Wolniejsze tempo spadku aktywności w przemyśle i utrzymana poprawa w usługach – tak wyglądają wstępne majowe odczyty PMI dla strefy euro. W obu przypadkach były to najwyższe rezlutaty od kilkunastu miesięcy.


- Ożywienie gospodarcze w strefie euro w maju nabrało tempa – wynika ze wstępnych odczytów PMI. Szybciej rosnąca aktywność biznesowa, nowe zamówienia i zatrudnienie – to wszystko odnotwoano w połowie drugiego kwartału – oznajmia majowy raport sporządzony przez S&P Global i Hamburg Commercial Bank.
Ten optymizm widać w liczbach. Łączony PMI dla sektora wytwórczego i usługowego eurolandu w maju przyjął wartość 52,3 punktów, co było najwyższym wynikiem od 12 miesięcy. Jest to też rezultat już wyraźnie przewyższający poziom 50 punktów – czyli granicę pomiędzy ekspansją a regresem aktywności ekonomicznej. Takie odczyty są też z reguły spójne z dodatnią kwartalną dynamiką PKB w strefie euro.
- Zmierzamy we właściwym kierunku. Traktując odczyty PMI jako prognozę dla PKB, to strefa euro w drugim kwartale prawdopodobnie rosła w tempie 0,3% kdk, oddalając się od widma recesji. Wzrost był napędzany przez sektor usług, którego ekspansja wydłużyła się do czterech miesięcy – napisał w komentarzu do majowego raportu dr Cyrus de la Rubia, główny ekonomista Hamburg Commercial Bank.
Co więcej, w maju pozytywnie zaskoczyły wyniki przemysłu, gdzie PMI odnotował wzrost z 45,7 pkt. do 47,4 pkt. To wprawdzie wciąż wartość niższa od 50 punktów (czyli sygnalizująca spadek aktywności ekonomicznej), lecz zarazem najwyższa od 15 miesięcy i wyraźnie przewyższająca rynkowy konsensus (46,3 pkt.). Wynik analogicznego wskaźnika dla sektora usług to 53,5 pkt., czyli tyle samo co w kwietniu.
Poziom 50 punktów odgrywa ważną rolę, ponieważ jest to wartość rozdzielająca wzrost od regresu w badanym sektorze. Odczyty poniżej tego poziomu sygnalizują spadek aktywności ekonomicznej, zaś powyżej jej wzrost. PMI o wartości powyżej 50 punktów oznacza, że koniunktura się poprawia.
Majowe odczyty PMI łamią schemat, o którym pisaliśmy przez ostatnie kilkanaście miesięcy. Po raz pierwszy od dłuższego czasy wyraźnie poprawiły się odczyty dla sektora wytwórczego (choć wciąż są negatywne), a rezultaty sektora usług wskazują na utrzymanie umiarkowanego tempa ekspansji gospodarczej.
Tymczasem od końcówki 2022 roku to koniunktura w sektorze usług poprawiała się, natomiast aktywność w sektorze wytwórczym cały czas malała. To zjawisko wiązano ze skutkami kryzysu energetycznego, który w latach 2021-22 gwałtownie podbił ceny energii w Europie na skutek wstrzymania dostaw surowców energetycznych z Rosji. Istotną rolę odegrały tu także efekty postlockdownowego powrotu do normalności w preferencjach konsumentów.
Francja łapie zadyszkę, a Niemcy notują poprawę
W ujęciu geograficznym warto odnotować fakt, że oba wskaźniki dla Francji (tj. tak dla usług jak i przemysłu) znalazły się poniżej 50 punktów. W przypadku sektora usług było to sporym rozczarowaniem, ponieważ ekonomiści spodziewali się tu odczytu rzędu 51,5 pkt. względem 51,3 pkt. w kwietniu. Tymczasem zamiast oczekiwanego wzrostu wskaźnik ten obniżył się do 49,4 pkt. Za to odczyt dla przemysłu (46,7 pkt.) był wyraźnie lepszy niż miesiąc wcześniej (45,3 pkt.) i wyższy od rynkowego konsensusu (46 pkt.).
Jednoznacznie pozytywnie zaskoczyły za to dane dla Niemiec, które zdążono już okrzyknąć mianem „chorego człowieka Europy”. „Usługowy” PMI największej gospodarki Europy wzrósł z 53,2 pkt. do 53,9 pkt., przewyższając oczekiwania na poziomie 53,5 pkt. Analogiczny wskaźnik dla sektora produkcyjnego przyjął wartość 45,4 pkt. Choć to wciąż odczyt głęboko recesyjny, to był on zdecydowanie wyższy niż w kwietniu (42,5 pkt.) oraz wyraźnie przewyższył oczekiwania ekonomistów (43,5 pkt.).
- To wygląda tak dobrze, jak tylko mogło. Łączony PMI za maj wskazał na wzrost przez trzy kolejne miesiące z rzędu i sugeruje, że gospodarka eurolandu nabiera mocy. Zachęcające jest, że wskaźnik nowych zamówień rośnie w zdrowym tempie, podczas gdy nastroje w przedsiębiorstwach odzwierciedlają stabilny wzrost zatrudnienia - napisał w komentarzu do majowego raportu dr Cyrus de la Rubia, główny ekonomista Hamburg Commercial Bank. Zdaniem de la Rubia pod koniec roku wzrost PKB eurolandu może sięgnąć niemal 1%.
Był to wstępny odczyt PMI za maj, bazujący na ok. 85-90% ankiet rozesłanych do blisko 5 000 przedsiębiorstw z ośmiu krajów strefy euro. Ankieta objęła przedsiębiorstwa z Niemiec, Francji, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Austrii, Irlandii oraz Grecji. Dane zbierano w dniach 10-21 maja. Finalne wyniki dla przemysłu poznamy na początku czerwca. 3 czerwca poznamy „przemysłowy” PMI dla Polski. Rezultat za kwiecień (45,9 pkt.) okazał się sporym rozczarowaniem.




























































