Przewozy intermodalne pozostają jednym z głównych motorów wzrostu kolejowych przewozów towarowych w Polsce, a utrzymujące się napięcia geopolityczne i problemy w globalnych łańcuchach dostaw mogą dodatkowo wzmacniać konkurencyjność kolei względem innych środków transportu – wynika z najnowszej analizy Urzędu Transportu Kolejowego.
W pierwszym półroczu 2026 r. masa przewiezionych ładunków intermodalnych wzrosła o 19,96 proc. rok do roku do 16,1 mln ton, a praca przewozowa zwiększyła się o 21,08 proc. do 5,43 mld tonokilometrów. Udział intermodalu w rynku kolejowych przewozów towarowych osiągnął rekordowe 15 proc. według masy oraz 19,2 proc. według pracy przewozowej.
Według UTK, trend wzrostowy utrzymuje się nieprzerwanie od co najmniej 2012 r., a sam transport intermodalny pozostaje jednym z najbardziej perspektywicznych segmentów rynku kolejowego.
Urząd wskazał, że na rozwój sektora w kolejnych latach istotny wpływ będą miały czynniki zewnętrzne, przede wszystkim sytuacja geopolityczna i funkcjonowanie światowych łańcuchów dostaw. Konflikty w kluczowych dla żeglugi regionach świata prowadzą do ograniczeń przepustowości szlaków morskich, wydłużenia czasu dostaw oraz wzrostu kosztów frachtu.
"W takich warunkach transport kolejowy staje się relatywnie konkurencyjny. Wyraźnie wzrasta też jego rola jako elementu, który zwiększa odporność i dywersyfikację łańcucha dostaw" – wskazał UTK.

W ocenie urzędu oznacza to, że intermodal może nadal zwiększać swój udział w rynku przewozów towarowych, wykorzystując rosnące zapotrzebowanie przedsiębiorstw na alternatywne i bardziej odporne szlaki logistyczne.
Według UTK, największymi przewoźnikami intermodalnymim są według masy PCC Intermodal – 19,7 proc. udziału, PKP Cargo – 18,9 proc. i DB Cargo Polska – 10,3 proc. (PAP Biznes)
map/ asa/



























































