REKLAMA

Ekspert: Ameryka jest dziś słabsza niż 20 lat temu

2021-09-13 06:34
publikacja
2021-09-13 06:34
Ekspert: Ameryka jest dziś słabsza niż 20 lat temu
Ekspert: Ameryka jest dziś słabsza niż 20 lat temu
fot. JONATHAN ERNST / / Reuters

Ostatnie 20 lat były czasem straconych szans, zaś sposób zakończenia wojny w Afganistanie i jego konsekwencje będą prześladować USA przez długie lata - mówi PAP Andrew L. Peek, weteran wojny i były dyrektor Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu ds. Europy.


Kiedy samoloty porwane przez zamachowców z al-Kaidy uderzyły w wieżowce World Trade Center w Nowym Jorku, Andrew Peek był przekonany - jak wielu Amerykanów - że będzie to wydarzenie, które wyznaczy przyszłość Ameryki i świata na dekady. Dziś patrzy wstecz na ostatnie 20 lat głównie z poczuciem rozczarowania i żalu.

"Należę do pokolenia X, które znane jest z apatii i obojętności wobec walki i obsesji pokolenia +baby boomers+. I kiedy wydarzyły się ataki 11 września, myślałem, że to będzie nasza nowa sprawa: walka z radykalnym islamskim terroryzmem stanie się zadaniem dla całego pokolenia" - mówi PAP Peek. "Ale zamiast tego, to wszystko szybko zmieniło się w wojnę bardzo w stylu +gen X+. Trwała w nieskończoność i toczyła się - poza krótkimi momentami - przy całkowitej obojętności społeczeństwa i świata. I to co dziś najbardziej mnie uderza, to mnóstwo straconych szans" - dodaje.

Rozmówca PAP miał udział w wielu wydarzeniach tej epoki: był oficerem wywiadu wojskowego w Afganistanie, doradcą generała Johna Allena, dowódcy misji NATO, dyplomatą odpowiadającym za sprawy Bliskiego Wschodu i dyrektorem Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu za kadencji poprzedniego prezydenta. Dziś jest ekspertem think-tanku Atlantic Council.

Według niego, Ameryka popełniła przede wszystkim dwa kluczowe błędy: potężnie przerośnięte i nierealistyczne ambicje w porównaniu do dostępnych środków oraz niezrozumienie afgańskiej historii.

"To, co usiłowaliśmy tam zrobić było totalnie obce afgańskiej tradycji i tego, jak rządzony był ten kraj: nie jako scentralizowana wieloetniczna demokracja, ale luźna konfederacja różnych ośrodków" - mówi Peek.

Jak dodaje, prezydent Biden miał rację zarówno co do decyzji o wycofaniu się z Afganistanu, jak i co do wymienianych przez niego powodów. Jednak jego zdaniem sposób, w jaki doszło do końca wojny, było dużym ciosem i będzie prześladować USA przez długie lata.

"Będziemy z tego wychodzić latami. Ale pierwszą rzeczą, od której powinniśmy zacząć, to odbudować swoją wiarygodność wśród sojuszników. Te państwa poszły z nami na wojnę tylko dla nas - w końcu zaatakowano Nowy Jork, a nie kopenhaską czy warszawską giełdę. A nasi sojusznicy walczyli, jakby to była w pełni ich walka" - mówi Peek. "Pamiętam, kiedy generał Allen chciał przenieść polski kontyngent do bardziej spokojnej prowincji, by go oszczędzić. Polacy byli oburzeni, traktowali to jako ujmę" - dodaje.

Według eksperta, katastrofa w Afganistanie daje paliwo tym, którzy chcą zastąpić lub podważyć sens NATO oraz stanowi mocny punkt propagandowy dla Chin i Rosji, które chcą przekonać państwa, że sojusz z Ameryką się nie opłaca i lepiej "trzymać" z nimi.

"Musimy jak najszybciej pokazać, że nadal można na nas polegać, musimy wzmocnić naszą pozycję vis a vis Chin i Rosji" - ocenia Peek. "To może być np. podjęcie działań przeciwko irańskim bojówkom czy rosyjskim +wagnerowcom+, wysłanie broni naszym sojusznikom w Azji" - dodaje.

Choć administracja Bidena, podobnie jak dwie poprzednie, usiłuje wycofać się z Bliskiego Wschodu, ekspert uważa, że na dłuższą metę Ameryki nie będzie stać na ignorowanie tego regionu, ani samego Afganistanu.

"Jeśli popatrzymy na skład rządu talibów i rolę ludzi takich jak Siradż Hakkani, nowy szef MSW, który jest człowiekiem z najszerszą siatką kontaktów w świecie transnarodowego terroryzmu, możemy się spodziewać, że Afganistan się jeszcze nam przypomni" - mówi Peek. "Zresztą Bliski Wschód to nie jest region, w którym oznaka słabości pozostanie niezauważona. Możemy być pewni, że Iran wyciągnie z tego wszystkiego wnioski" - dodaje.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

osk/ jar/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Szukasz pracownika? Opublikuj pierwsze ogłoszenie o pracę już od 59,32 zł na Pracuj.pl!

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
samsza
Sun Zi zalecał, że jak planuje się atak, należy udawać słabego.
Amerykańscy eksperci oceniają, że przez najbliższe 10 lat chińska gospodarka definitywnie przegoni amerykańską.
To ostatnia szansa na atak, nie jest dziwne, że starzec, "słaba kobieta" i blamaż w Afganistanie robią wstęp do działań.
oorim
Dobra - nie lamentujcie już tyle - wiem to modne, ale teraz trzeba się wziąć do kupy i przede wszystkim zatrzymać Chiny... nie ma innego celu teraz..
20 lat temu USA było samodzielnym liderem i dłuuugo nic... teraz Chiny ich doganiają, Rosja ma jeszcze parę rakiet tylko i duże terytorium...
m00zyk
Po ostatnich fikołkach - zwłaszcza w Afganistanie - nie trzeba eksperta, by dojść do takiego wniosku.

Powiązane: USA: giełdy i gospodarka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki