REKLAMA
WYPOWIEDZ SIĘ

Deszcz rakiet zamiast rozmów pokojowych. UE mówi wprost: Z Moskwą nie da się teraz negocjować

2026-09-08 15:18, akt.2026-09-08 16:24
publikacja
2026-09-08 15:18
aktualizacja
2026-09-08 16:24
Dodaj Bankier.pl w Google

Komisja Europejska opowiada się za wszelkimi wysiłkami dyplomatycznymi zmierzającymi do osiągnięcia pokoju w Ukrainie, ale nie będzie to możliwe bez gotowości Rosji do udziału w rozmowach w dobrej wierze; Komisja nie widzi tej gotowości – poinformowały we wtorek służby prasowe KE.

Deszcz rakiet zamiast rozmów pokojowych. UE mówi wprost: Z Moskwą nie da się teraz negocjować
Deszcz rakiet zamiast rozmów pokojowych. UE mówi wprost: Z Moskwą nie da się teraz negocjować
fot. Sheviakova Kateryna / / Shutterstock

- Niestety, obserwujemy dalszą eskalację działań Rosji (w Ukrainie - PAP). Właśnie byliśmy świadkami kolejnych ataków na ludność cywilną, również ostatniej nocy, w wyniku których zginęło co najmniej dwóch cywilów. Musimy więc nadal wywierać presję na Rosję, a mianowicie poprzez sankcje i wsparcie Ukrainy, ponieważ to najlepsza zachęta, by skłonić Rosję do przystąpienia do rozmów w dobrej wierze i z autentycznym zobowiązaniem do osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju - powiedział rzecznik KE Christian Wigand.

W nocy z poniedziałku na wtorek wojska rosyjskie przeprowadziły zmasowany atak na Ukrainę. Głównymi celami ostrzału były obiekty w obwodach odeskim i kijowskim. Obrona przeciwlotnicza zestrzeliła dwie rakiety balistyczne, 31 pocisków manewrujących Ch-101/Iskander-K oraz 142 drony różnych typów. Od rana we wtorek siły rosyjskie nadal atakowały stolicę. W Kijowie ogłoszono alarm przeciwlotniczy w związku z zagrożeniem atakiem dronów odrzutowych.

„Nic o Ukrainie bez Ukrainy”. Komisja Europejska sceptyczna wobec woli Kremla

Inna rzeczniczka KE Paula Pinho powiedziała na konferencji prasowej, że Komisja jest w stałym kontakcie z przedstawicielami władz Ukrainy. - Jesteśmy również w kontakcie z przedstawicielami E3 (Wielkiej Brytanii, Francji i Niemiec - PAP) i jesteśmy gotowi do współpracy. Obawiam się jednak, że to nie wystarczy i że potrzebujemy gotowości ze strony Rosji, której ewidentnie nie widzimy - zaznaczyła.

KE została zapytana także o wypowiedź prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który zapowiedział możliwość kolejnego spotkania z udziałem Stanów Zjednoczonych, Ukrainy i Rosji.

Scammingout

- Wczoraj (w poniedziałek - PAP) mieliśmy okazję wyrazić poparcie dla wszelkich wysiłków dyplomatycznych, które mogą przyczynić się do osiągnięcia sprawiedliwego i trwałego pokoju na Ukrainie. Z zadowoleniem przyjęliśmy również dążenie do nadania nowego impulsu poprzez kontakty dyplomatyczne i wizyty negocjatorów amerykańskich w Kijowie. Mogę też dodać, że oczywiście jesteśmy w kontakcie z E3 w tej sprawie i zostaliśmy poinformowani o najnowszych dyskusjach. Przypomnę też o naszym jasnym i długoletnim stanowisku, (...) że niczego w sprawie Ukrainy nie da się rozstrzygnąć bez Ukrainy, podobnie jak (niczego nie da się rozstrzygnąć - PAP) w sprawie Europy i jej bezpieczeństwa bez Europy - odparł Wigand.

Podkreślił, że KE jest gotowa odegrać rolę w osiągnięciu rozwiązania dyplomatycznego.

Znany ekspert bezlitośnie o bierności USA wobec Putina: Ciche zaproszenie do wojny

Brak reakcji administracji USA i NATO na państwowy terroryzm rosyjskiego przywódcy Władimira Putina, to przyzwolenia na eskalację konfliktu i „ciche zaproszenie do wojny” - ocenia we wtorek publicysta „Washington Post" i ekspert prestiżowej amerykańskiej Rady Stosunków Zagranicznych (CFR) Max Boot.

Wołodymyr Zełenski zapowiada dążenie do trójstronnych negocjacji

Zełenski poinformował, że w niedzielę w rozmowie z wysłannikami prezydenta USA – Steve'em Witkoffem i Jaredem Kushnerem – omówione zostały kwestie dotyczące pakietów pomocy dla ukraińskiej obrony przeciwlotniczej, które będą niezbędne zimą wobec wyczerpania zapasów pocisków do systemów Patriot, zdolnych do zestrzeliwania rosyjskich pocisków balistycznych.

„Idziemy w stronę trójstronnego formatu rozmów (z udziałem Ukrainy, USA i Rosji - PAP). Nie mogę mówić o wszystkich szczegółach (...) - najpierw wszystko przygotujemy, a potem będziemy komunikować to społeczeństwu” – poinformował ukraiński prezydent. Dodał, że spotkanie w formule trójstronnej mogłoby odbyć się w Zjednoczonych Emiratach Arabskich, Szwajcarii lub Turcji.

W poniedziałek rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oznajmił, że jest „zbyt wcześnie”, aby mówić o spotkaniu w formule trójstronnej.

Negocjacje między stronami konfliktu pozostają zawieszone od lutego. Rosja domaga się m.in., by Kijów oddał pozostającą pod jego kontrolą część Donbasu (Ukraina kontroluje nadal około 25 proc. terytorium obwodu donieckiego) i zrezygnował z aspiracji do członkostwa w NATO.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ akl/

Źródło:PAP
Tematy
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie
Tanie konto firmowe i zysk z oszczędności? W tych bankach można liczyć na wysokie oprocentowanie

Komentarze (16)

dodaj komentarz
moravietz
Kacapstan trzeba zaorac. A poza tym UE musi zostac zniszczona xD
od_redakcji
Niesamowite, jak historia zatacza koło, a dyplomatyczna pętla logiczna wciąż kręci się tak samo niezawodnie. Dzisiaj czytamy, że Unia Europejska z powagą odkrywa, iż z Moskwą po prostu „nie da się teraz negocjować”, bo Rosja zamiast rozmawiać w dobrej wierze woli zasypywać miasta rakietami i dronami. Rzecznicy tłumaczą nam z zatroskaną Niesamowite, jak historia zatacza koło, a dyplomatyczna pętla logiczna wciąż kręci się tak samo niezawodnie. Dzisiaj czytamy, że Unia Europejska z powagą odkrywa, iż z Moskwą po prostu „nie da się teraz negocjować”, bo Rosja zamiast rozmawiać w dobrej wierze woli zasypywać miasta rakietami i dronami. Rzecznicy tłumaczą nam z zatroskaną miną, że jedyną drogą jest wywieranie presji, sankcje i wsparcie, bo sam powrót do stołu bez realnej woli Kremla to czysta mzonka.

Cóż za olśnienie. Szkoda tylko, że dokładnie ta sama konstrukcja intelektualna – obwinianie drugiej strony o brak gotowości i "przebrzydłe pchanie do wojny" – brzmi tak znajomo, gdy cofniemy się do 2014 roku. Wtedy też brukselscy i zachodni mędrcy z równym zapałem przekonywali świat, że z UE czy ONZ nie da się absolutnie o niczym dogadać. Przecież całe to Zachodnie towarzystwo nie robiło wtedy nic innego, tylko "jak szalone pchało Ukrainę w objęcia wojny z Rosją"! Bo jakżeby inaczej? Przecież próby zachowania suwerenności, podpisywanie umów stowarzyszeniowych czy brak chęci do bezwarunkowej kapitulacji pod dyktando sąsiada to w tej logice jawna prowokacja i podżeganie do konfliktu.

