„Projekt stanowi, że będzie można zgłosić informację o wysokości wierzytelności niezapłaconej w terminie, a nie ogólnej. Jeśli więc dłużnik nie spłaci raty rachunku w wysokości np. 50 zł, będzie mógł trafić do rejestru. Nowela rozważa też możliwość wymiany informacji między biurami polskimi i europejskimi. Zdaniem ministerstwa projekt zapewni dokładniejszą weryfikację wiarygodności płatniczej kontrahenta.” - informuje dziennik.
„- Trudno jednak mówić o pewniejszej weryfikacji, jeśli miliony danych w posiadaniu funduszy sekurytyzacyjnych, ubezpieczycieli oraz firm zarządzania należnościami nie będą w legalnym obrocie” - twierdzi Iwona Janeczek z KSV Biura Informacji Gospodarczej.
„- Nie należy też zmieniać kwot wymagalnego zadłużenia. Brak jest uzasadnienia dla przekazywania informacji, iż dłużnik zalega ze spłatą złotówki z kredytu na 100 tys. zł” - mówi dr Krzysztof Markowski, prezes Zarządu Biura Informacji Kredytowej.
„Projekt wprowadza otwarty katalog wierzycieli uprawnionych do zgłaszania dłużników do BIG. Obecnie takiego prawa nie mają np. spółdzielnie wobec najemców niebędących ich członkami czy gminne zakłady budżetowe za zaległości z czynszów czy opłat za wywóz śmieci.
-To słuszne rozwiązanie. Olbrzymia skuteczność biur wskazuje, iż główną przyczyną regulowania należności przez dłużników jest obawa przed ujawnianiem danych o ich długach w biurze - mówi Andrzej Kulik, rzecznik Krajowego Rejestru Długów BIG.
Projekt wyłącza jednak z tego katalogu wierzycieli wtórnych (windykatorów, fundusze seku-rytyzacyjne) i podmioty dochodzące należności publicznoprawnych.” - czytamy w „Gazecie Prawnej”.
Więcej informacji w „Gazecie Prawnej”.
Źródło:Biuro Informacji Kredytowej































































