REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Ekspert: kredyt hipoteczny lepiej wziąć w drugiej połowie roku

2013-01-04 18:32
publikacja
2013-01-04 18:32
Dodaj Bankier.pl w Google
Pierwsze półrocze nowego roku to okres oczekiwania na rynku kredytów hipotecznych. Ci, którzy planują kupno mieszkania, powinni rozważyć, czy na razie nie powstrzymać się z decyzją.

Ekspert: kredyt hipoteczny lepiej wziąć w drugiej połowie roku
Źródło: iStockphoto/Thinkstock

Mimo że stopy procentowe od paru lat sukcesywnie spadają, uzyskanie przystępnego kredytu nadal może stanowić problem. Niższe stopy procentowe to niższe raty i większa dostępność do kredytów. Jednak - jak podkreślał na antenie PR24 Jarosław Sadowski, doradca finansowy Expandera - banki starają się niwelować ten proces. Przewiduje się, że najbliższe pół roku przyniesie spowolnienie gospodarcze. W sytuacji niepewności banki nie chcą zwiększać dostępności kredytowej. W tym celu banki mogą podnieść marże procentowe.

Z problemami mogą zmierzyć się także osoby zainteresowane kredytami walutowymi. Od dłuższego czasu banki ograniczały dostępność takich kredytów. Od tej pory kredyty walutowe będą udzielane wyłącznie tym, którzy zarabiają w innej walucie - tłumaczy Jarosław Sadowski. Już w tym momencie na rynku nie ma ofert kredytów udzielanych we frankach, podobna sytuacja dotyczy euro. Kredyty w złotówkach będą niedługo jedynymi dostępnymi na rynku.

Warto zaznaczyć, że w nadchodzących latach zmienią się także zasady dotyczące wkładu własnego. Ekspert przewiduje, że już za dwa lata banki nie będą udzielać żadnych kredytów hipotecznych bez minimalnego wkładu własnego. Nowe regulacje Komisji Nadzoru Finansowego przewidują, że banki nie będą mogły udzielać kredytów bez gwarancji przynajmniej 10-procentowego wkładu własnego. Sugerowany wkład własny wynosić powinien 20 procent sumy kredytu.

Planując kupno mieszkania w najbliższym roku, każdy indywidualnie powinien monitorować sytuację na rynku kredytów hipotecznych. Pomimo idących zmian, w drugiej połowie roku jest duża szansa na uzyskanie kredytu na dogodnych warunkach.



IAR/Marta Masłowska/PR24/dj
Źródło:IAR
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Tematy

Komentarze (3)

dodaj komentarz
~DORADCA NA SWOIM
Doradca finansowy nie jest żadnym ekspertem! To zwykły sprzedawca, pracownik, naganiacz.
~Dioklecjan
Jasne kupujcie ...kupujce.....kupujcie......bo taniej juz nie bedzie........gdzieś to juz słyszalem ..........
~and
jak zazwyczaj pierdoły. Jak spadną stopy i WIBOR to banki podniosą marże(zawsze tak robiły) jak terzaz weźmiesz to marży już nie zmienią. Pozatym mogą (KNF) wprowadzić udział własny, +- na jesieni to może wejść. A to że będzie jakieś ożywienie w Polsce to i tak stopa(kwota) oszczędności mocno nie wzrośnie czyli z kraju banki na kredyty jak zazwyczaj pierdoły. Jak spadną stopy i WIBOR to banki podniosą marże(zawsze tak robiły) jak terzaz weźmiesz to marży już nie zmienią. Pozatym mogą (KNF) wprowadzić udział własny, +- na jesieni to może wejść. A to że będzie jakieś ożywienie w Polsce to i tak stopa(kwota) oszczędności mocno nie wzrośnie czyli z kraju banki na kredyty raczej nie wezmą. A rachityczne i niepewne ożywienie za granicą + delewarowanie systemu banksterskiego (BAZYLEA III) nie zapewni kasy na kredyty z banków matek jak jeszcze niedawno. Z kredytami będzie jak w 2002, czyli wtedy banki same wymagały najczęściej 20% wkładu własnego, +ogólnie troche niechętnie udzielały kredytów.
Ceny nie spadną zbyt mocno może 10-20% w 1-3 lata, w końcu jesteśmy bogatsi, a sporo ludzi jak w banku będzie miał lokate na 3,5% rocznie - belka czyli 2,7% to niejeden w akcje i mieszkanie zainwestyuje

Powiązane: Sektor bankowy

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki