REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Gwiazdowski: O tym, jak wieloletnie działania lobbingowe przyniosły skutek

2009-08-26 11:59
publikacja
2009-08-26 11:59
Dodaj Bankier.pl w Google
Nie znam się na technologii, ale jeśli to prawda, co ostatnim (33) numerze Forum przedrukowało z austriackiego pisma Profil, to członków Komisji Europejskiej, którzy głosowali za tym rozwiązaniem trzeba zamknąć albo w domu wariatów za niebezpieczną dla zdrowia głupotę, albo w więzieniu za korupcję.

Od września 2009 roku wchodzi w życie zakaz wprowadzania do obrotu w krajach UE tradycyjnych żarówek 100-watowych i mocniejszych. W przyszłym roku zacznie obowiązywać zakaz dotyczący żarówek 75-watolwych, za dwa lata żarówek 60-watowych a we wrześniu 2012 wszelkich tradycyjnych żarówek.

Od kwietnia obowiązuje już zakaz wprowadzania do obrotu tradycyjnych termometrów – gdyż, jak powszechnie wiadomo, zawierają szkodliwą dla zdrowia i życia rtęć.

Jaki jest związek między tymi zakazami? Żarówki energooszczędne, 14 razy droższe od tradycyjnych, zużywają od 65 do 80% mniej energii, niż tradycyjne, które tylko 3 do 5 % (jak przeczytałem w jednym opracowaniu) lub od 5 do 8% (jak przeczytałem w innym opracowaniu) energii przetwarzają na światło, a resztę tracą na promieniowanie cieplne.

Obowiązkowa wymiana ma spowodować „redukcję o 60% wywoływanej przez oświetlenie domowe emisji dwutlenku węgla (czyli o 23 mln. ton rocznie), odpowiedzialnego na ocieplenie klimatu. Będzie to oznaczać redukcję zużycia energii o 63 tys. GWh i w konsekwencji oszczędności w wysokości 7 mld euro” (jak przeczytałem w jednym opracowaniu) lub „oszczędności 185 milionów euro rocznie i emisji dwutlenku węgla mniejszej o 700 tysięcy ton rocznie” (jak przeczytałem w innym opracowaniu).

Jest tylko mały szkopuł! Żarówki energooszczędne zawierają… rtęć, z powodu szkodliwości której zakazano sprzedaży tradycyjnych termometrów. Co prawda informacja ta nie jest podawana na opakowaniach, ale za to w Austrii w instrukcji obsługi żarówki (sic!) można przeczytać przestrogę: „ponieważ żarówki energooszczędne są zrobione ze szkła, może się zdarzyć, że ulegną pęknięciu, co jednak nie stanowi żadnego zagrożenia. Zaleca się PRZEWIETRZENIE POMIESZCZENIA przez 30 minut oraz USUNIĘCIE ODŁAMKÓW SZKŁA W DOBRZE ZAMKNIĘTEJ PLASTIKOWEJ TORBIE”. Tradycyjne żarówki też były ze szkła ale nie trzeba było wietrzyć pomieszczenia jak się stłukły. Jeżeli w żarówce jest 2,5 mg rtęci, to ile jej znajdzie się w naszym otoczeniu, jak sprzedaż żarówek energooszczędnych, która teraz wynosi 10-13% rynku, wyniesie 100%? Dużo? Dużo!

Ciąg dalszy tekstu na blogu Roberta Gwiazdowskiego. Zapraszamy!

Źródło:
Tematy

Komentarze (16)

dodaj komentarz
~Przemysław z Krakowa
Najzabawniejsze jest to, że w tym momencie istnieje już leprza alternatywa - diody! Koszt reflektorków z gwintami jest nieco wyższy od markowych świetlówek (widziałem od 25zł), ale jeśli się znajdzie takie z "ciepłą białą" barwą światła, to są miłe dla oka i zużywają jakieś 70% prądu mniej, niż "energooszczędne świetlówki".Najzabawniejsze jest to, że w tym momencie istnieje już leprza alternatywa - diody! Koszt reflektorków z gwintami jest nieco wyższy od markowych świetlówek (widziałem od 25zł), ale jeśli się znajdzie takie z "ciepłą białą" barwą światła, to są miłe dla oka i zużywają jakieś 70% prądu mniej, niż "energooszczędne świetlówki". Mają tę wadę, że nie świecą mocno, można je porównać do 40W "normalnych" i 9W "energooszczędnych" - ale dwie-cztery na mały pokoik, to wystarzy. Podobno są też jeszcze trwalsze, choć jest to chyba zbyt nowy wynalazek, by to ocenić.
Jak ktoś lubi eksperymenty, to warto spróbować.
Pozdrawiam.
~Bolek
Jak na razie to LED lampy w domu nadają się raczej tylko do dekoracji.
~Przemysław z Krakowa odpowiada ~Bolek
O ile nie chcesz przy nich czytać, 2x1,5W do pokoju o pow. ok. 10mkw wystarczą jako oświetlenie sufitowe - oczywiście żyrandol w postaci reflektorków świecących w dół, a nie "świeczek". Przy czterech takich można spokojnie czytać, o ile ktoś nie lubi czytać przy stole i nie ma kinkietu. Warto pamiętać o "ciepłej" O ile nie chcesz przy nich czytać, 2x1,5W do pokoju o pow. ok. 10mkw wystarczą jako oświetlenie sufitowe - oczywiście żyrandol w postaci reflektorków świecących w dół, a nie "świeczek". Przy czterech takich można spokojnie czytać, o ile ktoś nie lubi czytać przy stole i nie ma kinkietu. Warto pamiętać o "ciepłej" barwie światła i o szerokim kącie rozchodzenia się światła.
Pozdrawiam ponownie.
~Eko
Odpowiedź dla osoby podpisującej się "Bolek":
To, że żarówki energooszczędne zuzywają znacznie więcej energii niż żarówki tradycyjne w czesie pierwszych minut świecenia jest powszechnie znane w kręgach specjalistów i podparte naukowo. Nie jest to żadna wiedza tajemna tylko nikt jak dotychczas o tym nie wspomniał a szczególnie
Odpowiedź dla osoby podpisującej się "Bolek":
To, że żarówki energooszczędne zuzywają znacznie więcej energii niż żarówki tradycyjne w czesie pierwszych minut świecenia jest powszechnie znane w kręgach specjalistów i podparte naukowo. Nie jest to żadna wiedza tajemna tylko nikt jak dotychczas o tym nie wspomniał a szczególnie Ci, którzy wymyslili bzdurne przepisy.
~Bolek
Przy włączeniu żarówki energooszczędnej zużycie prądu wynosi jakieś 30-50W przez 0,1 sekundy. To mniej niż typowa 60W tradycyjna żarówka. Warto zwrócić uwagę ze tradycyjne żarówki gdy są zimne również potrzebują więcej energii podczas włączania.
~Bolek
W termometrze jest parę gramów rtęci a w nowej żarówce parę miligramów.
~Marek
To faktycznie niezły biznes dla producentów i skandal na skalę europejską.
Jest jeszcze jedna kwestia : w Polsce są wielkie skoki napięcia w sieci -
żarówki energooszczędne tego nie wytrzymują i 30 zł szlag trafia !
~Eko
Wycofanie ze sprzedaży tradycyjnych żarówek jest według mnie totalną głupotą i jawnym dowodem na "dużą kasę", którą musiał ktoś wyłozyć aby wprowadzono taki przepis.
Nikt dotychczas nie wspomniał, że według specjalistów żarówka energooszczędna jest naprawdę oszczędna jeżeli pali się dłużej niż 2-3 minuty. W pomieszczeniach
Wycofanie ze sprzedaży tradycyjnych żarówek jest według mnie totalną głupotą i jawnym dowodem na "dużą kasę", którą musiał ktoś wyłozyć aby wprowadzono taki przepis.
Nikt dotychczas nie wspomniał, że według specjalistów żarówka energooszczędna jest naprawdę oszczędna jeżeli pali się dłużej niż 2-3 minuty. W pomieszczeniach gdzie oświetlenie uzywa się krótko czyli często się włącza i wyłącza oświetlenie jak np. w WC, na korytarzu itp. żarówka energooszczędna pochłania znacznie więcej energii niż tradycyjna gdyż potrzebna jest dodatkowa moc na jej rozgrzanie. Mówią o tym na wszystkich wyższych uczelniach technicznych i nie tylko!
Czy osoby ustanawiające tak ważne przepisy nie konsultowały tego z wachowcami??!!
W rezultacie może się okazać, że aspekt który poruszyłam a także to, że żarówki energooszczędne zawierają duże ilości rtęci, mogą spowodować, że oszczędnosci będą znikome a może się zdarzyć, że zakaz produkcji żarówek tradycyjnych spowoduje straty nie tylko materialne ale i ekologiczne. A kto pokryje koszty leczenia ludzi, których zdrowie ucierpi? Nie mówiąc o tym, że tak faktycznie zdrowia i życia nic nie naprawi.
~endi
Żarówki energooszczędne niszczą wzrok - posiedżcie sobie miesiąc przy świetlówce i miesiąc przy normalnej żarówce a sami się przekonacie.Poza tym to my płacimy rachunki za prąd - nie urzędnicy.Płacę więc mam prawo siedzieć przy czym mi się podoba , chyba, że komuna wróciła ...
~Bolek
Jedna nowa żarówka zawiera od 1-5 miligrama rtęci. Przy produkcji prądu z węgla
ulatnia się 0,0147 miligrama za 1 kWh. W bilansie ogólnym nowe żarówki wydzielają mniej rtęci.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki