REKLAMA
ZAPISZ SIĘ

Koniec z zamiataniem wycieków pod dywan. Rząd zacznie publicznie wytykać palcem "dziurawe" firmy

2026-10-07 11:49
publikacja
2026-10-07 11:49
Dodaj Bankier.pl w Google

Zmieni się doktryna państwa, w planach jest publiczne informowanie, które firmy nie dbają o cyberbezpieczeństwo - poinfomował w środę wicepremier, minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Zaniedbania cyberbezpieczeństwa mogą kosztować ludzkie życie - dodał minister energii Miłosz Motyka.

Koniec z zamiataniem wycieków pod dywan. Rząd zacznie publicznie wytykać palcem "dziurawe" firmy
Koniec z zamiataniem wycieków pod dywan. Rząd zacznie publicznie wytykać palcem "dziurawe" firmy
fot. Zbyszek Kaczmarek / / FORUM

- Mamy coraz więcej różnego rodzaju ataków na firmy, które (...) nie dbają o swoje cyberbezpieczeństwo. (...) I chciałem dzisiaj zapowiedzieć, że zmieni się w tej sprawie doktryna państwa - mówił Gawkowski w środę podczas Cyber24 Days.

Jak wskazał, do tej pory państwo oferowało firmom dofinansowanie na wzmacnianie cyberbezpieczeństwa i transformację cyfrową oraz publikowało rekomendacje dot. bezpieczeństwa. 

Reklama

- Ta doktryna się nie sprawdziła, bo polskie firmy za cenę zaniedbań nie inwestowały w swoje cyberbezpieczeństwo. Więc nowa doktryna będzie taka: będziemy wam pomagać i będziemy wskazywać palcem, które firmy się nie zabezpieczyły. Będziemy przekazywać informacje opinii publicznej, kto jest winien incydentów. Będziemy nazywać sprawy po imieniu i będziemy po prostu przed atakiem, przed sytuacją krytyczną, pokazywać jak bardzo polski rynek, w każdym obszarze państwa, od sportu i rolnictwa przez administracyjne wsparcie, po sektor medyczny, nie zabezpieczył swoich klientów - zadeklarówał szef Ministerstwa Cyfryzacji.

- Wszystkie podmioty funkcjonujące na rynku energii, zarówno Spółki Skarbu Państwa, jak i podmioty prywatne, muszą przejść pełną profesjonalizację w zakresie bezpieczeństwa cyfrowego - wskazał z kolei minister energii Miłosz Motyka.

Jak mówił, podmioty, w tym prywatne, zajmujące się wytwarzaniem energii, zostaną zobowiązane do zgłaszania planów pracy jednostek oraz planów rozwoju w sferze cyfrowej.

Scammingout

Motyka podkreślił, jeden dzień blackoutu może przynieść polskiej gospodarce co najmniej 40 mld zł straty. 

- Nie będziemy tolerować zaniedbań. (...) One mogą kosztować miliardy złotych, ale gorzej, jak będą kosztowały ludzkie życie. Ono jest bezcenne. A brak bezpieczeństwa energetycznego, brak możliwość funkcjonowania szpitali, kluczowych placówek z punktu widzenia życia i zdrowia, będzie kosztował także brak zaufania do państwa, (...) będzie kosztował ludzkie życie - podkreślił.

Dodał, że współpraca Ministerstwa Energii i Ministerstwa Cyfryzacji w projektach budżetowych na lata 2026 i 2027 ma zagwarantować firmom energetycznym odpowiednie finansowanie na podnoszenie poziomu cyberbezpieczeństwa.

Czarna seria wycieków

W sierpniu doszło do wycieku danych ok. 19 mln Polaków z systemów gabinetowych firmy MyDr. Pod koniec września redakcje CyberDefence24 i Zaufanej Trzeciej Strony poinformowały o wycieku danych z aplikacji Medyc od firmy Qbusoft, którego skala obejmuje najprawdopodobniej 5 milionów osób. W ostatnich tygodniach doszło też do naruszenia danych w firmie Enel Med, w systemie FELG dla gabinetów dentystycznych oraz w firmie Fakturownia, dostarczającej systemy księgowe.

Natomiast pod koniec grudnia 2025 r. doszło do serii skoordynowanych ataków na sektor energetyczny. Działania wymierzone były w liczne farmy wiatrowe i fotowoltaiczne, spółkę z sektora produkcyjnego oraz w elektrociepłownię. Według CERT Polska istniało wówczas realne ryzyko przerwania ciągłości dostaw ciepła dla pół miliona odbiorców.

(PAP)

mbl/ mrr/

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Cyberbezpieczeństwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki