Była to kolejna sesja w myśl zasady, że dobrze znaczy źle. Solidne dane z gospodarki Stanów Zjednoczonych doprowadziły do spadków cen akcji na Wall Street.


S&P500 zakończył środową sesję na poziomie 4 739,21 pkt., co przekładało się na spadek o 0,56%. Nasdaq utracił 0,59% i osunął się do 14 855,62 pkt. Dow Jones oddał tylko 0,25% i finiszował z wynikiem 37 266,67 pkt.
Kluczem do środowej sesji były dane makro z USA. Sprzedaż detaliczna w grudniu podniosła się (nominalnie) o 0,6% mdm, przewyższając rynkowy konsensus na poziomie 0,4% mdm. To sygnał, że amerykański konsument choć wciąż deklaruje kiepskie nastroje, to nadal chętnie sięga do portfela (a raczej wykorzystuje do maksimum limity na kartach kredytowych). Bez szału wypadły za to statystyki produkcji przemysłowej, która w grudniu wzrosła o zaledwie 0,1% mdm i była raptem o 1% wyższa niż przed rokiem. Nieoczekiwanie mocno poprawiły się też nastroje deweloperów – indeks NAHB wzrósł w styczniu do 44 pkt. względem 37 pkt. w grudniu i oczekiwanych 39 pkt.
Niemniej jednak to dane z handlu najmocniej wpłynęły na rynek. Po ich publikacji w górę poszły rentowności obligacji skarbowych. W przypadku papierów 2-letnich był to ruch aż o 12 pb. w górę, ale w przypadku 10-letnich tylko 3 pb. Traderzy z rynku terminowego nieco tylko pohamowali swoje oczekiwania względem „hojnych” obniżek stóp procentowych w Rezerwie Federalnej. Rynek nadal obstawia aż 5-6 obniżek po 25 pb. każda do końca 2024 roku. W grudniu członkowie FOMC sygnalizowali maksymalnie trzy cięcia.
Jeśli kolejne publikacje makroekonomiczne będą wskazywały na to, że Fed nie musi nagle i gwałtownie obniżać stóp procentowych (tj. nie będą sygnalizowały recesji), to rachuby większości inwestorów z Wall Street mogą okazać się gorzej niż błędne. Dlatego w kolejnych miesiącach można się spodziewać zwiększonej wrażliwości rynków na statystyki z największej gospodarki świata.
Optymizmem nie napawa się też to, co dzieje się w Chinach. Inwestorzy bardzo nerwowo zareagowali na urzędowo przewidywalne dane makro z Państwa Środka. Odczyt PKB okazał się (jak zwykle) zgodny z linią partii, ale już reakcja rynku taka nie była. Hongkoński indeks HangSeng spadł o 3,7% i znalazł się najniżej od 2022 roku. Shanghai Composite po raz ostatni był widziany tak nisko wiosną 2020 roku.
Wśród największych (przynajmniej pod względem kapitalizacji) spółek ponownie negatywnie wyróżniły się walory Tesli, które przeceniono o ponad 2%. Była to reakcja na zapowiedź obniżki cen modelu Y na rynku europejskim. W gronie 30 blue chipów po blisko 3% potaniały walory Disneya, Walgreens oraz Caterpillara.
KK

































































