REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dziura głęboka na ponad 240 mld zł. Oto deficyt po nowelizacji budżetu na 2024 rok

2024-10-30 10:00, akt.2024-10-30 11:08
publikacja
2024-10-30 10:00
aktualizacja
2024-10-30 11:08
Dodaj Bankier.pl w Google

Dochody budżetu w 2024 roku po noweli wyniosą 626,075 mld zł vs 682,375 mld zł w budżecie na ten rok - podał resort finansów.

Dziura głęboka na ponad 240 mld zł. Oto deficyt po nowelizacji budżetu na 2024 rok
Dziura głęboka na ponad 240 mld zł. Oto deficyt po nowelizacji budżetu na 2024 rok
fot. rosario nuñez / / Unsplash

Wydatki wyniosą 866,375 mld zł, tyle ile planowano w budżecie.

Deficyt wyniesie 240,3 mld zł.

"Przewiduje się, że dochody z podatku VAT w 2024 r. wyniosą 293.500.000 tys. zł, tj. mniej o 22.925.000 tys. zł (7,2 proc.) w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024. Głównym powodem niewykonania prognozy dochodów w 2024 r. jest znacząco mniej korzystny, z punktu widzenia realizacji dochodów z VAT, nominalny wzrost spożycia prywatnego" - napisano.

MF prognozuje, że dochody z podatku akcyzowego w 2024 r. wyniosą 90.311.000 tys. zł, tj. więcej o 1.342.000 tys. zł (1,5 proc.) w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024.

Wakacje na giełdzie

"Prognozuje się, że wyższe w porównaniu z ustawą budżetową na rok 2024 będą dochody z akcyzy od samochodów osobowych. Spodziewane są również wyższe dochody z opodatkowania paliw silnikowych, energii elektrycznej, wyrobów nowatorskich i płynu do papierosów elektronicznych. Niższe wpływy natomiast spodziewane są w przypadku akcyzy od piwa" - napisano.

MF przewiduje, że dochody z podatku CIT w 2024 r. wyniosą 58.556.935 tys. zł, tj. mniej o 11.480.470 tys. zł (16,4 proc.) w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024.

Dochody z podatku PIT w 2024 r. - według prognoz MF - wyniosą 97.745.431 tys. zł, tj. mniej o 11.460.349 tys. zł (10,5 proc.) w porównaniu do ustawy budżetowej na rok 2024.

"Słabsze wykonanie oraz obniżenie prognozy dochodów z PIT na 2024 r. wynika przede wszystkim z niższej niż prognozowano dynamiki zaliczek opłacanych według liniowej 19 proc. stawki. Obniżenie prognozowanego nominalnego tempa wzrostu PKB negatywnie wpłynęło na wykonanie dochodów w pierwszych miesiącach roku i w związku z tym skutkuje obniżeniem prognozy całorocznych dochodów podatkowych. Dodatkowo szacunkowa liczba podatników odprowadzających w ciągu roku zaliczki według 19 proc. stawki liniowej jest niższa w porównaniu z rokiem poprzedzającym. Jest to kolejny rok, począwszy od 2022 r., kiedy liczba przedsiębiorców opłacających zaliczki według liniowej 19 proc. stawki maleje" - napisano.

Ekonomiści komentują nowelizację budżetu 2024

"Rząd przyjął projekt nowelizacji budżetu na 2024 r., który zakłada maksymalny poziom deficytu w wysokości 240,3 mld zł. Wg informacji rządowej zmiana wynika wyłącznie z obniżenia prognozy dochodów, przy utrzymaniu poziomu wydatków bez zmian. To oznacza wzrost deficytu o 56 mld zł (ok. 1,6 proc. PKB) wobec poziomu 184 mld zł założonego w ustawie budżetowej na ten rok. Mimo to, minister finansów Andrzej Domański powiedział, że deficyt całego sektora finansów nie powinien być daleki od poziomu 5,7 proc. PKB, który był wskazywany jako przewidywane wykonanie 2024 r. w projekcie budżetu na 2025 r." - napisano w raporcie Santander.

"Podejrzewamy, że przynajmniej częściowo wynika to z tego, że szacunek salda GG w projekcie przyszłorocznego budżetu de facto zakładał już duże ryzyko nowelizacji budżetu. Dodatkowo, w kwocie powiększającej deficyt budżetu, mieści się 10 mld zł wynikające z przesunięcia części dochodów do JST, co jest neutralne dla salda GG. Niemniej, saldo ubytku dochodów budżetowych wynikające z nowelizacji (56 mld zł) jest większe niż szacowane w projekcie budżetu 2025 (41 mld zł), dlatego w naszej ocenie faktyczny deficyt finansów publicznych w tym roku może być w okolicy 6 proc. PKB" - dodano.

Ekonomiści wskazują, że wpływ nowelizacji tegorocznego budżetu na wykonanie w 2025 nie jest oczywisty.

"Z jednej strony suma dochodów podatkowych w 2024 r. będzie niższa niż zakładano w projekcie na 2025, ale może to np. wynikać z przyspieszenia części zwrotów podatkowych, co odciążałoby budżet w kolejnym roku" - napisali ekonomiści.

"Niewykluczone, że również po stronie wydatkowej mamy do czynienia z zabiegiem odciążającym 2025 r.: w projekcie budżetu 2025 MF deklarowało, że do końca br. możliwe jest osiągnięcie sporych oszczędności po stronie wydatkowej w porównaniu z pierwotnym planem, tymczasem nowelizacja zakłada, że takie oszczędności nie będą miały miejsca" - dodali.

Jak wskazali, w efekcie wyższy deficyt w 2024 niekoniecznie tworzy ryzyko pogorszenia salda również w 2025, a raczej wręcz przeciwnie.

"Deficyt większy o 56 mld zł oznacza, że poziom sfinansowania potrzeb pożyczkowych obniża się ze 100 proc. do zapewne ok. 80 proc. Minister Domański powiedział wczoraj, że nie zakłada większych emisji długu w IV kw. To jest możliwe, biorąc pod uwagę bardzo dużą nadwyżkę płynności na rachunkach MF (ok. 150 mld zł)" - napisano w raporcie.

"Niemniej, efektem będzie wejście w kolejny rok z relatywnie niskim prefinansowaniem" - dodano.

osz/ map/ gor/ pat/ ana/

Źródło:PAP Biznes
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Budżet na 2027 rok: kula śnieżna długu toczy się coraz szybciej. "Rząd wypiera prawdę o stanie finansów publicznych"
Tematy

Komentarze (88)

dodaj komentarz
harrytracz
18.10.2024 Fundusz Przeciwdziałania Covid: 1,2 mld zł wyemitowanych obligacji (zadłużenie poza centralnym budżetem).
Wypisz wymaluj pisowskie ukrywanie długu po funduszach. I nie pitolcie że ta dziura to skutki rządów PiSu bo sami robicie dokładnie to samo i korzystacie z tych samych mechanizmów
18.10.2024 Fundusz Przeciwdziałania Covid: 1,2 mld zł wyemitowanych obligacji (zadłużenie poza centralnym budżetem).
Wypisz wymaluj pisowskie ukrywanie długu po funduszach. I nie pitolcie że ta dziura to skutki rządów PiSu bo sami robicie dokładnie to samo i korzystacie z tych samych mechanizmów zadłużania.
marok
Osobniki z syndromem sztokholmskim będą zaciekle bronić patologii obecnej władzy bez względu na wszystko, używając fałszywych argumentów, np. że PIS też mocno zadłużał.
Problem w tym ,że zadłużanie zadłużaniu nierówne.
W latach 2007-2015 dług wzrósł o ponad 100% , gdy gospodarka nominalnie urosła zaledwie o ok 50%, czyli dług
Osobniki z syndromem sztokholmskim będą zaciekle bronić patologii obecnej władzy bez względu na wszystko, używając fałszywych argumentów, np. że PIS też mocno zadłużał.
Problem w tym ,że zadłużanie zadłużaniu nierówne.
W latach 2007-2015 dług wzrósł o ponad 100% , gdy gospodarka nominalnie urosła zaledwie o ok 50%, czyli dług rósł ponad dwa razy szybciej niż gospodarka.
Tymczasem za rzadów PIs-u gospodarka nominalnie urosła o ok. 90%, a dług o niecałe 85%, czyli gospodarka rosła szybciej niż dług.
To jest ta główna róznica w sposobie rzadzenia.
Co mamy obecnie? Powrót do starych obyczajów , dług rośnie ponad 2 razy szybciej niż gospodarka , tylko ,że sciana 60% PKB jest teraz bliżej i pojawi się już pod koniec przyszłego roku. Wtedy nastąpi krach finansów publicznych.
lebero654
Dla mnie miarą upadku gospodarki jest poziom inflacji, bo ona pokazuje, o ile biednieję. Za pierwszego Tuska nie przypominam sobie inflacji 18%, za to za drugiego Kaczyńskiego i owszem. Oznacza to ni mniej ni więcej, że rząd do spółki z NBP ograbił naród i tych oszczędzjących i maluczkich żyjących od pierwszego do pierwszego, chociaż Dla mnie miarą upadku gospodarki jest poziom inflacji, bo ona pokazuje, o ile biednieję. Za pierwszego Tuska nie przypominam sobie inflacji 18%, za to za drugiego Kaczyńskiego i owszem. Oznacza to ni mniej ni więcej, że rząd do spółki z NBP ograbił naród i tych oszczędzjących i maluczkich żyjących od pierwszego do pierwszego, chociaż ci drudzy tego nie rozumieją. Dopóki ktoś mi nie wyjaśni dlaczego w krajach UE tzw. starych inflacja była o połowę niższa niż w nowych, to będę bronił tezy Tuska o złodziejstwie ekipy PIS. Z tym, że z przeraźeniem patrzę co obecna ekipa wyczynia w przedmiocie zadłużanaj kraju.Nalezy jednak podnieść, że taka Grecja czy Włochy mają zadłużenie 100% PKB i jakoś egzystują. Tym niemniej jestem zwolennikiem przysłowia "tak kraqwiec kraje, jak materii staje.
polllo
Ten rząd upadł by przez takie info, ale kordon medialny jest tak silny , że do Ludzi to nie dociera !!!! W czasie rządu Morawieckiego , gdy deficyt był 30 mld mówiono o dziurze Morawieckoego i katastrofie. Teraz wrzutka na 56 MILIARDÓW przechodzi bez echa . Ludzi obudźmy się bo to KATASTROFA. Wplywy podatkowe lecą na łeb na szyję Ten rząd upadł by przez takie info, ale kordon medialny jest tak silny , że do Ludzi to nie dociera !!!! W czasie rządu Morawieckiego , gdy deficyt był 30 mld mówiono o dziurze Morawieckoego i katastrofie. Teraz wrzutka na 56 MILIARDÓW przechodzi bez echa . Ludzi obudźmy się bo to KATASTROFA. Wplywy podatkowe lecą na łeb na szyję . RZĄD ZACIGA DLUG JAKIEGO W HISTORII NIE BYŁO !!! OGROMNY DLUG A POTEM DO ? WOJNA CZY BIEDA?!
men24a
164 mld deficyt budżetu w 2024r dotyczy tylko budżetu centralnego. "Do tego trzeba dodać deficyt w funduszach przy BGK, fundusz zbrojeniowy, fundusz przeciwdziałania COVID-19, rozdawanie obligacji. Nie znamy tych informacji. To może być 50-100 mld zł. Przecież ujawnione wydatki Ministra Błaszczak w Korei to ponad 70 mld zł. 164 mld deficyt budżetu w 2024r dotyczy tylko budżetu centralnego. "Do tego trzeba dodać deficyt w funduszach przy BGK, fundusz zbrojeniowy, fundusz przeciwdziałania COVID-19, rozdawanie obligacji. Nie znamy tych informacji. To może być 50-100 mld zł. Przecież ujawnione wydatki Ministra Błaszczak w Korei to ponad 70 mld zł. Rząd musi ujawnić pełen plan finansowy raju zbrojeniowego Błaszczaka. To jedna wielka czarna skrzynka"

Objęcie Polski procedurą nadmiernego deficytu po PiSie to fake news, dług nam spada a jaro znalazł bilion zł i podzielił się
prs
absurd..
..jak tam fundusze u was, slabo co.. car zawalil wszystko co mogl..

..lol..
simonsoft8 odpowiada prs
trzeba uwagać. schemat ż
patodeweloper
Co jak co ale kasiora dla Fliperów i Deweloperów musi się znaleźć!
teczowa_marksistka
Na szczęście Donald Tusk jak zawsze dotrzyma słowa i mamy 60 tysięcy wolne od podatku i benzynę po 5,19
mluczkiewicz
On mówił dobrze , tylko ci brzydcy PiSowi dziennikarze naoisali, że ma to być w zł a on chciał w €.

Powiązane: Budżet 2024

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki