Piątkowa sesja na Wall Street zakończyła się niewielkimi zmianami głównych indeksów, ale w skali całego tygodnia zanotowały one straty. W centrum uwagi są wyniki spółek, konflikt na Bliskim Wschodzie oraz posiedzenie Rezerwy Federalnej w przyszłym tygodniu.


Dow Jones Industrial na zamknięciu wzrósł o 0,46 proc. i wyniósł 51.947,25 pkt.
S&P 500 na koniec dnia zyskał 0,05 proc. i wyniósł 7.411,98 pkt.
Nasdaq Composite zniżkował o 0,64 proc. do 254.975,82 pkt.
Indeks spółek o średniej kapitalizacji Russell 2000 spada o 0,25 proc. i wynosi 2.932,41 pkt.

Indeks VIX spada o 0,59 proc. do 18,57 pkt.
W skali całego tygodnia Dow Jones i S&P 500 spadły odpowiednio o 0,6 i 0,7 proc. Nasdaq zanotował tygodniowy spadek o ponad 2 proc.
Sezon wyników finansowych w Stanach Zjednoczonych za drugi kwartał rozpoczął się lepiej, niż oczekiwano. Amerykańskie korporacje odnotowały solidny wzrost zysków i znacznie przekroczyły prognozy Wall Street.
Według FactSet, 27 proc. spółek z indeksu S&P 500 opublikowało wyniki, z czego 86 proc. przekroczyło szacunki zysku na akcję, a 80 proc. przekroczyło oczekiwania dotyczące przychodów.
Łączna stopa wzrostu zysków w tym kwartale wynosi obecnie 37,9 proc. w porównaniu z rokiem poprzednim, co stanowi znaczny wzrost w porównaniu z 23,2 proc. oczekiwanym pod koniec czerwca. Jeśli utrzyma się na tym poziomie, będzie to najszybsze tempo wzrostu zysków od trzeciego kwartału 2021 roku, według FactSet.
Poprawa ta jest efektem połączenia pozytywnych niespodzianek w zyskach i rewizji szacunków w górę, przy czym dziewięć z jedenastu sektorów indeksu odnotowało wyższe oczekiwania dotyczące zysków od 30 czerwca.
Akcje Intela spadły podczas piątkowej sesji o 8 proc. chociaż wyniki producenta chipów za drugi kwartał przewyższyły oczekiwania Wall Street. Inni producenci chipów również odnotowali spadki, w tym Broadcom, AMD i Micron Technology.
W przyszłym tygodniu rynki będą czekać na decyzje banków centralnych USA, Wielkiej Brytanii i Japonii. We wszystkich przypadkach oczekiwana jest stabilizacja stóp procentowych, a głównym przedmiotem uwagi będzie rozkład akcentów w komunikacji decydentów monetarnych, wobec ponownie rosnących ryzyk inflacyjnych wraz z eskalacją sytuacji na Bliskim Wschodzie.
Z kolei rynek akcji żył będzie wynikami kolejnych big-techów, spółek z sektora półprzewodników i powiązanych z branżą AI, w tym Apple, Microsoft, Meta, Qualcomm. Zaraportują także giganci FMCG Mondelez i P&G, a ponadto: Visa, Coca-Cola, Boeing, UPS, Barclays, L'Oreal, Airbus UBS, Rio Tinto, Starbucks, Mastercard, Shell, British American Tobacco, Sanofi, ING.
"Dwa główne problemy dużych firm technologicznych to fakt, że nakłady inwestycyjne nie są już finansowane wyłącznie z wolnych przepływów pieniężnych oraz to, że tańsza, oparta na otwartym kodzie źródłowym sztuczna inteligencja poważnie zagraża modelom biznesowym” – napisali w raporcie analitycy Deutsche Bank pod kierownictwem Jima Reida.
Władze USA ogłosiły w czwartek nowe cła w wysokości 10 i 12,5 proc. na 60 partnerów handlowych, z wyłączeniem niektórych kategorii produktów. Taryfy zastępują 10-procentową stawkę globalną, wygasającą 24 lipca.
Inwestorzy analizują informacje nt. wojny USA-Iran.
Prezydent USA Donald Trump zapowiedział w czwartek, że szkody wyrządzone przez Iran statkom i ładunkom będą pokrywane z irańskich środków, będących pod kontrolą USA.
Szef MSZ Iranu Abbas Aragczi oświadczył w piątek, że ogłoszony przez prezydenta USA Donalda Trumpa zamiar, by wykorzystać zamrożone irańskie aktywa do pokrycia szkód wyrządzonych przez Teheran statkom i ładunkom w Zatoce Perskiej, stanowi precedens o charakterze zapalnym.
Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) podało, że amerykańskie wojsko skutecznie przeprowadziło w nocy z czwartku na piątek kolejną serię uderzeń na cele wojskowe w Iranie. Była to 13. z rzędu noc amerykańskich ataków na Iran.
"Wielokrotnie w przeszłości w ostatnich latach widzieliśmy, że rynki akcji przereagowywały na wydarzenia wojenne, częściowo gdyż wzmagają one niepewność. Jednakże takie okresy odwrotu od ryzyka również bywały w przeszłości okazją do kupna i tego również oczekujemy teraz" - ocenia Thomas Lee z Fundstrat Global Advisors.
„To, co dzieje się na Bliskim Wschodzie, może mieć realny wpływ na gospodarkę, jeśli chodzi o ograniczenie przepływu węglowodorów i zwiększenie zdolności absorpcyjnych światowej gospodarki w celu poradzenia sobie z tym problemem” – powiedział Bill Northey, dyrektor ds. inwestycji w US Bank Asset Management Group.
Chociaż dyrektor Northey uważa, że stopy procentowe pozostaną niezmienione w przyszłym tygodniu w świetle wzrostu cen ropy naftowej w tym tygodniu, dyrektor ds. inwestycji dodał:
„Przewodniczący Fed Kevin Warsh jasno wyraził się na temat powrotu poziomu inflacji amerykańskiej gospodarki do założonego celu i traktuje to jako decyzję. Wierzymy mu na słowo”.
Sprzedaż nowych domów w USA w czerwcu wyniosła 628 tys. w ujęciu rocznym, wobec oczekiwanych 607 tys. Miesiąc wcześniej odnotowano sprzedaż w wysokości 618 tys., po korekcie z 580 tys.
W ujęciu mdm sprzedaż wzrosła o 1,6 proc. wobec spadku o 4,3 proc. mdm miesiąc wcześniej, po korekcie. Analitycy oczekiwali +4,8 proc. mdm.
Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze przemysłowym, przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w lipcu 53,8 pkt. wobec 53,9 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym wyliczeniu. Rynek oczekiwał 54,4 pkt.
Indeks PMI, określający koniunkturę w amerykańskim sektorze usługowym przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w lipcu 53,6 pkt. wobec 51,2 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym wyliczeniu. Rynek oczekiwał 51,5 pkt.
Indeks PMI composite w USA, przygotowywany przez S&P Global, wyniósł w lipcu 53,6 pkt. wobec 51,9 pkt. w poprzednim miesiącu - podano we wstępnym wyliczeniu. Rynek oczekiwał 52,2 pkt.
Na rynku ropy kontrakty na WTI na sierpień zniżkują o 3,12 proc. do 89,30 USD za baryłkę, a wrześniowe futures na Brent spadają o 3,93 proc. do 96,73 USD/b. (PAP Biznes)
pr/




























































