REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dzień górnika podbił wynagrodzenia. Płace najwyższe w historii

Michał Kubicki2023-12-20 08:56redaktor Bankier.pl
publikacja
2023-12-20 08:56
Dodaj Bankier.pl w Google

Nominalne przeciętne wynagrodzenia weszły na nowy, rekordowy poziom. Płace rosły jednak wolniej niż miesiąc wcześniej, co przy płaskim odczycie inflacji za listopad przełożyło się na niższą dynamikę wzrostu realnych wynagrodzeń. GUS tłumaczy wzrost nominalnych płac premiami kwartalnymi, w tym z okazji Dnia górnika.

Dzień górnika podbił wynagrodzenia. Płace najwyższe w historii
Dzień górnika podbił wynagrodzenia. Płace najwyższe w historii
/ FORUM

Przeciętne wynagrodzenie brutto w dużych firmach niefinansowych w listopadzie 2023 roku wyniosło 7670,12 zł brutto i było nominalnie (tzn. bez uwzględnienia inflacji) o 11,8% wyższe niż przed rokiem – poinformował Główny Urząd Statystyczny. To rekordowy poziom nominalnego przeciętnego wynagrodzenia w historii. 

„Średnia krajowa” była zarazem o 1,7% wyższa niż w październiku, kiedy także ustanowiła ówczesny rekordowy nominalny poziom na 7544,98 zł. Miało to związek z wypłacanymi w październiku przyspieszonymi ze względu na wybory nagrodami rocznymi w spółkach Skarbu Państwa. W listopadzie także wypłaty kolejnych premii i nagród podbiły płace. 

Ekonomiści zakładali się, że „średnia krajowa” wzrośnie o 11,2% rdr po tym, jak miesiąc wcześniej odnotowano wzrost o 12,8%. Od lutego 2022 roku nominalne płace w dużych firmach niefinansowych rosną w dwucyfrowym tempie. Absolutny rekord padł w lipcu zeszłego roku, gdy były one aż o 15,8% wyższe rok do roku.

Wzrost ten spowodowany był m.in. wypłatami premii kwartalnych, rocznych i świątecznych, nagród rocznych oraz nagród z okazji Dnia Górnika (obchodzony 4 grudnia, przyp. red.), które obok wynagrodzeń zasadniczych także zaliczane są do składników wynagrodzeń – tłumaczy komunikat GUS.

Wakacje na giełdzie

Największy nominalny wzrost przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w stosunku do poprzedniego miesiąca wystąpił w sekcji „Wytwarzanie i zaopatrywanie w energię elektryczną, gaz, parę wodną i gorącą wodę” (o 27,2%). Najwyższą wartość przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia w listopadzie 2023 r. podobnie jak w ubiegłym miesiącu odnotowano w sekcji „Górnictwo i wydobywanie” (16688,36 zł), a najniższą w sekcji „Zakwaterowanie i gastronomia” (5444,54 zł).

Narastająco w okresie jedenastu miesięcy 2023 r. przeciętne miesięczne wynagrodzenie brutto w sektorze przedsiębiorstw w stosunku do analogicznego okresu 2022 r. nominalnie wzrosło o 12,1%. Wzrost wystąpił we wszystkich sekcjach PKD. Wahał się od 7,3% w sekcji „Budownictwo” do 17,9% w sekcji „Górnictwo i wydobywanie”.

Realne płace rosną wciąż w szybkim tempie

Pokazując dane w ujęciu nominalnym, nie można zapominać o inflacji, która od miesięcy niweluje wzrost płac i osłabia siłę nabywczą oszczędności ulokowanych w polskim złotym. W listopadzie inflacja CPI utrzymała się na poziomie 6,6%, jednak przy wciąż z dwucyfrowym wzroście dynamiki płac nominalnych, w ujęciu realnym płace rosną nieprzerwanie od czterech miesięcy. Realne płace w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie były więc o 4,9% wyższe niż rok wcześniej. Miesiąc wcześniej dynamika wyniosła 5,8% i była najwyższa od lutego 2019 r. 

Opublikowane dane dotyczą tylko firm niefinansowych zatrudniających ponad 9 pracowników. Badanie to nie obejmuje m.in. administracji publicznej, edukacji, opieki zdrowotnej i mikrofirm. Statystyki te obejmują więc niespełna 40% pracujących. Dodatkowo z innych badań wiemy też, że ok. 2/3 zatrudnionych otrzymuje pensje niższe od tzw. średniej krajowej.

Nieco lepiej opisujący realia polskiego rynku pracy raport o medianie wynagrodzeń GUS publikuje tylko raz na 2 lata. Najnowsze dane zostały upublicznione 12 października 2023 r., ale dotyczyły stanu na październik 2022 roku. Z tego opracowania wynika, że połowa zatrudnionych pracowników otrzymywała 5701,62 zł brutto, czyli 4217 zł na rękę. Był to wynik o 1000 zł wyższy od odnotowanego w 2020 roku, kiedy mediana płac w Polsce wynosiła 4702,66 zł brutto.

Dane, na podstawie których GUS oblicza statystyki przeciętnego wynagrodzenia i zatrudnienia w sektorze przedsiębiorstw, pochodzą z „Meldunku o działalności gospodarczej” (DG-1). W ramach tego sprawozdania podmioty o liczbie pracujących 50 lub więcej osób badane są metodą pełną, a podmioty o liczbie pracujących od 10 do 49 osób – metodą reprezentacyjną. Więcej na ten temat pisaliśmy w artykule „Kto tak dużo zarabia? Wynagrodzenia w Polsce – jak GUS to liczy? [Tłumaczymy]”.

Roczna dynamika zatrudnienia znów na minusie

Liczba zatrudnionych (w przeliczeniu na pełne etaty) w sektorze przedsiębiorstw w listopadzie 2023 roku wyniosła 6494 tys. i była o 0,1 tys. niższa niż miesiąc wcześniej – wynika z danych Głównego Urzędu Statystycznego.

W listopadzie 2023 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw zmniejszyło się więc minimalnie do odnotowanego w październiku, podczas gdy w październiku względem września spadło o 0,1%., a we wrześniu o 0,18 proc. do sierpnia. Był to kosmetyczny, ale jednak 4 z rzędu spadek miesiąc do miesiąca oraz ósmy w tym roku. 

W skali roku odnotowane przeciętne zatrudnienie spadło o 0,1%. W listopadzie 2023 r. przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w porównaniu z listopadem 2022 r. było niższe o 0,2%. Roczna dynamika wciąż pokazuje spadek zatrudnienia.

"Solidny wzrost płac utrzyma się także w przyszłym roku. Będzie on napędzany w dużej mierze przez podwyżki płacy minimalnej oraz wynagrodzeń w sektorze publicznym. Oznacza to, że największe zmiany w 2024 roku będą dotyczyć sektorów usługowych oraz prostszych prac fizycznych. Podwyżki w tych sektorach będą częściowo wyrównaniem zdolności nabywczej utraconej ze względu na inflację. Spodziewamy się, że płace w całej gospodarce wzrosną w przyszłym roku o 10,3 proc." - napisali ekonomiści Polskiego Instytutu Ekonomicznego. 

"Zatrudnienie spadło o 0,2 proc. rdr, po -0,1 proc. w X. To wciąż niewielkie spadki, firmy "chomikują zatrudnienie" w czasie spowolnienia, bo w planach na 2024 dominują te, które chcą zatrudniać, dlatego nie warto rozstawać się z pracownikami teraz" - to z kolei komentarz analityków ING z platformy X. 

"W zatrudnieniu nadal dość ponuro. Dynamika obniżyła się w listopadzie do -0,2 proc. rdr z -0,1 proc., zgodnie z oczekiwaniami. Liczymy, że poprawa nastrojów przedsiębiorstw przełoży się w najbliższych miesiącach na odbudowę zatrudnienia w ujęciu absolutnym (w ujęciu rocznym nadal spadki)" - skomentowali kolejny spadek zatrudnienia rdr analitycy Pekao. 

"Płace, nawet wyłączając sektory bardzo podatne na premie i dodatki, rosną w tempie, który jest spójny nadal z dynamikami dwucyfrowymi, gdy baza statystyczna się wyczyści. Na to należy nałożyć podwyżki płacy minimalnej, podwyżki dla nauczycieli i w budżetówce od stycznia. Szykuje się kolejny rok, w którym wynagrodzenia w gospodarce narodowej grubo przekroczą 10%" - prognozują analitycy mBanku. 

"Na rynku pracy utrzymuje się pogodowy mix – w płacach pełnia lata, w zatrudnieniu – zima. Przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw wzrosło w listopadzie o 11,8% r/r – dynamikę nadal podbijało górnictwo (barbórki), do którego dołączyła energetyka" - tłumaczą eksperci z PKO. 

Źródło:
Przeczytaj w Pulsie Biznesu
Kupuj, trzymaj, sprzedaj. Oto rekomendacje dla akcji z GPW
Michał Kubicki
Michał Kubicki
redaktor Bankier.pl

Redaktor działu Rynki Bankier.pl. Absolwent finansów i rachunkowości na UMCS w Lublinie. W czasie studiów zainteresował się giełdą i rynkami finansowymi, które to zainteresowania rozwinął na SGH w Warszawie na kierunku Bankowość Inwestycyjna. Na co dzień obserwuje notowania warszawskiej giełdy, by przekazać czytelnikom portalu najważniejsze informacje z parkietu oraz przybliżyć istotne wiadomości ze spółek. Telefon 728 927 242

Tematy

Komentarze (19)

dodaj komentarz
arzab
Jeżeli jeszce ta ekipa rządząca dołoży z budżetu do górnictwa będzie to oznaczało, ze nie są ani trochę lepsi od poprzedników i nie warci funta kłaków !
Będzie to czytelny sygnał, że zależy im tylko na włądzy i nie liczą się z kosztami !
po_co
Zdajesz sobie sprawę, że górnictwo jeszcze przez co najmniej 20 lat będzie stanowiło trzon dostaw dla sektora energetycznego?
Jeszcze żaden kraj w UE nie pożegnał się z górnictwem, co prawda są kraje które ograniczyły wydobycie ale z ograniczeniem wykorzystania węgla do produkcji (nie tylko) energii już wcale nie jest tak dobrze.
Zdajesz sobie sprawę, że górnictwo jeszcze przez co najmniej 20 lat będzie stanowiło trzon dostaw dla sektora energetycznego?
Jeszcze żaden kraj w UE nie pożegnał się z górnictwem, co prawda są kraje które ograniczyły wydobycie ale z ograniczeniem wykorzystania węgla do produkcji (nie tylko) energii już wcale nie jest tak dobrze.
Oczywiście chociażby Niemcy wykorzystują przede wszystkim odkrywki ale to wcale nie jest mniej szkodliwa forma wydobycia - o czym mogłeś się dowiedzieć przy okazji afery z Turowem.

Możemy przerzucić się na kupowanie węgla zza granicy ale wtedy budżet będzie się rocznie żegnał z ponad 30 mld zł + mniej więcej kolejnymi 10% co roku.
Gdyby Polska od dziś zaczęła kupować cały węgiel za granicą to przez najbliższe 10 lat wydalibyśmy na ten cel grubo ponad 500 mld zł.

Dla tych którzy pędzą z oznajmieniem, że remedium są OŹE oznajmiam, że nie dziś i nie za 10 lat - niestety ale nie.
Natomiast elektrownia atomowa w Europie jest średnio budowana przez lat 15 więc jeszcze wiele wody w Wiśle upłynie zanim Polska zmieni miks.
blind-oln odpowiada po_co
No i? Nie jest to żaden argument by dawać takie podwyżki. Płace w górnictwie powinny zostać obniżone, by przywrócić rentowność. Niby energetyka tak się opiera na węglu, a jego wydobycie jest nierentowne? Coś tu chyba jednak jest nie tak.
arzab odpowiada po_co
To idżmy krok dalej - zacznijmy w pierwszej kolejności dopłacać do wszystkich nierentownych firm tak jak do PGG, a w drugim kroku dopłacajmy już wszystkim firmom tyle co do PGG bo dlaczego dobrze prosperujące firmy mają być karane brakiem dopłat !
Każda firma musi być rentowna albo zamknięta, a tłumaczenie, że niektórym wolno
To idżmy krok dalej - zacznijmy w pierwszej kolejności dopłacać do wszystkich nierentownych firm tak jak do PGG, a w drugim kroku dopłacajmy już wszystkim firmom tyle co do PGG bo dlaczego dobrze prosperujące firmy mają być karane brakiem dopłat !
Każda firma musi być rentowna albo zamknięta, a tłumaczenie, że niektórym wolno jeździć na grzbiecie innych i to przez dziesiątki lat powoduje, że w takich firmach nie liczą się z kosztami i jeżdżą na dotacjach od innych przez dziesiątki lat !
bha
Cóż.... Niby fajnie wygląda
to 7670 brutto liczone raczej co m-c dość wybiórczo w statystykach. Niestety jakby się całościowo dokładnie przyjrzeć zarobkowaniu wszystkich na rynku i w gospodarce to tak różowo już nie jest i to od dawna!!!. Niestety tak wszyscy od ponad 3 dekad co roku niby coraz godniej i godniej? coraz niby
Cóż.... Niby fajnie wygląda
to 7670 brutto liczone raczej co m-c dość wybiórczo w statystykach. Niestety jakby się całościowo dokładnie przyjrzeć zarobkowaniu wszystkich na rynku i w gospodarce to tak różowo już nie jest i to od dawna!!!. Niestety tak wszyscy od ponad 3 dekad co roku niby coraz godniej i godniej? coraz niby korzystniej dla siebie zarabiają szczególnie niestety w tych raczej dość skromnie % i wybiórczo liczonych i podawanych statystykach - że obecnie po dekadach pracy ludzi na rynku i w gospodarce przecież pracujących latami w ogromie różnych zawodów!!!, tak niby na rynku jest zarobkowo coraz niby godniej dla wszystkich??? - że obecnie średnia emerytura wynosi ich około 3200 brutto i wliczając w to 13,14 emeryturę!!!!!. Cóż... niestety liczy się raczej w statstykach od lat przeciętne wynagrodzenie, ale z kilku najbardziej wygodnych i dochodowych na rynku branż i potem uduje się medialnego jarząbka że niby zarobki,stawki w gospodarce nie są wcale na rynku takie złe i niskie, tyle że stanowią one jakąś raczej tylko podawaną niweielk@ % liczbę z ogółu wszystkich na rynku obecnie pracujących około 16 mln osób! . To taka raczej jest podawana od lat wygodna statystyczna prowizorka zarobkowa niestety raczej znacznie oderwana od rzeczywistego średniego namacalnego dla większości % topowego rynkowego zarobkowania wpływającego co m-c na konta u zdecydowanej większości % osób!. Takie raczej statystyczne od lat i dekad mydlenie oczu niestety.
bha
https://www.money.pl/emerytury/przecietna-emerytura-mocno-w-gore-tak-wzrosly-emerytury-za-rzadow-pis-6950199169436288a.html
zops
Standaryzacja wynagrodzeń miała zatrzymać się na "dwóch tysiącach na rękę."
lukaszslask
No to w przyszlym roku braknie 9 mld i tak co roku bedziemy dokladac kolejne miliardy,a juz zadnej wojny na horyzoncie nie widac…..
To moze obnizka wyplat premii lub plajta i zalozenie nowej spolki,przeciez kopalnie sie nie zapadna,ale juz bez zwiazkow ,z nizszymi wyplatami itp…
po_co
Zupełnie bez zgryźliwości zastanów się nad tym co właśnie napisałeś.
Między średnią, a typową wypłatą na kopalni jest zasadnicza różnica. Typowa wypłata górnicza wynosi mniej niż 1,5 minimalnej krajowej.
Typowa wypłata górnicza to ok. 4 tys. zł na rękę + deputat w postaci mleka gdy zjeżdżasz na dół oraz ekwiwalentu lub tony
Zupełnie bez zgryźliwości zastanów się nad tym co właśnie napisałeś.
Między średnią, a typową wypłatą na kopalni jest zasadnicza różnica. Typowa wypłata górnicza wynosi mniej niż 1,5 minimalnej krajowej.
Typowa wypłata górnicza to ok. 4 tys. zł na rękę + deputat w postaci mleka gdy zjeżdżasz na dół oraz ekwiwalentu lub tony węgla na kwartał. Są jeszcze bony i barburka oraz składki na związki (bo nie wiedzieć czemu mistrzowie optymalizacji kosztów nigdy nie wspomną o tym, że związki rżną górników na lewo i prawo).

Z czego chcesz tutaj obciąż i kim chcesz wykonywać tę pracę skoro za moment sprzątaczka będzie zarabiać niewiele mniej niż górnik.
Rozumiem, że w głowach ludzi 5-6 tysięcy złotych wciąż brzmi jak mnóstwo pieniędzy (bo taki był cel władzy) ale pragnę przypomnieć, że za raptem 11 dni będzie to próg wypłaty osób o najniższych kwalifikacjach zawodowych.

Naprawdę, zjedź chociaż raz na czynny chodnik. Doświadcz tego jak żyje kopalnia, zobacz na własne oczy jak metalowe belki, które są w stanie utrzymać Twój samochód, są gięte jak zapałki przez miękki węgiel.
Doświadcz tej klaustrofobicznej atmosfery i kilku kilometrowego spaceru w totalnej ciemności - szybko nabierzesz szacunku do pracy jaką wykonują Ci ludzie.

Jasne, że węgiel importowany z Rosji, Chin czy krajów afrykańskich jest tańszy tylko weź pod uwagę, że tam nie szanuje się ludzi. Przykładowo w Chinach nie ma dnia aby ktoś nie zginął w kopalni - ginie się tam codziennie.
Przykład Czech też jest zdecydowanie zbyt stereotypowy, nie wszystkie kopalnie w Czechach były i są rentowne, a same pokłady różnią się od tych w Polsce.
W Czechach spotkasz się z niskimi pokładami które ciągną się kilometrami, więc opłaca się tworzyć niskie kompleksy ścianowe. W Polsce pokład wije się jak wąż, więc węgiel w ścianie jest ale może go być kilka metrów po czym spotyka się litą skałę, a tuż za nią kolejny pokład.
I nic z tym nie zrobisz to tak to wygląda w naszych złożach więc takie niskie kompleksy mają zastosowanie w specyficznych warunkach.

Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki