Furgalski: Pomysł powstania Centralnego Portu Lotniczego zbyt kosztowny

Polski sektor lotniczy wymaga opracowania kompleksowej strategii rozwoju - ocenia Adrian Furgalski z ZDG TOR. Powinna ona uwzględniać zarówno interesy przewoźników, lotnisk, jak i przemysłu lotniczego. Zdaniem eksperta nie powinno być w niej jednak miejsca na kosztowny pomysł powstania Centralnego Portu Lotniczego, tym bardziej że do wykorzystania jest potencjał lotniska w Modlinie.

Adrian Furgalski
Adrian Furgalski (fot. Tomasz Adamowicz / FORUM)
- Największym wyzwaniem stojącym przed rynkiem lotniczym jest stworzenie całościowej strategii dla sektora lotniczego, która łączyć będzie wszystkie elementy - linie lotnicze łącznie z naszym narodowym przewoźnikiem, który dopiero co ogłosił swoją strategię, lotniska, które już są, oraz to, czy potrzebne są nam nowe, oraz przemysł lotniczy, bo o tym się mało mówi, a on staje się coraz bardziej innowacyjny i coraz ważniejszy w globalnych dostawach produktów do budowy np. samolotów Airbusa czy Boeinga - mówi agencji informacyjnej Newseria Adrian Furgalski, wiceprezes zarządu Zespołu Doradców Gospodarczych TOR.  

Według zapowiedzi rządu specjalny zespół międzyresortowy ma opracować strategię dla całego rynku lotniczego w Polsce. Wyzwań jest wiele. Jednym z nim z nich jest dynamicznie rosnący ruch. W 2015 r. polskie porty lotnicze obsłużyły ponad 30 mln pasażerów. Według szacunków Urzędu Lotnictwa Cywilnego do 2030 r. ta liczba się ma się podwoić.

- Strategia lotnicza musi być obok kolei i dróg wpisana w strategię transportową naszego kraju. To nie mogą być osobne strategie, bo przez to możemy niewłaściwie wydawać pieniądze. Trzeba się zastanowić, w jakim regionie jak najlepiej zapewnić dostępność, czy budując lotnisko, czy może budując je za 20 lat, a teraz koncentrując się na kolei - podkreśla Furgalski.

Na początku września PLL LOT przedstawił swoją nową strategię. Jej główne elementy to wzrost liczby pasażerów do 10 mln, odnowienie floty, zatrudnienie 400 nowych pilotów i 1000 członków personelu pokładowego, a także rozwój połączeń do Ameryki Północnej i Azji. Linia do 2020 roku ma być trwale rentowna przy 25-proc. udziale w polskim rynku. Prezes LOT-u, przedstawiając strategię, przyznał, że dynamiczny rozwój będzie możliwy, o ile powstanie Centralny Port Lotniczy. Zdaniem Adriana Furgalskiego nie jest to dobry pomysł.

- W świetle zapowiedzi strategii, która ma powstać i nad którą trwają prace, najgorszą wrzutką, która mogła się nam przytrafić, jest hasło Centralnego Portu Lotniczego (CPL), które na razie nie wynika z żadnych analiz. Te robione w ostatnich latach wskazywały, że decyzja o budowie takiego portu niesie olbrzymie konsekwencje dla wielu innych lotnisk, które musiałyby być zamknięte - mówi Adrian Furgalski.

W połowie roku przedstawiono odświeżoną koncepcję budowy CPL między Warszawą a Łodzią. Plan budowy nowego hubu był m.in. jednym z tematów rozmów w trakcie wizyt ministerialnych w Chinach, gdyż założono ze otrzymamy wsparcie od inwestorów z tego kraju. Według wstępnych założeń nowy port miałby obsługiwać do 60 mln pasażerów rocznie i kosztować według różnych szacunków nawet ok. 30 mld zł.

- Na razie mamy rozmaite daty, nie wiemy, kto ma to sfinansować. Padło hasło, że Chińczycy, ale nie wiemy, w jakiej formule. Nie wiadomo, gdzie ten port ma być zlokalizowany. Do niego trzeba jakoś dojechać, a rząd zawiesił projekt kolei dużych prędkości - stwierdza ekspert. - Polityka transportowa państwa w zakresie lotnictwa nie może być tworzona na wariackich papierach. Mam nadzieję, że nastąpi uspokojenie sytuacji i CPL w moim przekonaniu zyska mniej zwolenników. 

Furgalski przyznaje, że przepustowość lotnika na stołecznym Okęciu ma swoje granice. W ubiegłym roku Lotnisko Chopina obsłużyło ponad 11 mln pasażerów. Docelowo ma odprawiać ponad 20 mln pasażerów rocznie. Ograniczone są także możliwości zwiększenia liczby startujących i lądujących codziennie samolotów. Ekspert przypomina jednak, że do wykorzystania jest jeszcze potencjał lotniska w Modlinie, którego granice przepustowości sięgają 40 mln pasażerów w ciągu roku. Rozbudowa tego portu lotniczego wiązałaby się ze znacznie niższymi kosztami.

- Łącznie z dojazdami, z drogami, które i tak będziemy budować, jest to koszt 8 mld zł - podkreśla wiceprezes ZDG TOR. - Decydując się na ściślejszą współpracę Lotniska Chopina z Modlinem, nie wpadamy w problem zamknięcia lotnisk w Łodzi, Bydgoszczy, Modlinie, także Okęcia, co miałoby miejsce w przypadku budowy CPL. Koszty likwidacji tego wszystkiego, co przecież tak niedawno wybudowaliśmy za pieniądze unijne, można oszacować na przynajmniej 5-6 mld zł.

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 1 ~Zenon

Ale ile lodów mozna na takim centralnym porcie ukręcić. To będzie centralny przekręt IV RP.

! Odpowiedz
2 0 ~Klaus1234

Na chwilę obecną Polacy latają połowę tego co Czesi i jeszcze mniej niż Europa zachodnia. Wiec stwierdzenie, że nie ma sensu budować nowego portu bo np. modlin ( który notabene jest mocno zatłoczony) ma niewykorzystane moce, są diabelnie krótkowzroczne.
W przeciągu 5 lat zwiększy się liczba pasażerów w Polsce 2-krotnie i konieczne jest wybudowanie kolejnych portów, mimo że obecnie wydaje się to niepotrzebne.
W Polsce nie ma wielkiego hubu przesiadkowego, tak naprawdę nie ma takiego hubu w całej europie wschodniej.
Na chwilę obecną jeśli ktoś chce lecieć do Azji z polski musi zaczepić o przesiadkę w Niemczech, we Francji lub Rosji, a to nadkładanie kilometrów
Stworzenie centralnego portu z możliwością obsługi do 40mln pasażerów jest dużą szansą aby kilka wielkich linii lotniczych założyło w Polsce bazy właśnie w kierunku wschodnim.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 0 ~Hairy_Portier

No tak. Nie wolno robić konkurencji Schonefeldowi. Lotnisko Kontynentalne do którego można przyjechać bezpośrednio pociągiem z Warszawy, Łodzi, Torunia, Płocka i Konina w godzinę z Poznania, Częstochowy w dwie a z Gdańska, Wrocławia, Katowic, Krakowa i Lublina w 3 jak najbardziej ma sens. Gdyby jeszcze porozumieć się z WizzAir, który spina siatką połączeń całą Europę Środkową, to moglibyśmy się stać hubem do komunikacji z Azją, Ameryką i Australią. Do tego powinniśmy jeszcze dokupić A-380 i latanie znowu okazałoby się opłacalne.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 2 ~DKJ

Okęcie to jedyne lotnisko polożone w mieście i wcześniej czy później zostanie zamkniete jak inne tego typu w stolicach europejskich

! Odpowiedz
2 4 ~okecieDOWN

Okęcie jest faktycznie do szybkiego zamknięcia, ale póki co jest strefa ograniczonego użytkowania. Strefa obejmuje znaczną część zachodniej i południowej części Warszawy (ok.400 tys. mieszkańców). Wielu mieszkańców Ursusa, Włoch, Ursynowa, Bemowa a także Ochoty, Woli i Wilanowa z niecierpliwością czeka na zdwojony ruch lotniczy (część z nich już teraz nie może otwierać okien w letnie wieczory)

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 7 ~ededede

"Centralny Port Lotniczy" ? Lepie by bylo "Narodowy Port Lotniczy". A realizacja prac powinna przebiegac pod halsem lotnisko+.

Dodam jeszcze, ze kazde drugie i kolejne dziecko bedzie moglo za darmo wejsc na teren terminala, a pierwsze bedzie musialo placic, bo przeciez wspieramy dzietnosc i w ten sposob program lotnisko+ przyczyni sie do wzrostu liczby urodzen...

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
2 10 ~arek

Okęcie obsługuje głównie Warszawę i okolice. Reszta kraju nie ma zamiaru się tam przesiadać. Lot z lotnisk regionalnych na Okęcie o 5 lub 6 rano i powrót przed północą to porażka. Tak samo będzie z lotniskiem centralnym. A jeśli oddalimy lotnisko od stolicy to nie będą go wybierali również warszawiacy. To po co to lotnisko? Bajki o LOT'cie trudno już słuchać. Jeśli LOT nie zacznie latać bezpośrednio z lotnisk regionalnych nigdy nie odniesie sukcesu. Dla kilku lotów do Azji i Ameryki Okęcie wystarczy jeszcze na 50 lat.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
1 3 ~mati

arek, CPL ma obsługiwać Warszawę a nie połowę Polski. Okęcia już nie rozbudujesz bo nie ma miejsca. Poza tym CPL nie ma być gdzieś pod Łodzią, tylko pod Warszawą, uwzględniając rozwój całej aglomeracji. Nie wybudujesz CPL 5 km od Wawy bo za 20 lat tam już będą developerzy bloki budować. Zresztą na moje oko to Modlin może robić za CPL, tylko drogę trzebaby poszerzyć x3 i ominąć wioski typu Łomianki. Okęcie w perspektywie 20 lat jest do zaorania, bo się szybko zapcha i jest za blisko centrum. Modlin może obsługiwać stolicę, ale drugie lotnisko, zapasowe, i tak musi powstać.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
0 3 ~Andy

W Polsce brakuje bezposredniej komunikacji lotniczej pomiedzy portami regionalnymi. OLT udowodnilo, ze popyt w rozsadnych cenach by byl. Eurolot probowal ale go zbankrutowali bo zaczynal byc powazna konkurencja dla LOT. Natomiast za brak lotow LOT-em z portow regionalnych za granice podziekujcie PO I Tuskowi, ktorzy sie na takie warunki zgodzili negocjujac pomoc dla LOT-u z UE. Efekt jest taki, ze ten ruch przejela Lufa I jej spolki zalezne (Swiss, Austrian, etc.). To byl present dla Niemcow i wielki przekret. Teraz ciezko bedzie to odkrecic.

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
5 6 ~Takitam

W Warszawie nie ma miejsca na nowe dłuższe pasy więc sprawa jest przesądzona o nowym lotnisku - po prostu musi być żebyśmy nie zostali prawdziwym zaściankiem Europy. Modlin to może być dla Cargo i "maluczkich"

! Odpowiedz

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,2% IV 2019
PKB rdr 4,7% I kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,9% III 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 164,53 zł III 2019
Produkcja przemysłowa rdr 9,2% IV 2019

Znajdź profil