REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dziurawa ochrona Tuska

2013-06-18 06:02
publikacja
2013-06-18 06:02
Dodaj Bankier.pl w Google

Premier polecił BOR, by nie sprawdzało tysięcy osób, które odwiedziły jego siedzibę. Złamano wszelkie procedury.

W Dniu Dziecka Kancelaria Premiera Rady Ministrów zaprosiła rodziców wraz z pociechami na dzień otwarty. Chętnych było ponad 11 tysięcy tyle ludzi weszło na rządowy teren. Część z nich 1,2 tys. zwiedziła siedzibę prezesa Rady Ministrów.

Jak ustaliła "Rzeczpospolita", grupa ta weszła bez jakiejkolwiek kontroli ze strony BOR, choć samo Biuro było do tego przygotowane było specjalne stanowisko wyposażone w urządzenia m.in. do kontroli pirotechnicznej. Sprawdzania zaniechano na wyraźne polecenie premiera Donalda Tuska.

Z nieoficjalnych informacji wynika, że po otrzymaniu polecenia szefa rządu, oficerowie nie konsultowali decyzji o wpuszczeniu gości bez kontroli ze swoim przełożonym. "Niewiarygodne, skandaliczne, nieodpowiedzialne. W zasadach ochrony nie ma wyjątków" - podkreśla Jerzy Dziewulski, były szef ochrony Aleksandra Kwaśniewskiego.

Wakacje na giełdzie

Dariusz Aleksandrowicz, rzecznik BOR, zapewnia, że wchodzących do samej siedziby premiera kontrolowano. "Po zakończeniu imprezy cały teren został drobiazgowo przeszukany przez pirotechników" - dodaje. (PAP)

(PAP)

tpo/

Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (7)

dodaj komentarz
~stas00
Moze w końcu ktoś go puknie.
~Taka sytuacja
No i gdzie był jakiś Brunon, który by zadziałał jak należy?

Powiązane: Polityka

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki