Środowy poranek przyniósł utrzymanie kursu euro blisko najniższych poziomów od przeszło 4 lat. Analitycy sądzą, że to jeszcze nie koniec aprecjacji polskiego złotego i że kurs euro może spaść do 4,20 zł.


O 10:11 kurs euro kształtował się na poziomie 4,2659 zł i był o 0,7 grosza wyższy niż na zakończeniu wtorkowych kwotowań. Dzień wcześniej euro było najtańsze od lutego 2020 roku i kosztowało już tylko 4,2528 zł.
- Dysparytet stóp procentowych między Polską a strefą euro (który się jeszcze powiększy) sprzyja strategii carry trade na złotym (…) Do tego dochodzi spodziewany niedługo napływ środków z KPO, z których przynajmniej część – jak spodziewają się inwestorzy – zostanie wymieniona na rynku. Dlatego dalszy ruch EUR/PLN w kierunku 4,20 to nasz scenariusz bazowy - napisali w porannym raporcie analitycy Banku Pekao.
Okolice 4,20 zł to także lokalne minimum kursu euro ze stycznia 2020 roku. Niższe niż 4,20 zł wartości kursu EUR/PLN wcześniej obserwowano w marcu 2018 roku. A więc ponad 6 lat temu. Póki co wydaje się, że rubież 4,20 zł to maksymalny zasięg obecnej fali spadkowej.
Tym bardziej, że na rynkach finansowych w ostatnim czasie obserwujemy coraz większą nerwowość. A to z powodu uporczywie silnej presji inflacyjnej w Stanach Zjednoczonych, która może udaremnić oczekiwane w tym roku obniżki stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Odczyt inflacji CPI za marzec poznamy dziś o 14:30 czasu polskiego.

- Rynkowy konsensus zakłada przyspieszenie rocznej dynamiki CPI, co – zwłaszcza w przypadku wyższego od oczekiwań odczytu – mogłoby wpływać na dalsze studzenie prawdopodobieństwa cięć stóp procentowych w USA w tym roku. Rynkową konsekwencją byłby powrót do umocnienia dolara i nieco wyższe rentowności obligacji amerykańskich – napisał Mateusz Sutowicz z Banku Millennium.
W oczekiwaniu na dane inflacyjne z Ameryki kurs EUR/USD pozostawał bez większych zmian w pobliżu poziomu 1,0850. Na polskim rynku przekładało się to na dolara po 3,9276 zł. Od początku roku kurs USD/PLN waha się w zakresie 3,90-4,06 zł.
Blisko swych dwuletnich minimów utrzymują się za to notowania franka szwajcarskiego względem złotego. W środę rano helwecka waluta była wyceniana na 4,3476 zł. W poniedziałek kurs CHF/PLN spadł nawet do 4,3154 zł.
Poniżej 5 zł spadły notowania funta brytyjskiego. Za szterlinga płacono 4,9843 zł. Jeszcze na początku tygodnia funt był najtańszy od grudnia 2020 roku.
KK
































































