REKLAMA
WAKACJE NA GIEŁDZIE

Dow Jones: nowy rekord na wykupionym rynku

2013-03-08 07:28
publikacja
2013-03-08 07:28

Przy RSI zbliżającym się do 70 średnia przemysłowa Dow Jonesa – czyli najważniejszy indeks nowojorskiej giełdy – nieznacznie poprawił swój historyczny rekord. Analitycy pytają: kiedy korekta?

Na zamknięciu czwartkowych notowań DJIA osiągnął wartość 14.354,69 punktów, co jest najwyższym poziomem w historii. Była to trzecia sesja z rzędu, na której Dow Jones śrubował rekordy wszech czasów.

Ostatnie 12 miesięcy w wykonaniu indeksu S&P500
Źródło: Bankier.pl

Indeks S&P500 zyskał 0,18%, wspinając się na wysokość 1.544 pkt. i do maksimum z października 2007 roku brakuje mu już tylko 1,35%. Nasdaq po zwyżce o 0,3% znalazł się na poziomie 3.232 pkt., czyli najwyżej od 12 lat.

Wakacje na giełdzie

Do kupowania rekordowo drogich akcji inwestorów zachęciły dane napływające z amerykańskiego rynku pracy. Liczba noworejestrowanych bezrobotnych spadła do 340 tys. i była o 7 tys. niższa niż tydzień wcześniej. Rynek oczekuje, że piątkowy raport Departamentu Pracy pokaże, iż zatrudnienie w sektorach pozarolniczych wzrosło w lutym o 160 tys.

Warto odnotować, że nowe rekordy Dow Jonesa przyjmowane są na Wall Street bardzo sceptycznie. Analitycy zamiast wróżyć niekończącą się hossę częściej zastanawiają się, kiedy nastąpi korekta zimowych wzrostów.

Sceptycy zwracają uwagę na silne wykupienie rynku mierzone 14-dniowym RSI. W przypadku DJIA wskaźnik ten sięgnął wczoraj 69,8, podczas gdy za umowną granicę wykupienia rynku uznaje się wartość 70. Oczywiście wykupiony rynek może wciąż rosnąć (czego od dwóch miesięcy doświadczamy w Japonii), ale prawdopodobieństwo nadejścia spadkowej korekty zdecydowanie wzrosło.



Krzysztof Kolany
Bankier.pl
Źródło:
Tematy
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają
Nie tylko 0 zł za konto. Sprawdź, które rachunki firmowe naprawdę się opłacają

Komentarze (1)

dodaj komentarz
~salman
Ha, ha, śmiać się chce jaką wciskacie ludziom ciemnote... Trend żywi się wątpliwościami, więc jeśli "analitycy" wróżą korektę, to najprawdopodobniej jej nie będzie. Rynek może róść tak długo jak chce, na przekór sztucznym wskaźnikom, które tak naprawdę niczemu nie służą. Po drugie trend jest jak rozpędzony pociąg, niełatwo Ha, ha, śmiać się chce jaką wciskacie ludziom ciemnote... Trend żywi się wątpliwościami, więc jeśli "analitycy" wróżą korektę, to najprawdopodobniej jej nie będzie. Rynek może róść tak długo jak chce, na przekór sztucznym wskaźnikom, które tak naprawdę niczemu nie służą. Po drugie trend jest jak rozpędzony pociąg, niełatwo go zatrzymać, bo pcha go do przodu jego własna inercja. To co naprawdę zastanawia, to nędza polskiego rynku, niby jakieś obroty są, ale kto właściwie gra, nie wiadomo, z pewnością nie agresywny kapitał zachodni. Z drugiej strony, komu zachodni spekulanci mieliby sprzedawać w czasie dystrybucji? OFE nie mogą już grać w ruletkę publicznymi pieniędzmi, a drobni gracze na razie się boją, bo przecież jesteśmy daleeeeko (niżej) od historycznych szczytów. Zresztą nie dość, że ryzykują jak w kasynie, to jeszcze od przysłowiowego łutu szczęścia muszą zapłacić 19% (czytaj: 20 :) haracz.

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki