Kurs euro do dolara poszedł w dół po serii negatywnych informacji z największych gospodarek Europy. Za to notowania złotego względem wspólnotowej waluty pozostały stabilne.


W środę o 9:39 kurs euro wynosił 4,2797 zł i pozostawał bez większych zmian względem stanu z zakończenia wtorkowych notowań. Taką stabilizację na parze euro-złoty obserwujemy od początku tygodnia po tym, jak ubiegły tydzień przyniósł pogorszenie sentymentu do polskiej waluty.
- Złoty pozostanie pod wpływem tych trendów, a wzrost kursów EUR/PLN i USD/PLN w kierunku odpowiednio 4,30 i 3,96 jest w dalszym ciągu naszym scenariuszem bazowym - napisali w porannym raporcie ekonomiści PKO BP.
Globalnie sytuacja robi się dla złotego coraz mniej ciekawa. A to dlatego, że euro od kilku dni traci względem dolara po tym, jak w zeszłym tygodniu osiągnęło 4-miesięczne maksimum. W środę wspólnotowej walucie zaszkodziły raporty PMI wskazujące na nieoczekiwane pogorszenie koniunktury gospodarczej we Francji i w Niemczech. Tymczasem rynkowy konsensus zakładał jej dalszą poprawę w dalszej części roku.
Pochodną spadku kursu EUR/USD jest wzrost notowań dolara względem złotego. W środę rano amerykańska waluta była wyceniana na 3,9494 zł, a więc o grosz wyżej niż dzień wcześniej i najwyżej od dwóch tygodni.

W górę szły także notowania franka szwajcarskiego. Helwecka waluta byłą wyceniana na 4,4304 zł, czyli o 1,3 grosza wyżej niż we wtorek wieczorem. W tym przypadku decydujące znaczenia miał spadek kursu EUR/CHF – a więc umocnienie franka w relacji do euro.
KK


























































