REKLAMA

Ile frankowcy mogą zyskać na porozumieniach z bankami?

2021-01-26 06:01
publikacja
2021-01-26 06:01
fot. Jurica Galoic/PIXSEL / FORUM

Ile frankowcy mogą zyskać na porozumieniach z bankami? - zastanawia się wtorkowa "Rzeczpospolita" i ocenia, że dla decyzji kredytobiorców kluczowy może być rok udzielenia kredytu i chęć uniknięcia kosztów sporów sądowych.

Dziennik przypomina, iż kluczowym problemem frankowców, skłaniających ich do podważania w sądach umów kredytów hipotecznych, jest duży wzrost wyrażonej w złotych wartości kredytu po umocnieniu się szwajcarskiej waluty. W efekcie - jak dodaje gazeta - sporo frankowców, mimo dekady spłacania kredytu, ma więcej do spłaty w złotych niż w momencie zaciągnięcia kredytu.

"Rosnąca liczba spraw sądowych, lawinowo już przegrywanych przez banki (na razie głównie w pierwszej instancji), oznacza spore koszty dla sektora finansowego. Ten gordyjski węzeł próbuje rozplątać KNF, która domaga się od banków, aby zaczęły oferować ugody frankowcom. Mają polegać na potraktowaniu tych hipotek tak, jakby od początku były kredytami w złotych" - czytamy w "Rz".

"Czy to korzystna dla klientów propozycja?" - zastanawia się gazeta i podkreśla, że "diabeł tkwi w szczegółach". "Przede wszystkim ważne jest to, kiedy kredyt został zaciągnięty: im niższy był wtedy kurs CHF/PLN, tym większą korzyść może odnieść klient" - szacuje dziennik.

Według "Rzeczpospolitej" potencjalnie największe korzyści mogą odnieść frankowcy podpisujący umowy w 2008 r., gdy za franka płacono tylko 2 zł (dziś jest to 4,22 zł). Jak czytamy, dzięki ugodzie klient zyskałby 44 tys. zł "nadpłaconych" rat, ale przede wszystkim skokowo zmalałaby kwota pozostająca do spłaty - razem z odsetkami i uwzględniając różnicę nadpłaconych rat, łączna korzyść frankowca przy ugodzie wyniosłaby około 215 tys. zł, dodatkowo zmalałaby rata miesięczna.

Zdaniem "Rz" mniejsze są korzyści w razie kredytu zaciągniętego w połowie 2006 r. przy kursie CHF/PLN 2,52. W takim przypadku - jak twierdzi dziennik - łączne korzyści po ugodzie wyniosłyby około 50 tys. zł.

mkr/ pat/

Źródło:PAP
Tematy
Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Boom na hipoteki oswoil spoleczenstwo z ubezpieczeniami

Komentarze (4)

dodaj komentarz
rapalaw
Dobrze jakby dodali do tego artykułu jeszcze wysokość kredytu na podstawie którego są te kalkulacje.
malineczka
Banki wcale nie są zainteresowane ugodami!Po propozycji KNF-u,powiedziałem: SPRAWDZAM i złożyłem bankowi propozycję polubownego ugodowego rozwiązania tego problemu(2008rok-270000pln/129000chf na 20 lat-dotychczas spłacone ok.330000pln/58% kapitału wyrażonego w chf.). Gdyby bank przystał na moją propozycję,otrzymałby Banki wcale nie są zainteresowane ugodami!Po propozycji KNF-u,powiedziałem: SPRAWDZAM i złożyłem bankowi propozycję polubownego ugodowego rozwiązania tego problemu(2008rok-270000pln/129000chf na 20 lat-dotychczas spłacone ok.330000pln/58% kapitału wyrażonego w chf.). Gdyby bank przystał na moją propozycję,otrzymałby w sumie ok.460000pln.W mojej umowie znajduje się klauzula abuzywna,która w opinii Rzecznika Finansowego skutkuje unieważnieniem umowy(mapa klauzul abuzywnych na stronie RF-Kredyt Bank 2008 par.4 ust 1a) w swojej propozycji zaznaczyłem,że jeśli bank nie będzie skłonny do ugody,to sprawa trafi do sądu i w razie unieważnienia umowy nie tylko,że nic nie zarobi,ale poniesie straty(koszty sądowe,zastępstwa procesowego).Bank zamiast "zdrowego rozsądku"(zysk ok.190 tyś.pln),wybrał hazard,przekonując mnie w swojej odpowiedzi,że w umowie jest wszystko"cacy"powołując się przy tym na orzeczenia sądów z lat 2010-2016 oraz słynną rekomendację "S".O wyroku TSUE/2019,jak i o aktualnie zapadających wyrokach przed polskimi sądami-cisza.Co mi pozostało? A no w myśl starego powiedzenia "słowo się rzekło,kobyłka u płotu"odpowiedziałem bankowi-do zobaczenia w sądzie,To tyle w temacie-UGODA Z BANKIEM,dziękuję za uwagę i pozdrawiam.
ja-gna
Moj pozew przeciwko bankowi w sądzie od kilku lat. W trakcie 2 x proponowałam ugodę. Odrzucili. W przypadku niewazności albo odfrankowienia dostaną o połowe mniej niż im proponowałam podczas ugód... Na miejscu akcjonariuszy mocno zastanowiłabym się czy to nie jest działanie na szkodę banku. (Bank ma wyrok SOKiKU w sprawie Moj pozew przeciwko bankowi w sądzie od kilku lat. W trakcie 2 x proponowałam ugodę. Odrzucili. W przypadku niewazności albo odfrankowienia dostaną o połowe mniej niż im proponowałam podczas ugód... Na miejscu akcjonariuszy mocno zastanowiłabym się czy to nie jest działanie na szkodę banku. (Bank ma wyrok SOKiKU w sprawie klauzul abuzywnych w umowach)
qqqqq111
Jedyną korzyść ma bank unikając procesu i znacznie większych strat. Dodajcie proszę ze w tym przykładzie bank zyskuje około 200 tys pln na braku straty wynikającej z unieważnienia umowy!

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki