REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Erdogan: Turcja nie ma o czym mówić z UE, chyba że o akcesji

2017-05-02 20:52
publikacja
2017-05-02 20:52

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan powiedział we wtorek, że jego kraj "nie ma o czym dyskutować" z Unią Europejską, chyba że Bruksela otworzy nowe rozdziały w negocjacjach akcesyjnych z Ankarą.

fot. Osman Orsal / / Reuters

UE oświadczyła wcześniej, że Turcja musi przekazać jasne sygnały, czy zamierza spełnić wymagane kryteria w obszarach praw człowieka i rządów prawa.

Erdogan powiedział we wtorek: "Nie macie innej możliwości, jak tylko otworzyć nowe rozdziały (...). A jak nie to do widzenia!". "Najpierw musicie zająć się rozdziałami, musicie dotrzymać obietnic" - podkreślił. - A potem możemy zasiąść przy stole".

Turcja, kraj w większości muzułmański, rozpoczęła negocjacje w sprawie wstąpienia do UE w 2005 roku, ale nie poczyniła specjalnych postępów. Na 35 rozdziałów negocjacji akcesyjnych otwartych zostało 16.

Po kwietniowym referendum konstytucyjnym, wzmacniającym zdecydowanie uprawnienia prezydenta Erdogana, stosunki między Turcją a państwami członkowskimi UE uległy pogorszeniu; w europejskich stolicach pojawiło się zaniepokojenie co do przestrzegania przez Ankarę praw człowieka.

Wakacje na giełdzie

Erdogan zapowiedział również, że w Turcji może odbyć się referendum w sprawie kontynuowania polityki zmierzającej do członkostwa kraju w UE.

Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk zamierza spotkać się z Erdoganem przy okazji szczytu NATO 25 maja w Brukseli - pisze AFP. Jak oświadczył we wtorek szef tureckiej dyplomacji Mevlut Cavusoglu, wtedy też powinny zapaść ustalenia na temat organizacji "wielkiego szczytu" między Turcją a UE. Cavusoglu nie sprecyzował celu tego szczytu.

Prezydent Turcji swoje najnowsze przesłanie do UE przekazał we wtorkowym przemówieniu z okazji ponownego wstąpienia do islamsko-konserwatywnej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP). Powrót do AKP pozwoli Erdoganowi wziąć aktywny udział 21 maja w nadzwyczajnym zjeździe partii, której współzałożycielem był w 2001 roku i która od 15 lat dominuje na tureckiej scenie politycznej. Ponownie do AKP Erdogan zapisał się w piątek, a na zjeździe najprawdopodobniej oficjalnie przejmie na nowo ster ugrupowania.

Erdogan oficjalnie zerwał - zgodnie z ówczesną konstytucją - z AKP, kiedy wybrano go na prezydenta w sierpniu 2014 roku, ale w praktyce nigdy nie przestał kierować partią rządzącą. Jego związek z AKP jest tak silny, że prezydent, który ma dwóch synów i dwie córki, partię tę nazywa swoim "piątym dzieckiem" - pisze AFP. Reforma konstytucyjna zaaprobowana w referendum 16 kwietnia zezwala na to, aby szef państwa był członkiem partii politycznej.

Na zarzuty o stronniczość w związku z przynależnością partyjną Erdogan odpowiada, że założyciel Republiki Tureckiej, Mustafa Ataturk sam również stał na czele swojej partii, będąc szefem państwa.

Komisarz UE ds. polityki sąsiedztwa i rozszerzenia Johannes Hahn w opublikowanym we wtorek wywiadzie dla agencji Reutera ocenił, że za rządów Erdogana Turcja oddala się, przynajmniej na razie, od perspektywy członkostwa w Unii Europejskiej. Wskazał, że obecnie jest praktycznie niemożliwe, by Turcja, która ograniczyła wolność prasy i swobody obywatelskie oraz wtrąciła do więzień dziesiątki tysięcy osób, była w stanie spełnić kryteria akcesyjne.

UE pozostaje największym inwestorem zagranicznym w Turcji i jej najważniejszym partnerem handlowym. Współpraca z Ankarą ma także znaczenie dla łagodzenia kryzysu migracyjnego i dla walki z terroryzmem.

klm/ ap/

Dodaj Bankier.pl w Google
Źródło:PAP
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (13)

dodaj komentarz
~komedia
Jak Tusk sie ma z nim spotkac to jeszcze ciesnine Dardamele poszerza o pare ladnych metrow. On tam co najwyzej na all inclusive sie im przyda.
~cba
Musiałoby się jeszcze wiele w Turcji zmienić, żeby ten kraj mógł kiedykolwiek przystąpić do UE. Pod rządami Erdogana Turcja od Europy oddaliła się jeszcze bardziej.

Lepiej niech UE skupi się na współpracy z krajami bałkańskimi. Taka np. Czarnogóra czy Macedonia to lepsi kandydaci.
~proste
Czarnogorcy nie chca. Po co im to I tak maja juz tam euro.
~cba odpowiada ~proste
Jeżeli nie chcą, to dlaczego negocjują z UE przystąpienie?
Przyjęli euro jednostronnie, nie mając nic do powiedzenia w EBC. Lepiej nie mieć euro wcale albo przyjąć euro i jednocześnie stołek w EBC. Oni przyjęli najgorsze, pośrednie rozwiązanie - wzięli euro bez stołka.
~ajwaj
a Z KIM w tej Brukselce gadac ??

marionety co nie znaja zycia - albo placza, albo pija

~Dżordż
I dobrze. Turcja to koń trojański. Dajcie Turkom wizy, których się domagają, a zacznie się najazd, którego Europa nie przetrzyma. Nie pertraktować, a miliardy łapówki za zatrzymanie "nachodźców" przeznaczyć na rzeczywistą, skuteczną i twardą obronę granic Europy, tej z Turcją w szczególności.
~pomorzanin
Erdogan czuje sie silny no coż ...zobaczymy czy nie przelicytuje ...
~O_co_kaman
Pop... Mu się całkiem albo ruscy mu mózg przeprogramowali.
Zaraz zacznie występować z karabinem jak Saddam....
~brunio
arab nigdy nie bedzie sluchal niewiernych !
~Putiniada_Erdoganada
Dyktatorzy i Populiści - uchodźcy (wojna w Syrii i cały bałagan) to dla nich WODA NA MŁYN !!!
strach ludzi to najsilniejsza z emocji - rządzący to wiedzą (taka psychika człowieka jest)
unia się rozpadnie a potem będzie krew,

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki