Dochody budżetu w 2024 roku po noweli wyniosą 626,075 mld zł vs 682,375 mld zł w budżecie na ten rok - podał resort finansów.


Wydatki wyniosą 866,375 mld zł, tyle ile planowano w budżecie.
Deficyt wyniesie 240,3 mld zł.
"Przewiduje się, że dochody z podatku VAT w 2024 r. wyniosą 293.500.000 tys. zł, tj. mniej o 22.925.000 tys. zł (7,2 proc.) w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024. Głównym powodem niewykonania prognozy dochodów w 2024 r. jest znacząco mniej korzystny, z punktu widzenia realizacji dochodów z VAT, nominalny wzrost spożycia prywatnego" - napisano.
MF prognozuje, że dochody z podatku akcyzowego w 2024 r. wyniosą 90.311.000 tys. zł, tj. więcej o 1.342.000 tys. zł (1,5 proc.) w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024.

"Prognozuje się, że wyższe w porównaniu z ustawą budżetową na rok 2024 będą dochody z akcyzy od samochodów osobowych. Spodziewane są również wyższe dochody z opodatkowania paliw silnikowych, energii elektrycznej, wyrobów nowatorskich i płynu do papierosów elektronicznych. Niższe wpływy natomiast spodziewane są w przypadku akcyzy od piwa" - napisano.
MF przewiduje, że dochody z podatku CIT w 2024 r. wyniosą 58.556.935 tys. zł, tj. mniej o 11.480.470 tys. zł (16,4 proc.) w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024.
Dochody z podatku PIT w 2024 r. - według prognoz MF - wyniosą 97.745.431 tys. zł, tj. mniej o 11.460.349 tys. zł (10,5 proc.) w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024.
"Słabsze wykonanie oraz obniżenie prognozy dochodów z PIT na 2024 r. wynika przede wszystkim z niższej niż prognozowano dynamiki zaliczek opłacanych według liniowej 19 proc. stawki. Obniżenie prognozowanego nominalnego tempa wzrostu PKB negatywnie wpłynęło na wykonanie dochodów w pierwszych miesiącach roku i w związku z tym skutkuje obniżeniem prognozy całorocznych dochodów podatkowych. Dodatkowo szacunkowa liczba podatników odprowadzających w ciągu roku zaliczki według 19 proc. stawki liniowej jest niższa w porównaniu z rokiem poprzedzającym. Jest to kolejny rok, począwszy od 2022 r., kiedy liczba przedsiębiorców opłacających zaliczki według liniowej 19 proc. stawki maleje" - napisano.
Ekonomiści komentują nowelizację budżetu 2024
"Rząd przyjął projekt nowelizacji budżetu na 2024 r., który zakłada maksymalny poziom deficytu w wysokości 240,3 mld zł. Wg informacji rządowej zmiana wynika wyłącznie z obniżenia prognozy dochodów, przy utrzymaniu poziomu wydatków bez zmian. To oznacza wzrost deficytu o 56 mld zł (ok. 1,6 proc. PKB) wobec poziomu 184 mld zł założonego w ustawie budżetowej na ten rok. Mimo to, minister finansów Andrzej Domański powiedział, że deficyt całego sektora finansów nie powinien być daleki od poziomu 5,7 proc. PKB, który był wskazywany jako przewidywane wykonanie 2024 r. w projekcie budżetu na 2025 r." - napisano w raporcie Santander.
"Podejrzewamy, że przynajmniej częściowo wynika to z tego, że szacunek salda GG w projekcie przyszłorocznego budżetu de facto zakładał już duże ryzyko nowelizacji budżetu. Dodatkowo, w kwocie powiększającej deficyt budżetu, mieści się 10 mld zł wynikające z przesunięcia części dochodów do JST, co jest neutralne dla salda GG. Niemniej, saldo ubytku dochodów budżetowych wynikające z nowelizacji (56 mld zł) jest większe niż szacowane w projekcie budżetu 2025 (41 mld zł), dlatego w naszej ocenie faktyczny deficyt finansów publicznych w tym roku może być w okolicy 6 proc. PKB" - dodano.
Ekonomiści wskazują, że wpływ nowelizacji tegorocznego budżetu na wykonanie w 2025 nie jest oczywisty.
"Z jednej strony suma dochodów podatkowych w 2024 r. będzie niższa niż zakładano w projekcie na 2025, ale może to np. wynikać z przyspieszenia części zwrotów podatkowych, co odciążałoby budżet w kolejnym roku" - napisali ekonomiści.
"Niewykluczone, że również po stronie wydatkowej mamy do czynienia z zabiegiem odciążającym 2025 r.: w projekcie budżetu 2025 MF deklarowało, że do końca br. możliwe jest osiągnięcie sporych oszczędności po stronie wydatkowej w porównaniu z pierwotnym planem, tymczasem nowelizacja zakłada, że takie oszczędności nie będą miały miejsca" - dodali.
Jak wskazali, w efekcie wyższy deficyt w 2024 niekoniecznie tworzy ryzyko pogorszenia salda również w 2025, a raczej wręcz przeciwnie.
"Deficyt większy o 56 mld zł oznacza, że poziom sfinansowania potrzeb pożyczkowych obniża się ze 100 proc. do zapewne ok. 80 proc. Minister Domański powiedział wczoraj, że nie zakłada większych emisji długu w IV kw. To jest możliwe, biorąc pod uwagę bardzo dużą nadwyżkę płynności na rachunkach MF (ok. 150 mld zł)" - napisano w raporcie.
"Niemniej, efektem będzie wejście w kolejny rok z relatywnie niskim prefinansowaniem" - dodano.osz/ map/ gor/ pat/ ana/






























































