WAKACJE NA GIEŁDZIE

Guinness za ponad 8 funtów? Trump "zamyka" kultowe brytyjskie puby

2026-04-10 06:00
publikacja
2026-04-10 06:00
Dodaj Bankier.pl w Google

Ceny, także piwa pójdą w górę, godziny otwarcia skrócone, a personel dotkną zwolnienia. "Rezerwy finansowe są na wyczerpaniu" - tak sytuację branży hotelarskiej i gastronomicznej określa Ian Dunstall, dyrektor Upham Inns, sieci barów na południu Anglii. Brytyjskie puby dobił szok energetyczny, jaki światu zafundował Donald Trump z Benjaminem Netanjahu. 

Guinness za ponad 8 funtów? Trump "zamyka" kultowe brytyjskie puby
Guinness za ponad 8 funtów? Trump "zamyka" kultowe brytyjskie puby
fot. Alex Segre / / Shutterstock

To potrójny cios dla brytyjskich symboli - rosnące ceny ropy i gazu zbiegły się w czasie z podwyżkami płacy minimalnej i podatków od nieruchomości komercyjnych. Część pubów została objęta pakietem pomocowym (15 proc. zniżki), który ma na celu złagodzić skutki obciążeń fiskalnych. To jednak nie wystarcza: zgodnie z wyliczeniami UKHospitality, które cytuje "Financial Times", średnia nieruchomość z branży hotelarskiej i gastronomicznej musi liczyć się w tym roku ze wzrostem rachunków o 3126 funtów, czyli 15 procent.

Geopolityka i rosnące koszty wykańczają brytyjskie puby

Z największymi problemami borykają się bary, które nie są podłączone do sieci energetycznej, a co za tym idzie - muszą napełniać zbiorniki olejem opałowym na bieżąco. Cena obecnie poszybowała w górę dwukrotnie, a to przekłada się na wzrost tygodniowych kosztów o dodatkowe 500 funtów. 

Z kolei te, które mają umowy na dostawy, będą musiały je odnowić. Jeśli ten moment zbiegnie się z niekorzystną sytuacją na Bliskim Wschodzie, o co obecnie nietrudno, rachunki mogą wzrosnąć nawet o kilka tysięcy funtów rocznie. 

Ofgem, organ regulacyjny ds. energii, zwrócił się do dostawców i pośredników z przypomnieniem, aby „traktowali swoich klientów uczciwie”, ale Kate Nicholls, przewodnicząca UK Hospitality, przewidziała, że sektor ten może „pędzić w kierunku kolejnego kryzysu energetycznego”.

Wakacje na giełdzie

Albo drogie piwo, albo krótsze godziny pracy i zwolnienia

Jak na razie branża wzbrania się przed radykalnym podnoszeniem cen. Klienci i tak już ograniczają jedzenie i picie poza domem, gdyż zmagają się z taką samą presją finansową, co przedsiębiorcy. Przykładem są choćby ceny Guinnessa, by po uwzględnieniu wszystkich marż jego sprzedaż przynosiła pubowi zysk, musiałby kosztować ponad 8 funtów [obecnie cena kufla w Londynie waha się pomiędzy 5 a 6 funtami]. - Ludzie po prostu przestaną przychodzić - wyjaśnia Nick Evans, właściciel hotelu, w którym znajduje się także pub w Oxfordshire o nazwie "Old Crown Coaching Inn", która pamięta XVII wiek. 

Zaczyna to wyglądać na niekończący się kryzys - powiedział David Roberts, specjalista ds. sektora hotelarskiego w kancelarii prawnej CMS.

Ostatni gwóźdź do trumny branży

Do tego dochodzi podwyżka płacy minimalnej i składek na ubezpieczenie społeczne płacone przez brytyjskich pracodawców, przezywane "podatkiem od miejsc pracy". To z kolei prowadzi do niechęci przy zatrudnianiu młodych pracowników bez doświadczenia, skoro za 1 funta więcej można mieć osobę, której nie trzeba długo szkolić. Szerzej o tym w artykule: Brytyjska Partia (nie)Pracy oskarżana o stworzenie "pokolenia na śmietniku"

Każda pozycja po stronie kosztów i podatków rośnie, często z powodów niezależnych nawet od Londynu. Jak mówią właściciele, europejscy koledzy po fachu także zmagają się z podobnymi problemami, ale ich obciążenia są w sumie mniejsze niż nasze

. - Nasze puby, restauracje, kawiarnie i hotele nie są w stanie ponosić dalszych kosztów, więc podwyżki zostaną po prostu przeniesione na konsumentów, napędzając inflację i uderzając w miejsca pracy – mówi Kate Nicholls, przewodnicząca UK Hospitality, cytowana przez "Guardiana". - - Dla niektórych będzie to ostatni gwóźdź do trumny i będą musieli zamknąć działalność na dobre, tak jak wielu przed nimi w ostatnim czasie - dodaje. 

opr. aw

Źródło:
Tematy
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.
Pora na MG HS Hybrid+! Zyskaj rabat aż do 15 000 zł.

Komentarze (11)

dodaj komentarz
bha
Drożyzna cenowa i % staje się z roku na rok coraz to większa nie tylko tam ale i w wielu krajach na Globie ?. A to raczej nic dobrego nie Wróży.
prawnuk
W zasadzie nigdy nie paliłem. Ale długi ciemny pub z fajną muzyką plus fajki to dla mnie smak młodości. Tyle, że po powrocie do domu trzeba było wszystko wyprać, bo tak śmierdziało tytoniem.
Pub bez tytoniu, to już było byle co i mnie nie ciągnęło.
tomitomi
.... dziwne ?? rozumu nie mają cy co ? - a , postawić sobie wiatraczki w morzu - tak , jak to sadzi p-o LSKA i będzie prąd za darmo ( prawie ) !! ... nie rozumiem ? - przecież to zloty interes ! ! !
prawnuk
zmieniają sie zwyczaje.
W Polsce chodziłem na piwo 2-3 razy w roku.
Na emigracji 2-3 razy w miesiacu - bo chodziliśmy wszyscy.
pies-budowniczy
Po tej informacji rezygnuje z wylotów na piwo do Anglii. Zostaję przy polskim piwie.
lebero654
Zdumiewające jak interesy 10 milionowego narodu kierowanego przez zbrodniarza wojennego potrafią zrujnować życie miliardów ludzi na świecie, przy poparciu możnego tego świata.
pozhoga
Pozamykali elektrownie na węgiel, ropa z Morza Północnego zabija planetę - nie kwękać tylko uśmiechać się po brytyjski. I szeroko.
derper
Zrozumiałeś artykuł? Te puby nie są podłączone do sieci. Nawet tokamaki z przyszłości ci nie pomogą jak nie masz kabla. Uśmiechnij się z powrotem do podstawówki.
hylobiusnews
Taaa.
Wysoka cena prądu w UK od kilku lat to wina Trumpa.
zoomek
zwrócił się do dostawców i pośredników z przypomnieniem, aby „traktowali swoich klientów uczciwie”
Chyba powinni się zwrócić do kahały aby wojen nie wywołwała?

Ważne linki