Nie raz się zdarza, że prawdziwa refleksja przychodzi dopiero „dzień po”. Tak też bywa w przypadku Rezerwy Federalnej - prawdziwą reakcję rynku poznajemy dopiero dzień po decyzji. Inwestorzy z Wall Street po przemyśleniu sprawy uznali, że nie ma się z czego cieszyć.


W środę Rezerwa Federalna dokonała pierwszej od prawie dekady podwyżki stóp procentowych, po 7 latach zrywając z polityką zerowych kosztów kredytu. Długo oczekiwany początek powrotu do monetarnej normalności będzie w najlepszym razie rozłożony na lata. Fed dał zakomunikował, że stopy podnoszone będą „stopniowo” i baaardzooo wooolnooo - poziom 3% mamy zobaczyć najwcześniej w roku 2019.
Nie wiedzieć czemu, w środę Wall Street przyjęła decyzję Fedu niemal euforycznie – wzrostami indeksów o 1-1,5%. W czwartek górę wzięła refleksja, że nawet wciąż niskie, ale jednak wyższe stopy procentowe, to nic dobrego dla akcji. W dzień po Fedzie S&P500 spadł o 1,5%, Dow Jones stracił 1,4%, a Nasdaq 1,3%. Zatem wróciliśmy do punktu wyjścia sprzed środowej podwyżki.
„Zgodnie z podręcznikiem” reagowały też dolar, złoto i surowce przemysłowe. Amerykańska waluta umocniła się względem euro: kurs EUR/USD spadł trzeci dzień z rzędu, tym razem o 0,6%. Za sprawą mocniejszego dolara i wyższych stóp procentowych złoto potaniało o 2%, do 1.051 USD/oz, zbliżając się do 5-letniego minimum z początku grudnia (1046 USD/oz).

Przecenie w gronie metali ton nadawała taniejąca o 3,4% platyna i zniżkujące o 3,3% srebro. Miedź straciła 1,3%. Ceny gazu ziemnego w Nowym Jorku wyznaczyły nowy 14-letni dołek, a ropa Crude potaniała o 2,7% po dwudniowym odbiciu, ponownie cofając się do 7-letnich minimów.
Ciekawie na decyzję Fedu reagowały władze w Ameryce Południowej. Nowy rząd Argentyny zniósł większość restrykcji w obrocie walutami, uwalniając oficjalny kurs peso, które momentalnie straciło 30% wobec dolara. Z kolei bank centralny Chile nieoczekiwanie podniósł stopę procentową z 3,25% do 3,50%. Po wschodniej stronie Atlantyku zaskoczył Bank Norwegii, który nie zdecydował się na oczekiwane cięcie stóp procentowych z 0,75% do 0,50%.


























































