Notowania dolara względem euro osiągnęły najmocniejsze poziomy od listopada. Natomiast kurs euro do złotego pozostał stabilny, nieznacznie przekraczając ustanowione niedawno 4-letnie minimum.


W piątek o 9:14 kurs euro kształtował się na poziomie 4,2620 zł i pozostawał na zbliżonym poziomie co w poprzednich dniach. W tym tygodniu euro było już kwotowane najniżej od lutego 2020 roku. Momentami notowania wspólnotowej waluty schodziły nawet w pobliże 4,20 zł.
Wsparciem dla złotego był czwartkowy komunikat z Europejskiego Banku Centralnego. Co prawda EBC utrzymał stopy procentowe na najwyższym poziomie od niemal ćwierć wieku, ale sama treść komunikatu była zdecydowanie mniej „jastrzębia” niż jeszcze w marcu. To sugestia, że już na najbliższych posiedzeniach Rady Prezesów może dojść do pierwszej obniżki stóp procentowych.
- Dysparytet stóp procentowych między Polską a strefą euro (który się jeszcze powiększy) sprzyja strategii carry trade na złotym (…) Do tego dochodzi spodziewany niedługo napływ środków z KPO, z których przynajmniej część – jak spodziewają się inwestorzy – zostanie wymieniona na rynku. Dlatego dalszy ruch EUR/PLN w kierunku 4,20 to nasz scenariusz bazowy - napisali w niedawnym raporcie analitycy Banku Pekao.
Globalnie największy wpływ na rynki walutowe miały środowe dane o inflacji CPI w Stanach Zjednoczonych. Kolejny zaskakujący „gorący” odczyt inflacyjny z Ameryki sprawił, że rynek wycofał się ze spekulacji na temat czerwcowej obniżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej oraz ograniczył oczekiwaną liczbę tegorocznych cięć z trzech do dwóch. W efekcie dolar umocnił się względem euro. Kurs EUR/USD w piątek rano wynosił 1,06780 i był najniższy od 13 listopada.

Na polskim rynku przekładało się to na dolara po 3,9876 zł – a więc o dwa grosze droższego niż dzień wcześniej. Tylko w tym tygodniu amerykańska waluta podrożała o przeszło 7 groszy. Niemniej jednak od początku roku na parze dolar-złoty obowiązuje trend boczny w zakresie 3,90-4,06 zł.
Czwarty dzień z rzędu drożał za to frank szwajcarski, który jeszcze na początku tego tygodnia był notowany najniżej od niemal dwóch lat. W piątek o poranku helwecka waluta kosztowała 4,3708 zł i była o prawie grosz droższa niż w czwartek wieczorem.
Kurs funta brytyjskiego osiągnął poziom 4,9911 zł i był o grosz wyższy niż dzień wcześniej. W poniedziałek szterling był notowany po niespełna 4,92 zł i był najtańszy od grudnia 2020 roku.
KK





























































