Dzień po zniesieniu kontroli w przepływie kapitału i uwolnieniu kursu peso argentyńska waluta straciła ok. 30% swej „urzędowej” wartości. W ten sposób nowy rząd jednym posunięciem zniósł nierynkowy system walutowy, przywracając wymienialność peso, i faktycznie dewaluując walutę.


Na otwarciu czwartkowych notowań za dolara płacono 13,85 peso, czyli o 42% więcej niż dzień wcześniej – wynika z notowań dostępnych na stronie Bloomberg.com. W środę wieczorem oficjalny kurs walutowy wynosił niespełna 9,80 peso za dolara.
#Argentina Peso falls 29% after Macri lifts currency controls. Official Peso now near Black market Peso. pic.twitter.com/wl4HVUzAG2
— Holger Zschaepitz (@Schuldensuehner) grudzień 17, 2015
Kontrolę przepływu kapitału i wymiany walut, znaną pod nazwą „cepo”, wprowadził w 2011 r. rząd poprzedniej prezydent, Cristiny Fernandez de Kirchner. Zerwanie z ograniczeniami w obrocie walutowym było jedną z obietnic nowego prezydenta Mauricio Macriego, który wygrał w wyborach z 10 grudnia.
„Z wielką przyjemnością możemy dzisiaj ogłosić koniec monetarnej „cepo” w Argentynie. Ten, kto będzie chciał importować, będzie mógł to robić, a ten kto będzie chciał kupić dolary, będzie mógł je kupić" - powiedział minister budżetu i finansów Alfonso Prat-Gay.
Przeczytaj także
Zgodnie z oczekiwaniami argentyńskiego ministra kurs oficjalny momentalnie zrównał się z kursem czarnorynkowym, który już od kilku miesięcy przekraczał 13 peso za dolara. Dostęp do walut obcych pozostanie jednak ograniczony. Osoby fizyczne będą mogły kupić maksymalnie dwa miliony dolarów na miesiąc. „Kontrola walutowa zdołała zabić podaż dolarów, ale nie zatrzymała popytu na nie” – zauważył minister Alfonso Prat-Gay.






























































