Sąd w Azerbejdżanie skazał w poniedziałek obywatela Francji Martina Ryana na 10 lat więzienia za szpiegostwo na rzecz Paryża. Ryan został zatrzymany w 2023 roku, jego proces rozpoczął się w styczniu 2025 roku. Francja odrzucała oskarżenia wobec swego obywatela.


Prokuratura żądała kary 11 lat więzienia. Wraz z Ryanem skazany został w poniedziałek domniemany wspólnik, obywatel Azerbejdżanu Azad Mamedli. Sąd uznał, że dopuścił się on zdrady stanu i orzekł karę 12 lat więzienia.
Według aktu oskarżenia Ryan, biznesmen mieszkający od wielu lat w Azerbejdżanie, został zwerbowany przez funkcjonariuszy francuskiego wywiadu zagranicznego DGSE, pracujących w ambasadzie Francji, którym później nakazano opuszczenie Azerbejdżanu. Jego zadaniem miało być - według śledczych - uzyskanie informacji na temat deklaracji z Szuszy z 2021 roku, zawartej przez Azerbejdżan i Turcję i wzmacniającej ich sojusz. Następnie, jak utrzymuje akt oskarżenia, obywatel Francji miał zbierać informacje na temat relacji Azerbejdżanu z Iranem, Pakistanem, Algierią i Somalią. Miał też zbierać dane o przedsiębiorstwach związanych z Rosją i Chinami.
Władze francuskie zapewniały, że Ryan stał się ofiarą napięć dyplomatycznych między dwoma krajami. Stosunki te zaostrzyły się po tym, jak Azerbejdżan w 2023 roku odzyskał kontrolę nad Górskim Karabachem. Z tej ormiańskiej enklawy uciekło następnie około 100 tysięcy mieszkańców. Władze w Baku oskarżały Paryż o wspieranie Armenii, z kolei Francja zarzucała Azerbejdżanowi, że dopuszczał się ingerencji w jej terytoriach zamorskich.
Od jesieni 2025 roku pojawiły się sygnały złagodzenia napięć. 8 marca br. prezydenci Emmanuel Macron i Ilham Alijew rozmawiali telefonicznie o możliwościach poprawy relacji dwustronnych. (PAP)

awl/ ap/





























































