REKLAMA

„Fed put” nie zatrzymał spadków. S&P500 najniżej od 2016 roku

2020-03-23 21:05
publikacja
2020-03-23 21:05
fot. LUCAS JACKSON / Reuters

Rezerwa Federalna obiecała w poniedziałek, że kupi wszystko od każdego po każdej cenie. Lecz nawet to nie zatrzymało przeceny akcji. Ekspansja koronawirusa okazała się dziś silniejsza od monetarnej ekspansji Fedu.

W nieco łagodniejszy sposób powtórzył się scenariusz sprzed tygodnia. Bank centralny Stanów Zjednoczonych sięgnął dziś po środki, których nie stosowano nigdy przedtem. Rezerwa Federalna zadeklarowała nieograniczony skup obligacji skarbowych i hipotecznych oraz uruchomiła szereg nadzwyczajnych programów dających dostęp do kredytu dla wielkich korporacji i władz stanowych. Zasadniczo jest to plan ogólnonarodowego bail-outu i sztucznego podtrzymania cen – w wielu przypadkach – bezwartościowego długu.

Zdawać by się mogło, że nieograniczone i w zasadzie nieskończone QE musi zatrzymać przecenę aktywów. Jednakże ZNÓW tak się nie stało. Pomimo wręcz apokaliptycznej skali interwencji Fedu giełdowe indeksy ledwie przez kilkanaście minut utrzymały się ponad kreską. I ostatecznie zanotowały poważne spadki.

W poniedziałek S&P500 spadł o 2,93%, a w takcie sesji po raz pierwszy od grudnia 2016 roku znalazł się poniżej 2200 punktów. Dow Jones po utracie niemal 582 punktów (czyli 3%) osiągnął wartość 18 591,93 pkt. i powrócił do poziomu z wyborów prezydenckich w USA, które wyniosły na urząd Donalda Trumpa. To osobista i polityczna porażka urzędującego prezydenta, który wielokrotnie chwalił się hossą na rynku akcji tak, jakby była ona jego zasługa. Nasdaq Composite poszedł w dół tylko o 0,27%, w końcówce sesji omal nie wychodząc na plus.

Łaska rynku na pstrym koniu jeździ... / Bankier.pl

Poniedziałkowe spadki można też interpretować jako reakcją inwestorów na fiasko zapowiadanego od kilku dni gigantycznego pakietu fiskalnego. Propozycja pożyczenia i wydania 1,4 biliona (tak, to 1400 miliardów licząc „po europejsku”) dolarów została zablokowana w Senacie. To niemal identyczny spektakl jak jesienią 2008 roku, gdy Kongres za pierwszym podejściem odrzucił program TARP będący de facto gremialnym bail-outem bankrutów z Wall Street.

Taka sesja prezentuje się fatalnie pod każdym względem. Po pierwsze, załamuje morale graczy z Wall Street – skoro nawet „atomowa” interwencja Fedu nie pomogła, to co może pomóc? Po drugie, ponieważ rynek wyznaczył nowe minima, bez choćby próby odbicia przez ostatnie dwa tygodnie. I po trzecie, bo na wykresach dziennych wyrysowały się paskudnie wyglądające świeczki zapraszające do dalszej gry pod spadki.

Światowe rynki akcji w ciągu miesiąca przeszły z fazy euforycznego ustalania historycznych maksimów do panicznego dyskontowania globalnej depresji. Bo recesja jest już faktem i zapewne w sporym stopniu jest już uwzględniona w wycenach akcji. JP Morgan oczekuje, że produkt krajowy brutto USA skurczy się o 14% w II kw.  Bank of America i Oxford Economics spodziewają się spadku PKB o 12%. Goldman Sachs prognozuje 24-procentowy spadek PKB, a Morgan Stanley spodziewa się, że gospodarka USA skurczy się w tym okresie o 30% w ujęciu zanualizowanym. Drugi kwartał może być najgorszy dla gospodarki Stanów Zjednoczonych od 1947 roku.

Rezerwa Federalna i inne banki centralne walczą z kryzysem przy pomocy narzędzi, które okazały się (przynajmniej na jakiś czas) skuteczne w roku 2008. Ale na rynku wygrywa przekonanie, że tym razem mogą one nie uratować sytuacji, ponieważ jest to kryzys inny od tego sprzed 12 lat. O ile istota problemu jest podobna (nadmierne zadłużenie i gwałtowny spadek aktywności gospodarczej), tak teraz grozi nam depresja gospodarcza wywołana strachem przed pandemią. A z tym lękiem nie da się wygrać zerowymi stopami procentowymi i obietnicą zmonetyzowania nawet wszystkich długów świata.

Póki co strach przed chińskim koronawirusem paraliżuje kolejny stany USA i prowadzi do faktycznego zamknięcia największej gospodarki świata. Podobny scenariusz przerabiamy od kilkunastu dni w Europie, gdzie władze zakazują kolejnych aktywności, zamykając ludzi w domach, paraliżując transport, handel, usługi i przemysł. I dopóki ten globalny lockdown będzie postępował, trudno o nadzieję dla rynków akcji.

Krzysztof Kolany

Źródło:
Tematy
Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Wybierz konto firmowe, które zarabia na Ciebie i zyskaj premię do 1250 zł.

Komentarze (16)

dodaj komentarz
kimdzongtusk
Po czym po parkietach całego świata rozległo sie echo smiechu Marksa, Engelsa i Lenina :-))) Jak to leciało ? Socjalizm dla bogatych kapitalizm dal plebsu.
open_mind
Żal dzisiaj było patrzeć jak Deutsche Bank dzisiaj się brzytwy trzymał. Ale jeszcze ma parę dni zanim FED go ostatecznie przyciśnie i wykupi za parę klików myszki. Ostatecznie Trump ma w tym banku większość kasy a teraz stanie się współwłaścicielem.
tristans
sytuację poprawiłby tylko dobry plan walczenia z epidemię, nie z jej skutkami. Powinni ogłosić:
- maseczki obowiązkowe dla wszystkich
- zakaz zgromadzeń
- obowiązkowa kwarantanna dla wszystkich przyjezdnych
- reorganizacja miejsc pracy, aby można było pracować bez ryzyka zarażenia (plus środki pomocowe
sytuację poprawiłby tylko dobry plan walczenia z epidemię, nie z jej skutkami. Powinni ogłosić:
- maseczki obowiązkowe dla wszystkich
- zakaz zgromadzeń
- obowiązkowa kwarantanna dla wszystkich przyjezdnych
- reorganizacja miejsc pracy, aby można było pracować bez ryzyka zarażenia (plus środki pomocowe na to)
- zakopanie toporu wojennego z Chinami, czyli zniesienie wszsystkich ceł. Chiny ozdrowiały i będą pomocne dla podmiotów jankeskich które są od nich zależne.
kali17
problem w tym ze maseczek nie ma - nawet w Niemczech jest z tym problem
adam.1983 odpowiada kali17
bardziej problem w tym że nie działają i są bez sensu, przynajmniej te zwykłe jednorazowe. Takie które działają i dają zabezpieczenie nie nadają się do pracy na co dzień w każdym zakładzie.
open_mind
Dzisiaj pierwszy dzień w historii giełdy na Wall Street, gdzie „podłoga” była zamknięta a wszystko odbywało się elektronicznie bez zakłóceń. W zasadzie bardzo dobrze bo nie było słychać tych idiotycznych nieartykułowanych ryków oraz oszczędzono widoku kretynów klaszczących na balkoniku. Wiem że prawdopodobnie Dzisiaj pierwszy dzień w historii giełdy na Wall Street, gdzie „podłoga” była zamknięta a wszystko odbywało się elektronicznie bez zakłóceń. W zasadzie bardzo dobrze bo nie było słychać tych idiotycznych nieartykułowanych ryków oraz oszczędzono widoku kretynów klaszczących na balkoniku. Wiem że prawdopodobnie zostaną wszyscy rozpuszczeni do domów i giełda będzie działać tylko w formie elektronicznej. Po za tym musi Dow spaść w okolice 6 do 8 tysięcy aby maksymalnie jak największa ilość firm na świecie zbankrutowała i została wykupiona za czapkę śliwek przez FED. Następnie FED nałoży nową podziałkę na waluty i wyreguluje ostatecznie światowy system ekonomiczny który przejmie razem z bankami Europejskimi na czele. I jak zwykle już możecie mnie czerwienić, bo po prostu nie nadążacie za przebiegiem i rozwojem sytuacji. Pozdrawiam i witam jednocześnie w NWO
open_mind
Jeszcz raz mija wklejka,: Właśnie następuje przejęcie ekonomiczne świata za przysłowiową czapkę śliwek. Ciągle mnie czerwieniliście a ja pisałem że grupa trzymająca władzę ostatecznie za darmo przejmie świat. Wszystko zabierają (wykupują) globalnie za sztuczny pieniądz kreowany w kompach a zabierają hipoteki.Jeszcz raz mija wklejka,: Właśnie następuje przejęcie ekonomiczne świata za przysłowiową czapkę śliwek. Ciągle mnie czerwieniliście a ja pisałem że grupa trzymająca władzę ostatecznie za darmo przejmie świat. Wszystko zabierają (wykupują) globalnie za sztuczny pieniądz kreowany w kompach a zabierają hipoteki. W następnych dniach zabiorą się za upadające banki jak klocki domino, zaczną od Deutsche bank na czele. Witajcie w NWO który przejmowany jest na naszych oczach a wy jak jelenie na środku drogi tego nie widzicie i martwicie się o inflację. FED ostatecznie będzie właścicielem świata, kuźwa są mistrzami ! Ps. Metale szlachetne bedą tyle warte na ile panowie z FED je wycenią.
piotr_malkontent
Rzeczywistość, którą znaliśmy powoli odchodzi... "jak drzewo z nagła powalone, któremu wyrwał wiatr korzenie, lecz jeszcze żyje cząstkę czasu choć już nie szumi w chórze lasu..." można by rzec za poetką... (tak z pamięci...), swoją drogą, wygrają Ci którzy obecnie potrafią wyobrazić sobie to co nastanie Rzeczywistość, którą znaliśmy powoli odchodzi... "jak drzewo z nagła powalone, któremu wyrwał wiatr korzenie, lecz jeszcze żyje cząstkę czasu choć już nie szumi w chórze lasu..." można by rzec za poetką... (tak z pamięci...), swoją drogą, wygrają Ci którzy obecnie potrafią wyobrazić sobie to co nastanie i "wyprzedzą" tę przyszłość.
loool
Albo zabierze się szaleńcom drukarki albo nastąpi krach tego systemu finansowego. Nie może być tak że zabiera się ludziom pieniądze z kieszeni poprzez rozwadnianie waluty. Ale ludzie tego nie rozumieją i cieszą się że dostaną po 1000 usd.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki