GPW zaczyna tydzień na czerwono. Indeksy spadają z powodu eskalacji napięcia na Ukrainie. Bioton zanurkował o blisko 20 procent.
Indeks WIG20 stracił w poniedziałek 1,1% przy obrotach o wartości 230 mln zł. Indeks WIG30 oddał 1,1%. Indeks szerokiego rynku WIG zanotował spadek o 1,13% przy obrotach o wartości 320 mln zł.
Eskalacja napięcia na Ukrainie nie wróży niczego dobrego dla GPW. Polski rynek jest wrażliwy na wzrost ryzyka w naszym regionie, co od czasu początku kryzysu politycznego u naszego zachodniego sąsiada wielokrotnie zaciążyło na postawie indeksów.

Teraz skala kryzysu urosła do rangi wojny domowej, która może przerodzić się w otwarty konflikt między Ukrainą a Rosją. Perspektywa realizacji czarnego scenariusza oznacza utrzymanie złych nastrojów na GPW.
W zestawieniu blue chipów najmocniej przeceniono akcje LPP. Spółka oddała na poniedziałkowej sesji 4,6%. Niewiele lepiej wypadł Kernel – ukraińska spółka spadła o 4,23%. Ponad dwuprocentową przecenę zaliczyły ponadto Synthos, Bank Pekao i Lotos.
Z kolei przeceny uniknęły trzy spółki – KGHM (+0,18%), PZU (+0,46%) i PGNiG (+0,86%).
Niskie obroty to cecha charakteryzująca poniedziałkową sesję na GPW. Taka sytuacja wynika z dnia wolnego w Wielkiej Brytanii, z którego powodu londyńska giełda nie pracuje.

Bioton, najpopularniejsza spółka w rankingu Bankier.pl, zanotował przecenę o 19,08% do zaledwie 5,60 zł, a momentami kurs spadał do 5,56 zł. Spółka poinformowała w poniedziałek o sprzedaży fabryki, a w zeszłym tygodniu pokazała raport za 2013 rok (zamiana zysku 37,84 mln zł na stratę 6,44 mln zł).
Na innych europejskich rynkach również dominowała czerwień, a amerykańska giełda nie potrafiła obrać kierunku. Przyczyną złej atmosfery na giełdach – obok kryzysu na Ukrainie – jest porcja kiepskich raportów gospodarczych. Złe dane napłynęły z Chin (szósty raz z rzędu indeks PMI był poniżej oczekiwań) oraz strefy euro (Komisja Europejska obniżyła prognozy wzrostu).
/rm































































