REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Fizjoterapeuci i diagności chcą 1200 zł podwyżki

2019-09-30 19:58
publikacja
2019-09-30 19:58

Oczekujemy gwarantowanych podwyżek, nie niższych niż 1200 zł netto, bo to pozwoli urealnić nasze pensje i odbić się od dna hierarchii wynagrodzeń w ochronie zdrowia – podkreślili w poniedziałek w odezwie przedstawiciele fizjoterapeutów i diagnostów laboratoryjnych.

fot. / / FORUM

Ogólnopolski Związek Zawodowy Pracowników Fizjoterapii oraz Krajowy Związek Zawodowy Pracowników Medycznych Laboratoriów Diagnostycznych zwrócili się do wszystkich Polaków - niezależnie od przekonań, sympatii politycznych, płci czy wieku - o poparcie.

"Zarobki pracowników laboratoriów i fizjoterapeutów od lat oscylują wokół najniższej krajowej. (...) Choć nasza praca jest odpowiedzialna, wymagająca ciągłego dokształcania i wyczerpująca, a jej stawką jest życie i zdrowie ludzi, długo byliśmy niezauważanymi grupami zawodowymi" – wskazano w piśmie.

Fizjoterapeuci i diagności laboratoryjni piszą w nim, że "po majowym proteście głodowym zobaczyli światełko nadziei na poprawę sytuacji, jednak światełko to znów gaśnie".

Wakacje na giełdzie

Podnoszą, że minister zdrowia Łukasz Szumowski obiecał im, że przekaże do szpitali dodatkowe środki i zajmie się takim monitorowaniem procesu ich podziału, aby pozwoliły one między innymi na podwyżki dla pomijanych dotąd grup zawodowych, czyli dla nich.

"Stało się jednak inaczej. W większości przypadków dyrektorzy uznali, że zwiększone ryczałty to zastrzyk gotówki na pokrycie kosztów związanych z zadłużeniem szpitali i rosnącymi kosztami utrzymania placówek. Wyniki obecnych rozmów z Ministrem Zdrowia i NFZ napawają nas wielkim pesymizmem i strachem o jutro" – piszą związkowcy.

"Ministerstwo Zdrowia przyjęło stanowisko, że jest lepiej, a podwyżki otrzymaliśmy aż w 70 proc. placówek, w których pracujemy. Z naszych danych wynika, że było to maksymalnie 30 proc. miejsc, a podwyżki w większości z nich nie wynikały ze zwiększonych przez Ministerstwo ryczałtów, ale z prowadzonych sporów zbiorowych, akcji protestacyjnych czy umów z dyrekcjami szpitali" – wskazują fizjoterapeuci i diagności.

Podnoszą, że ministerstwo każe im upominać się o pieniądze u dyrektorów, dyrektorzy natomiast odsyłają ich do resortu.

"My – fizjoterapeuci i pracownicy laboratoriów nadal oczekujemy gwarantowanych podwyżek, nie niższych niż 1200 złotych netto. Dopiero to pozwoli nam urealnić nasze pensje i odbije nas od dna hierarchii wynagrodzeń w ochronie zdrowia. Polacy, prosimy Was o poparcie!" – napisali.

"Bez badań laboratoryjnych nie ma diagnozy lekarskiej, bez fizjoterapii nie ma szybkiego powrotu do zdrowia! Chcemy Was leczyć i zarabiać tyle, byśmy mogli skupić się na pacjencie nie myśląc nieustannie czy starczy nam do wypłaty" – podkreślili.

23 września pracownicy laboratoriów i fizjoterapeuci, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, poinformowali, że wznawiają zawieszoną w maju akcję protestacyjną. Przekazali, że będą m.in. wykorzystywać urlopy, chodzić na zwolnienia i rezygnować z nadgodzin.

Resort zdroiwa zapewnia, że kwestie zgłaszane przez techników medycznych, diagnostów laboratoryjnych oraz fizjoterapeutów są przedmiotem dialogu ministra zdrowia z przedstawicielami zrzeszających ich związków.

Szumowski zapowiedział po ubiegłotygodniowym spotkaniu w Centrum Partnerstwa Społecznego "Dialog" z przedstawicielami tych grup zawodowych, że resort przejrzy ponad 400 porozumień zmieniających wynagrodzenia dla fizjoterapeutów, diagnostów i elektroradiologów.

Rozmowy mają być kontynuowane w środę.(PAP)

autor: Katarzyna Lechowicz-Dyl

ktl/ mhr/

Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane: Zarobki personelu medycznego

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki