
Źródło: Thinkstock
Grecja dostała kolejne dwa lata na realizację celów fiskalnych. Natomiast 20 listopada europejscy politycy podejmą decyzję w sprawie wypłaty kolejnej części pomocy dla Aten. Jeżeli wszystko pójdzie zgodnie z planem, to grecki kryzys straci na znaczeniu dla inwestorów.
![]() | »Jak zarabiać na sygnałach giełdowych? |
Hamowanie wzrostu miało mniejszą skalę, niż prognozowano. Jednak kondycja hiszpańskiej i włoskiej gospodarki pozostawia wiele do życzenia. Słabnie także najważniejsza gospodarka regionu, czyli Niemcy. W tym kontekście niewielkim pocieszeniem jest zaskakująco dobra postawa francuskiej gospodarki.
Słabnąca gospodarka wywiera niekorzystną presję na notowania euro. Po umocnieniu z ostatnich dni dzisiaj wspólna waluta traci na wartości. Przed 12.30 euro kosztowało 1,2739 dolara wobec powyżej 1,28 dolara wczoraj.
Złoty także traci
Słabość euro i perspektywa obniżek stóp procentowych to zestawienie przemawiające na niekorzyść złotego. W minionym tygodniu Rada Polityki Pieniężnej obniżyła stopy procentowe i zapowiedziała kolejne cięcia ze względu na słabnącą gospodarkę. Ważnym argumentem dla władz monetarnych był spadek inflacji do 3,4 proc., czyli do dopuszczalnego zakresu wahań.
![]() | »Ameryka na skraju fiskalnego klifu |
Potencjalnym zagrożeniem dla kursu złotego jest możliwa korekta wzrostów cen polskich obligacji. Rentowność papierów dziesięcioletnich zagościła w tym tygodniu na poziomie 4,128 proc., czyli najniższym w historii. Jednak w piątek wzrosła do 4,242 proc. Chociaż trudno mówić o symptomach silnej korekty, to jednak takie niebezpieczeństwo istnieje, co zaszkodziłoby postawie złotego.
Piotr Lonczak
Bankier.pl
p.lonczak@bankier.pl






























