Wystarczy spojrzeć na dzisiejsze nagłówki z 2026 roku: Kijów próbuje doprowadzić do jakichkolwiek trójstronnych rozmów, a z Kremla płynie krótka odpowiedź, że "jest za wcześnie" – chyba że Ukraina po prostu odda resztę Donbasu i rozbroi się na życzenie. Ale tak jak kilkanaście lat temu, tak i dzisiaj zapewne znajdą się tacy, według których to nie spadające rakiety zamykają drogę do dyplomacji, lecz brak dostatecznie głębokiego ukłonu wobec żądań agresora. Piękny, niezmienny klasyk dyplomatycznego absurdu.
od_redakcji
Swoje za kołnierzem ma tu oczywiście również polska prasa finansowa z Bankier.pl na czele. Portal, który dzisiaj z przejęciem cytuje brukselskie komunikaty o deszczu rakiet, przez lata niezwykle skrupulatnie przykładał rękę do tej samej narracji. Podsycanie wojennej atmosfery, serwowanie sensacyjnych nagłówków i ciągłe analizowanie Swoje za kołnierzem ma tu oczywiście również polska prasa finansowa z Bankier.pl na czele. Portal, który dzisiaj z przejęciem cytuje brukselskie komunikaty o deszczu rakiet, przez lata niezwykle skrupulatnie przykładał rękę do tej samej narracji. Podsycanie wojennej atmosfery, serwowanie sensacyjnych nagłówków i ciągłe analizowanie "nieuchronnego konfliktu" najwyraźniej świetnie klikało się w tabelkach Excela. Bo przecież nic tak nie nakręca wyświetleń i rynku, jak straszenie wojną, którą samemu się wcześniej medialnie podsycało.
od_redakcji
Asekuracja informacyjna: Zachodnie redakcje powstrzymują się od opisywania pełnych strat infrastrukturalnych czy dokładnych miejsc uderzeń, co ma też zapobiegać przekazywaniu informacji wywiadowczych stronie atakującej.

Niezależnie jednak od tego, jak powściągliwie czy oszczędnie zachodnie media dobierają słowa, fakty pozostają
Asekuracja informacyjna: Zachodnie redakcje powstrzymują się od opisywania pełnych strat infrastrukturalnych czy dokładnych miejsc uderzeń, co ma też zapobiegać przekazywaniu informacji wywiadowczych stronie atakującej.

Niezależnie jednak od tego, jak powściągliwie czy oszczędnie zachodnie media dobierają słowa, fakty pozostają niezmienne: skala niszczenia ukraińskich miast i infrastruktury wciąż rośnie, a zmasowane ataki lotnicze bezpośrednio przekreślają szanse na jakiekolwiek szybkie porozumienie dyplomatyczne.
polonu
jak zobaczycie grzyb nad Berlinem patrzeć w którą stronę wiatr wieje bo będziemy świecić jak robaczki świętojańskie . tam jak uderzy na raz 6 głowic z Oresznika no to nawet żadnego komunikatu nie będzie jeden wielki dołek fi fi fi ,myślę że wcześniej Afd wyjaśni sprawę jak tak dalej pójdzie to 100% ktoś oberwie pałka się przegnie jak zobaczycie grzyb nad Berlinem patrzeć w którą stronę wiatr wieje bo będziemy świecić jak robaczki świętojańskie . tam jak uderzy na raz 6 głowic z Oresznika no to nawet żadnego komunikatu nie będzie jeden wielki dołek fi fi fi ,myślę że wcześniej Afd wyjaśni sprawę jak tak dalej pójdzie to 100% ktoś oberwie pałka się przegnie ,nikt nie będzie nikogo ostrzegał /
polonu
ciekawe kto pierwszy zarobi petardę
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
mekm odpowiada eobywatel
nie wiesz kto ? jakieś Mykoły wielbiciele UPA !

Powiązane: Plan pokojowy dla Ukrainy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki