Szefowa islandzkiej dyplomacji Thorgerdur Katrin Gunnarsdottir wezwała ambasadora USA w Reykjaviku na rozmowę po publikacji przez prezydenta Donalda Trumpa nowej mapy Ameryki Północnej. Na grafice Islandia jest częścią Stanów Zjednoczonych.


Jak przekazało ministerstwo spraw zagranicznych Islandii nadawcy publicznemu RUV, celem spotkania jest przekazanie, że „wpis był całkowicie niewłaściwy”.
Prezydent Trump zamieścił w poniedziałek na swoim portalu społecznościowym Truth Social mapę Ameryki Północnej przedstawiającą cały kontynent w barwach amerykańskiej flagi. Oprócz Islandii włączona została również m.in. Grenlandia, będąca duńskim terytorium zależnym.
Sprawa wzbudziła krytykę także w Danii. Premierka Danii Mette Frederiksen, podkreśliła że mieszkańcy Grenlandii wielokrotnie deklarowali, że nie chcą być częścią USA.
– Możemy dziś powtórzyć to przesłanie.(...) To Grenlandczycy muszą zdecydować o swojej przyszłości, Grenlandia nie jest na sprzedaż – podkreśliła Frederiksen.

Podobnie wypowiedział się premier Grenlandii Jens Frederik Nielsen, dodając, że należy uszanować integralność terytorialną wyspy oraz prawo międzynarodowe.
Trump just posted a map showing Canada, Greenland, and Mexico as part of the United States.
— Republicans against Trump (@RpsAgainstTrump) September 7, 2026
He’s f*king insane. pic.twitter.com/3XUWy4IJfv
Trump nie opatrzył mapy żadnym podpisem. Islandczycy pod koniec sierpnia wypowiedzieli się w referendum przeciwko wznowieniu negocjacji z UE na temat członkostwa we Wspólnocie.
W poniedziałek na Grenlandii szefowa Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen ogłosiła pakiet o wartości 200 mln euro przeznaczony na współpracę UE z tą wyspą. Środki mają zostać zainwestowane w łączność cyfrową, surowce krytyczne, energetykę, mieszkalnictwo i edukację.
Daniel Zyśk (PAP)
zys/ mal/
































































