Amerykański rząd, a także osobno 46 amerykańskich stanów, pozwało Facebooka. Powodem jest oskarżenie właściciela serwisu społecznościowego o praktyki monopolistyczne. Czy w związku z tym Facebook będzie musiał sprzedać część aktywów i podzielić się na kilka mniejszych podmiotów?


Pozwy zostały wysłane przez władze 46 stanów, Dystryktu Kolumbii oraz należącej do USA wyspy Guam. Osobny pozew wystosowała Federalna Komisja Handlu. Facebookowi zarzucane jest nielegalne utrzymywanie monopolu na rynku mediów społecznościowych poprzez wieloletnie stosowanie praktyk antykonkurencyjnych.
Nowojorska prokurator generalna Leticia James podkreśliła, że Facebook pozyskując mniejsze od siebie serwisy, m.in. Instagram i komunikator WhatsApp, pozbył się potencjalnej konkurencji, a tym samym ograniczył możliwość wyboru oraz pogorszył ochronę prywatności milionów użytkowników serwisu.
Innymi zarzutami wobec Facebooka są: blokowanie dostępu do stron, które władze serwisu uważają za zagrożenie dla swojej monopolistycznej pozycji, oraz naruszanie prywatności użytkowników.
Facebook był już karany za naruszanie prywatności użytkowników. W 2019 r. Federalna Komisja Handlu nałożyła na właściciela serwisu społecznościowego karę w wysokości 5 mld dolarów.

Jeśli sprawa zostanie rozstrzygnięta na korzyść pozywających, Facebook może stanąć przed koniecznością sprzedaży części aktywów i podziału na mniejsze podmioty.
To druga sprawa antymonopolowa prowadzona w Stanach Zjednoczonych w 2020 r. przeciwko internetowemu gigantowi. W październiku amerykański Departament Sprawiedliwości zarzucił nadużywanie swojej pozycji firmie Google.
MKZ































































