„Złoto podążą w górę w ślad za ropą... ale dzisiejszego popołudnia może być ciekawie – ze względu na poniedziałkowe święto w USA obrót może być bardzo mały, a zmienność nadzwyczaj wysoka” – powiedział Tom Kendall, analityk cytowany przez agencję Reuters.
Od swojego dziewięciomiesięcznego minimum z połowy miesiąca cena złota wzrosła już o 9%, lecz nadal jest o prawie jedną piątą niższa od rekordowych poziomów marca. Sytuację tą wykorzystuje branża jubilerska, dla której jest to okazja do tańszych zakupów niezbędnego surowca. Analitycy zwracają uwagę na silny popyt z Indii, które są największym na świecie importerem złotego kruszcu.
„Zauważyłem, że hinduskie gospodynie domowe zdecydowanie lepiej przewidują zmiany cen na rynku niż większość zawodowych analityków – i dzisiaj to one kupują żółty metal” – powiedział agencji Reuters Jeffrey Nichols z American Precious Metals Advisors.
W rezultacie o godzinie 13:40 w Londynie uncja złota kosztowała 832,05 dolary i była o 0,2% tańsza niż na zamknięciu wczorajszych notowań. Srebro osiągnęło cenę 13,63$ za uncję, czyli o 0,4% wyższą niż w czwartek.
K.K.































































