracza 8% w skali roku. Co więcej, mocniej od oczekiwań przyspieszyła inflacja bazowa, sygnalizując „rozlewanie się” presji inflacyjnej w gospodarce USA. W dalszym ciągu roczna dynamika zarówno cen dóbr konsumpcyjnych jak i przemysłowych pozostaje przeszło 4-krotnie wyższa od 2-procentowego celu inflacyjnego Rezerwy Federalnej.

Warto też zaznaczyć, że w ujęciu rocznym ceny w fabrykach wciąż rosły szybciej niż ceny w sklepach. Utrzymanie takiego stanu rzeczy będzie wywierać presję na marże przedsiębiorstw, co może skutkować albo jeszcze mocniejszym wzrostem cen detalicznych (czyli indeksu CPI) albo pogorszeniem kondycji finansowej wytwórców.
Dane inflacyjne z USA w zasadzie przesądzają 75-punktową podwyżkę stopy funduszy federalnych na przyszłotygodniowym posiedzeniu FOMC. Na rynku pojawiły się już nawet spekulacje o pierwszej od ponad 40 lat podwyżce o 100 pb. Fed rozpoczął cykl podwyżek stóp procentowych w marcu, podnosząc koszt pieniądza o 25 pb. i porzucając politykę zerowej ceny pieniądza. W kwietniu członkowie FOMC zdecydowali się już na ruch o 50 pb. w górę i ogłosili, że rozpoczęcie zacieśniania ilościowego, czyli redukcji sumy bilansowej banku. Na kolejnym posiedzeniu - w czerwcu - podwyżka wyniosła aż 75 pb. i była największa od 1994 r. Także w lipcu stopy zostały podniesione o 75 pb. i obecnie przedział stopy funduszy federalnych wynosi 2,25 -2,50 proc.
KK






























































