13.09. Warszawa (PAP) - Obecnie dług publiczny wynosi około 53 proc. PKB - poinformował we wtorek minister finansów Jacek Rostowski. Dodał, że osłabienie złotego wobec euro ma wpływ na zwiększenie długu publicznego, ale jednocześnie jest korzystne dla eksporterów.
"Osłabienie złotego trochę zwiększa dług publiczny, ale nie w jakiś groźny sposób, wynosi on obecnie około 53 proc. PKB" - powiedział Rostowski w Radiu Zet.
Minister przyznał również, że osłabienie złotego ma pozytywny wpływ na krajowy eksport. "Rynki trochę nam pomagają, pomagają eksporterom. (...) To osłabienie złotego ułatwia eksport, pozwoli utrzymać miejsca pracy w Polsce, jest naturalnym stabilizatorem" - podkreśla Rostowski.
Dodał także, ze sytuacja Grecji nie będzie miała bezpośredniego wpływu na polski sektor bankowy.

"Grecja jeszcze nie upada, jest bliski groźny scenariusz, jeszcze miesiąc czasu powinno być, żeby Unia Europejska się z Grecją dogadała" - podkreśla Rostowski. "Polskie banki są bezpieczne, nie mają obligacji greckich. Polski system bankowy jest bardzo silny, upadek Grecji może mieć efekt pośredni, w jakiś sposób pośredni. Wpływ kanałem bankowym będzie ograniczony" - dodał.
Minister finansów zadeklarował również, że Platforma Obywatelska po wyborach parlamentarnych nie podniesie podatków. (PAP)
bg/ asa/ mki/ Foto:PAP/ Radek Pietruszka
Komentuje Jarosław Ryba, analityk Bankier.pl |
|
Rynkowe fale mogą zatopić zieloną wyspęOsłabienie złotego, jakie obserwujemy wbrew temu, co mówi minister Rostowski, może być groźne dla Polski. To prawda, że słabsza złotówka wspiera konkurencyjność naszych eksporterów, ale ten medal ma też drugą stronę. Słabsza złotówka to wyższe ceny na wszystkie produkty importowane. Zaczynając od dóbr konsumpcyjnych, na surowcach kończąc. Polska nie jest samowystarczalną zieloną wyspą, a wymiana handlowa jest podstawą rozwiniętej gospodarki. O ile ceny zagranicznych dóbr konsumpcyjnych wzrosną same z siebie, o tyle ceny dóbr narodowej produkcji wzrosną dzięki droższym surowcom energetycznym i procesom inflacyjnym zapoczątkowanym przez droższy import. Więcej... |













Rynkowe fale mogą zatopić zieloną wyspę

















































